Ryan Riess - MILLIONS UK

Ryan Riess wspomina zwycięstwo w najważniejszym turnieju pokerowym na świecie. I wyjaśnia, czy żałuje słów, gdy uznał się za najlepszego pokerzystę na świecie.

W poniedziałek minęło pięć lat od triumfu Ryana Riessa w Main Evencie WSOP. Amerykanin okazał się lepszy od 6.351 rywali. W nagrodę otrzymał 8.361.570$. W całej dotychczasowej karierze live wygrał 13.278.573$.

Na portalu ClubPoker.net ukazał się z tej okazji wywiad z amerykańskim pokerzystą. Na początku wywiadu Riess został zapytany, jakie uczucia, emocje towarzyszyły mu w turnieju sprzed pięciu lat. „W tamtym czasie byłem dosyć naiwny. Nie rozumiałem w pełni znaczenia tego turnieju. Zrozumienie tego zajęło mi kilka lat. Gdybym od razu był świadomy tego znaczenia, to z pewnością nie zagrałbym tak samo. Jednak to pozwoliło mi na mniejszą presję. Dopiero później pojąłem miarę tego turnieju” – odpowiedział.

Życie bez zmian

Wraz ze zwycięstwem pojawiły się ogromne pieniądze. „Moje życie nie zmieniło się zbyt mocno. Miałem tę samą grupę przyjaciół. Powiedziałbym, że największą wygraną była wolność. Te pieniądze pozwoliły mi już dłużej się nie martwić o moje finanse, pozwoliły mi podróżować po świecie, brać udział w turniejach” – wyjaśnił.

Dopytywany, czy zwycięstwo miało jakieś negatywne skutki odpowiedział: „Nie, nie wydaje mi się. Nie popadłem w żadną głupotę. Zarządzam swoimi pieniędzmi wystarczająco mądrze. Z drugiej strony prawdą jest, że zacząłem grać w turniejach z wpisowym 100.000$, na które prawdopodobnie nie byłem gotowy. Nie byłem wystarczająco dobry, aby stanąć na starcie tych turniejów. Nie zdawałem sobie z tego sprawy. To prawdopodobnie jedyna negatywna konsekwencja. Reszta to pozytywne rzeczy”.

Jak pamiętamy, Riess po zwycięstwie w Main Evencie, powiedział, że jest najlepszym graczem na świecie. Dla przyszłych mistrzów tego turnieju ma jednak inną radę niż powtarzanie tych słów: „Pozostańcie pokorni, zdawajcie sobie sprawę ze szczęścia. Trzeba mieć cholernie dużo szczęścia, aby wygrać taki turniej. To dosyć szalone. Grasz w pokera przez dziesięć dni i potrzebujesz dużo szczęścia. Moja rada to bycie wdzięcznym za to, co się tobie przytrafia. To jest ważne”.

Komentując słowa wypowiedziane w 2013 roku, stwierdził: „Wiele osób wtedy żartowało sobie ze mnie. W niektórych turniejach były żarty „Oto przybył najlepszy gracz na świecie”. Patrząc na to wstecz, jestem świadomy, że nie byłem najlepszym graczem. Byłem od tego bardzo daleko. Gdy jednak wygrałem, to tak o sobie pomyślałem. Miałem niezachwianą pewność co do swojej gry, gdy siadałem do stołu.

Z perspektywy czasu sprawy widać lepiej. W zeszłym roku myślałem, że jestem jednym z najlepszych graczy na świecie. A później widzę niektóre rozdania i zastanawiam się, co ja tam robiłem. Myślę, że najlepszy gracz na świecie tak by nie zagrał.

Uważam jednak, że ważne jest, aby mieć wiarę w swoją grę. To kluczowe dla udziału w turniejach za 10, 25 tysięcy dolarów. W przeciwnym razie nawet nie warto się rejestrować do tych turniejów. I taką pewność siebie zawsze miałem. Ona nie przeszkadza mi w byciu świadomym błędów, które popełniam. Potrzebna jest wiara w siebie i kontynuowanie pracy, aby stawać się lepszym”.

Potwierdzenie umiejętności

W kolejnych latach Riess wygrywał inne turnieje, a w kwietniu 2017 roku na Florydzie zdobył tytuł WPT. Czy zależało mu na tym, żeby udowodnić innym, że jego triumf na WSOP nie był przypadkowy? „Oczywiście, że tak. Każdy może wygrać turniej pokerowy. Jest wielu mistrzów świata, którzy nie zdołali po tym zwycięstwie zanotować żadnych innych wyników. To nie jest problem, gdy twoim celem nie jest bycie zawodowym pokerzystą. Ja jednak zawsze miałem w sobie pasję do tej gry. Mam zamiar grać przez następne trzydzieści lat. 

To zwycięstwo [na WPT] pozwoliło mi potwierdzić mój status. Generalnie nie dbam o to, co inni ludzie o mnie myślą, ale to [zwycięstwo] było ważne dla mnie. Pokazało, że mogę to zrobić, że [zwycięstwo w Main Evencie WSOP] nie było tylko dziełem szczęścia. Ten drugi tytuł wiele dla mnie znaczył” – odpowiedział.

_____

Obserwuj PokerGround na Twitterze

Zobacz także:  Michał Wiśniewski gościem audycji „Poker Face” w Weszło FM – „Poker to zdecydowanie gra umiejętności”

_____

Dołącz do najlepszych na PartyPoker!

Dołącz do najlepszych na PartyPoker - Dima Urbanovich!