[SPOILERY] 10 grudnia PokerGO wyemitowało pierwszy odcinek Rob’s Home Game – gry cashowej, której gospodarzem jest współwłaściciel PartyPoker Rob Yong. Pierwsza sesja skończyła się po pięciu godzinach i mogę powiedzieć, że było to bardzo ciekawe widowisko.

Musiało być ciekawe, bo już nie pamiętam, kiedy ostatni raz oglądałem pokerowy stream przez tyle godzin. Przed telewizor przyciągnął mnie line-up oraz stawki, na jakich toczyła się gra: 500/1.000+ 1.000 BBA + nieobowiązkowe, ale częste, straddle, które dochodziły do 8.000$.

Na pierwszym miejscu siedział gość w żółtym dresie i wędkarskiej czapce; pokerzysta, aktor i producent firmowy Rick Salomon. Tuż za nim znalazło się miejsce dla 15-krotnego posiadacza bransoletki WSOP Phila Hellmutha. Trzecie krzesełko zajmował profesjonalny pokerzysta Jean-Robert Bellande. Pozycję nad nim miał jeden z najlepszych graczy cashowych świata, który regularnie bierze udział w rozgrywkach w Makau Andrew Robl. Kolejnym graczem w stawce był biznesmen, niegdyś profesjonalny gracz w Blackjacka Bob Right. Stawkę zamykał gospodarz imprezy, partner w GVC i właściciel kasyna Dusk Till Dawn w Notthingham Rob Yong.

Trzeba powiedzieć, że field był doskonale zestawiony, bo przy stole mieliśmy trzech profesjonalistów, takich z krwi i kości, i trzech graczy rekreacyjnych. Zobaczmy, kto wyszedł z tej batalii zwycięsko.

Występ wieczoru – Rob Yong

Ta nagroda wędruje do gospodarza, który w czasie pierwszego sesji zarobił ponad 500.000$. Dotychczas Anglik jawił mi się jako „dawca” z nieograniczonym bankrollem. Po pierwszej odsłonie muszę powiedzieć, że o ile ma ciągotki do bycia loose przed flopem, to na kolejnych ulicach przez cały wieczór grał bardzo solidnego pokera. Brawo!

Osobowość wieczoru – Rick Salomon

Człowiek stworzony do tego, aby brać udział w pokerowych programach. Dostarczyciel akcji przez bite pięć godzin, a do tego całkowicie nieprzewidywalny jegomość. Amerykanina zaliczyłem do grona amatorów, chociaż powszechnie mówi się o tym, że bierze on udział w grach na wysokie stawki na całym świecie.

Największą bronią Salomona jest „brak przycisku fold”. Gdy w jakikolwiek sposób zahaczył się o board, nie było sposobu na wyrzucenie go z rozdania. W trakcie gry powstało nawet powiedzenie: „Nigdy nie próbuj blefować faceta w żółtym dresie”. Niektórzy próbowali i muckowali potem karty.

W ciemno mogę powiedzieć, że kolejny wieczór z Rob’s Home Game nie będzie tak ciekawy, gdy przy stole nie będzie tego gościa, a niestety już wiemy, że nie będzie. Realizatorzy z PokerGO już teraz powinni zadbać o to, żeby w trakcie kolejnych spotkań zapraszać kogoś pokroju Amerykanina. Naprawdę jeden gracz może stanowić o sukcesie całego programu, i to w 75-80%!

Porażka wieczoru – Phil Hellmuth

Na początku wieczoru Hellmuth podwoił się kosztem Salomona w starciu KK vs TT i to właściwie tyle „dobrego”, co można powiedzieć o jego grze.

Gdy się podwoił, często opuszczał swoje miejsce i rozmawiał przez telefon. Wcale, lub z wielką niechęcią, uiszczał straddle. Gdy w końcu to się wydarzyło, nie bronił do otwarcia swojego trzeciego blinda z KTs! To ja się pytam, na jakie ręce on liczył na tej pozycji? Inna sprawa to np. brak otwarcia z CO z A3s, gdzie z większością graczy był 400 BB deep. To przecież zbrodnia doskonała.

W połowie sesji aż przykro było patrzeć na to, jak poczyna sobie Hellmuth. Co mógł, to rozgrywał bardzo źle. Widać, że kompletnie nie czuje gry na głębokich stackach. Jak miał AA, to zagrał na Yonga all-in preflop za 400 BB. Jak miał parę 99, to wymyślił sobie raise w 3-betowanej puli na flopie Axx i tylko odbił się od AK Salomona. Po jednym z wygranych rozdań – wyciągnął maksymalne value od JRB na riverze, gdzie pula urosła z 3.000$ do 80.000$ – zagrał raise dnia, gdy wrzucił do puli przed flopem J5o za 40.000$ (Salomon był ostatnim graczem ze straddlem za 7.000$ i sprawdził z QJ). Na flopie i turnie Hellmuth dobierał do OESD, aż pula urosła do ponad 120.000$. Na riverze poddał rękę.

Ostatecznie pod koniec sesji udało mu się odrobić straty i wyjść na niewielki plus.

Wyniki pierwszej sesji Rob’s Home Game

Rick Salomon – 375.000$
Phil Hellmuth +27.000$
JRB +330.000$
Andrew Robl – 140.000$
Bob Right – 375.000$
Rob Yong +500.000$

Zasłyszane przy stole

  • O ciekawym rozdaniu opowiedział Rick Salomon. Jedna z pokerowych sesji high stakes właśnie się kończyła, a Frank Cassella zamierzał już wstać od stołu. Salomon zaproponował, że uiści za niego straddle – tak też się stało. Karty rozdane. Sponsor podnosi AA, a jego rywal AK. Stacki przed flopem wędrują za linię. Cassella zostaje bez żetonów.
  • To może być transfer roku – pewnie już przyszłego. Phil Hellmuth dał w trakcie sesji do zrozumienia, że  Rob Young złożył mu ofertę współpracy. Do GG Poker przeszedł ostatnio Daniel Negreanu, a czy „Poker Brat” zostanie członkiem Team Party Poker? Co ciekawe, kilka minut przed tą wypowiedzią Hellmuth pytał się publicznie Yonga o to, ile powinien zażądać za podjęcie współpracy z firmą, która wyceniana jest na 3 miliardy dolarów…”Zawszę biorę 2%, ale to chyba za dużo…” – powiedział Phil. Ciekawe, kto jeszcze, i w jakim zakresie, negocjuje z Hellmuthem.
  • Rob Yong jest wegetarianinem. JRB wychował się na Tajwanie i trochę potrafi posługiwać się językiem mandaryńskim.
  • JRB jest stake’owany przez Andrewa Roble’a.

Druga sesja rozpoczęła się o północy, 12 grudnia. Pięciogodzinny program możecie oglądać na PokerGo. Abonament do nabycia w cenie 10$ za miesiąc lub 99$ za rok.

PS: Kim ja jestem, żeby krytykować grę Hellmutha…