Pewnie każdy z nas, a zwłaszcza grający MTT, życzyłby sobie co tydzień załapać się na jakiś większy ship. Dla mniej obeznanych z tematem – jest to określenie odnoszące się do przygarnięcia większej ilości playmoney/żetonów w danym turnieju. Stąd określenie „SHIP” ma zazwyczaj pozytywny wydźwięk w społeczności pokerzystów, o ile nie jest wymawiany z zazdrością współgraczy…

Także na łamach Pokerground chcemy kultywować tradycję SHIP-ów. Jeżeli nie wchodzisz jeszcze dziennie na nasz portal (nie rozumiemy tego, ale z trudem akceptujemy) lub niedziela to dla Ciebie jedyny dzień, żeby wyrwać się ze szponów hazard.. ehm grindu i zjeść rosołek u babci, SHIP będzie idealny. Pasuje?

W takim razie zapraszam!

ship_tattoo_dedfhgdfhdfsign_by_helldemondavey-d4gxspd

[quote style=”1″]

S.H.I.P – subiektywna historia informacji pokerowych

[/quote]

PCA2014_440x274

[ip-shortcode type=”headline” color=”#ffffff” font=”16″ fontfamily=”Arial” bg=”bghl1-blue”]P-okerowy C-urort pełen A-trakcji[/ip-shortcode]

Dolphin in front of Royal Towers

Nie jestem rybą!

Co by złego nie mówić o Pokerstars – nawet pomijając odwieczny temat rigged softu – to jedno trzeba im przyznać: oferta rozgrywek na żywo z roku na rok staje się coraz bardziej spektakularna i przyciąga oko każdego szanującego się zawodowca, a za nim stadko mniej lub bardziej nastawionych na sensowną grę fishek. Wśród wielu przystanków na co rocznej mapie Starsów przysłowiową wisienką na torbie… ehkm torcie nadal pozostaje PCA. Klimaty kapitana Sparrowa, kapitalne lokacje i ciekawy dobór poszczególnych eventów sprawia, że prawie każdy chciałby się tam znaleźć. W tym tygodniu informowaliśmy o rozstrzygnięciach w turnieju pod nazwą „zastaw się a wkup się„, czyli mowa tutaj o HighRollerze. Główną wygraną przytulił Fabian Quoss, który nie miał łatwego zadania ścierając się w finale z takimi tuzami pokera jak Antonio Esfandiari i Vanessa Selbst. Ciekawe, czy kaska wystarczy nowemu  mistrzowi na zakup chociaż jednej małej wysepki znajdującej się w rejonach rozgrywanych eventów? Za to w turnieju głównym mieliśmy pokaźną reprezentację Polaków, którzy z dobrym skutkiem rywalizowali z ponad tysiącem rywali z całego świata. Jak widać wysokie wpisowe plasujące się w okolicach 10 000$ jest już w zasięgu sporej części pokerowych prosów z kraju nad Wisłą. W grze mamy nadal jednego z naszych reprezentantów!

torba-na-laptopa-damska-164735_L

„This torba is on fireeee   „A.Keys

Wracając do tematu torby… tzn. turniejów Pokerstars zdaje się nie zamierza dać chwili wytchnienia bankrollom swoich graczy, ponieważ już teraz ogłoszony został harmonogram TCOOPa pierwszego w tym roku festiwalu na tej platfromie. Wybór jest ogromny nic tylko brać stakingi i jazda! Jak to mówią starożytni Indianie: „Torba or Glory!”

[ip-shortcode type=”headline” color=”#ffffff” font=”16″ fontfamily=”Arial” bg=”bghl1-blue”]Przyczajony tygrys?[/ip-shortcode]

2144149_przyczajony-tygrys

Pierwszy akapit tegoż SHIP-a ewidentnie mógł się wydać zalążkiem artykułu sponsorowanego napisanego na cześć platformy z gwiazdką w logotypie. Nic już nie poradzę, że ekspansja ta jest raczej niepodważalnych faktem, niż wymysłem CEO biorących niebotyczne gaże za swoje managerskie usługi. Wszelkie wieści zdają się potwierdzać pozycję lidera, ale kim owy przyczajony tygrys? Chociaż wydaje się, że funkcjonowanie FTP jest jedynie niezrozumiałym zabiegiem stylistycznym, który ma za zadanie w długofalowym rozrachunku hiperbolizować pozycję firmy matki, to działania notabli działających pod skalanym szyldem FTP nabierają rumieńców, niczym pełnokrwista konkurencja. Zarówno nowy system lojalnościowy wyróżniający nowych herosów wśród tłumu, jak i nowe sposoby na zarabianie, w połączeniu z autorskimi cyklami turniejowymi świadczą o tym, że nowy zarząd spółki nie zamierza próżnować. Co to oznacza dla graczy? Chyba tak rozwijająca się sytuacja niesie więcej plusów i pozwoli bardziej proporcjonalnie rozmieścić najlepsze sharki w sieci.

