Najnowsze badania naukowców potwierdzają, że nałogowi gracze doświadczają większej ilości zaburzeń kognitywnych niż normalni pokerzyści. Mówiąc wprost „widzą w kodzie gry” i wierzą, że mogą przewidywać jej wynik.

Nowy raport opublikowany w Magazynie Badań nad Hazardem dotyczy zjawiska oceny prawdopodobieństwa, czyli tendencji w dopasowywaniu możliwych wyników do ich szans procentowych. Potocznie przy zaburzeniach tego typu oceny mówi się o tak zwanym „błędzie hazardzisty”, który polega na tym, że chory wierzy, iż następnym razem na pewno na ruletce kulka zatrzyma się na czarnym polu, bo poprzednie 9 razy była na czerwonym.

poker patternBadanie nad tym zjawiskiem przeprowadzili niedawno Wolfgang Gaissmaier z Uniwersytetu Konstanz w Niemczech oraz Andreas Wilke z Uniwersytetu Clarkson w Nowym Jorku. W grupie badanych znajdowało się 161 osób: 91 regularnych bywalców kasyn i 70 osób do grupy kontrolnej. Badania pokazały, że 28,6% z graczy to patologiczni hazardziści. Wśród pozostałej grupy było ich tylko 2,9%.

Uczestnikom eksperymentu pokazano dwie maszyny wrzutowe. Jedna z nich była zaprogramowana tak, aby wypłacać 2/3 wrzuconych do niej pieniędzy, druga tak, aby wypłacać tylko jedną trzecią. Ustawienia nie zostały objaśnione uczestnikom, ale można było je łatwo zaobserwować po chwili gry. Uczestników poproszono, aby powiedzieli, która maszyna ich zdaniem daje większą szansę na wygraną. Jak się okazało regularni bywalcy kasyn dwa razy chętniej określali, która maszyna bardziej „im sprzyja” (31,9% kontra 15,7%).

Hazardziści wypadli jednak słabo w teście świadomego myślenia (CRT), w którym dostajemy pytania na pierwszy rzut oka mające oczywistą odpowiedź, ale wymagające dłuższego zastanowienia. Przykład: “Książka i długopis kosztują razem 22zł. Książka kosztuje 20 zł więcej niż długopis. Jaka jest cena długopisu?” Odpowiedź to 1zł, a nie 2zł jak wielu odpowiadało bez namysłu.

Autorzy eksperymentu stwierdzili, że nie było żadnych innych różnic pomiędzy badanymi hazardzistami a grupą kontrolną. Wnioski? “Procesy kognitywne hazardzistów różnią się systematycznie od tych, które zachodzą w głowach zwyczajnych ludzi”. Dodatkowo hazardziści “postrzegają iluzoryczne wzorce częściej niż normalni gracze i podejmują decyzje w bardziej impulsywny sposób.”

Badania sugerują także, że “postrzeganie losowych wzorców w grach losowych to normalny stan, który trzeba nauczyć się ignorować, a hazardzistom często się to nie udaje.” Hazardziści widzą losowe zdarzenia jako wzorce na tyle wyraziste, że warto na nie postawić.”

Badania te to kolejny dowód na to, że hazardzistą się rodzimy, nie stajemy. Poprzednie badania potwierdziły, że mózg patologicznego hazardzisty produkuje mniej endorfin, a jego krewni są 8 razy bardziej podatni na podobne problemy z hazardem. Co więcej hazardziści mają problem z nadużywaniem wielu rzeczy. Innymi słowy problemy siedzą w ich głowach, nie przy stole pokerowym.

źródło: calvinayre.com

http://calvinayre.com/2015/04/30/business/problem-gamblers-see-patterns-where-none-exist/

Nauczyciel, tłumacz, dziennikarz, mąż, świeżo upieczony ojciec i amator pokera. W wolnej chwili lubię powędrować korytarzami tworzonymi w wyobraźni Stephena Kinga. Nie pogardzę także dobrą grą jeśli dać mi jakiegoś pada w ręce. Muzycznie zatrzymany w latach 90-tych.