[ip-shortcode type=”headline” color=”#ffffff” font=”16″ fontfamily=”Arial” bg=”bghl1-blue”] Pokerroomowy magiel wzajemnej adoracji.[/ip-shortcode]

Zazwyczaj ten dział wypełniają historię upadków i wzlotów (tak, właśnie w tej kolejności) firm związanych z branżą e-gamingu. I w tym tygodniu oczywiście jedna z takich historii zawitała na łamy Pokerground. W tym tygodniu na celowniku w takim razie Bodog i jego filipińska choroba. Widocznie zakaźna…

1366067446_by_piasekpustyni

Ciężko powiedzieć, jakie zapisy mają w swoich kontraktach prosi pobierający pensje od lidera pokerowych rankingów, ale chyba metafizyczne wypowiedzi w stylu Mercier’a nie są jedynie strategią ocieplania wizerunku grinderów reprezentujących gwiazdkę. Jego startowe 100 000 za cały rok nie picia, wydają się jednak kropelką w morzu, gdyby sprawa miała dotyczyć innego gracza highstakes. Tutaj nawet Phil Ivey nie przyjąłby beta :)

article-2517103-19CA17BB00000578-196_634x633

Od jutra nie piję, NOT!

[ip-shortcode type=”headline” color=”#ffffff” font=”16″ fontfamily=”Arial” bg=”bghl1-blue”] Nasze najlepsze, czyli bajzel na Wiejskiej i w okolicach.[/ip-shortcode]

W tym tygodniu o dziwo informacje prasowe, które udało się nam zaobserwować wybrzmiewają zgoła innym – w porównaniu do standardowej kakofonii – tonem. Przegląd Sportowy opublikował artykuł, który stara się pozycjonować pokera na równi z innymi dyscyplinami sportowymi. Pokerzysta profesjonalny łac. homo grinderus (nie wchodźmy jednak głębiej w przedrostek homo) jawi się tam jako atletycznie przysposobiony, mentalnie zrównoważony olimpijczyk niestrudzenie przemierzający kolejne fazy turnieju, niczym maratończyk popylający w skwarze na 40 kilometrze biegu. Jaka jest prawda, każdy wie, ale czasem miło jest przeczytać coś pozytywnego o postawie pokerzysty pro, prawda? Sprawne oko zauważy, że wypowiedzi przytaczanych (głównie) ex-sportowców łączy co prawda coś więcej, niż jedynie zamiłowanie do aktywności ruchowej. Ronaldo, Sheva i Nadal.. hmm na czyim kontrakcie sponsorskim oni są? Jak to jednak najczęsciej bywa, poker łączony jest ze sportem w odniesieniu do rozgrywek turniejowych, natomiast gry cashowe pozostają w cieniu. Może to i dobrze, jakie jest Wasze zdanie?

[ip-shortcode type=”headline” color=”#ffffff” font=”16″ fontfamily=”Arial” bg=”bghl1-blue”]Jamniczek.[/ip-shortcode]

552890121111-pies-jamnik-goraca-psa--tla

Wraz z przywdzianiem postnej szaty składającej się tradycyjnie z lnianego sznura i lnianego wora po ziemniakach (lub jak to mówią u Alchemika- po pyrach) przez wspomnianego wcześniej Jasona poruszyło się również sumienie innego, bardziej „zaprawionego w bojach” gracza. Jeżeli jeszcze nie wiecie o kim mowa, to Yeah Baby chodzi o Scottiego. Ten wietamski pro, utytułowany wielokrotnie za sprawą wyników stricte pokerowych, a bez wątpienia dzierżący również palmę pierwszeństwa jeżeli chodzi o zdolność grania pod wpływem, również postanowił zmienić swoje życie! Jego noworocznym postanowieniem jest ograniczenie spożycia do ekstremalnie małej dawki alkoholu w ilości 0,7 whisky na dobę. Trzymamy kciuki za księcia pokera.

2926

Pić już tyle nie będę, ale psów sobie nie odmówię!

(zdarzenia i sytuacje przedstawianie w Jamniczku są niezbyt prawdziwe i zrodziły się w chorym umyśle redaktora, prawdopodobnie w związku z niedzielnym porankiem, po sobotnim wieczorze.)

 

pozdrawiam

 

 

daero