Znamy już wszystkie części pokerowej układanki. Zwycięzcą Main Eventu PCA 2016 zostal Mike Watson. Kanadyjczyk okazał się najlepszy w stawce 928 graczy. Za swoje osiągnięcie otrzymał on nagrodę w wysokości $728,325 . Gratulujemy.

Do wczorajszego stołu finałowego zasiadło 6 graczy. Dzień wcześniej z grą pożegnali się: (9)David Eldridge, (8)Timothy Ulmer oraz (7)Ken Demlakian.

Finałowa szóstka wyglądała następująco:
1. Mike Watson – 6,585,000
2. Tony Gregg – 5,680,000
3. Vladimir Troyanovskiy – 5,025,000
4. Toby Lewis – 4,665,000
5. Phillip McAllister – 3,040,000
6. Randy Kritzer – 2,575,000

Skład stołu finałowego był bardzo solidny. 5 na 6 graczy było uznanymi zawodowcami. Tylko Randy Kritzer, który na co dzień jest neurochirurgiem, odstawał od tej grupy. Najmniejsze doświadczenie, prawdopodobnie i umiejętności, a także najmniejszy stack, którym dysponował Kritzer przed rozpoczęciem rozgrywki, były powodami tego, że odpadł on jako pierwszy. W nagrodę za swój wspaniały występ Kritzer otrzymał $153,920.

Na miejscu 5 z grą pożegnał się Vladimir Trojanovskiy. Rosjanin bronił swojego big blinda przed Tony Greggiem. Na flopie A8h4h Trojanovskiy zagrał donk bet all-ina z drawem do koloru, którego Amerykanin szybko sprawdził z top parą. Kolor się nie uzupełnił i sympatyczny Vladimir pożegnał się z turniejem. Jego wygrana w PCA ME wyniosła $207.940.

Kolejnym graczem wyeliminowanym z gry został Toby Lewis. Swego czasu bardzo nabudowany Brytyjczyk w ostatnim rozdaniu starł się z Mikiem Watsonem. K9 Lewisa flipowało z AJ jego rywala. Na turnie pojawił się król, który wlał wiele nadziei w serce gracza zagrożonego eliminacją, lecz na riverze krupier wyłożył damę, która Watsonowi uzupełniła streeta. Toby Lewis udał się na widownie bogatszy o $267,340.

Na trzecim miejscu odpadł Phillip McAllister. W jego przypadku można mówić o dużym pechu. Mocno skrócony już Brytyjczyk znalazł w końcu, jak się wówczas wydawało, świetną rękę (JJ) i tylko zlimpował ją ze small blinda. Watson dał się złapać w pułapkę i zagrał all-in z 8c7c. Dalej akcja potoczyła się bardzo szybko. Watson dostał snap call, a krupier odsłonił flop. Tc75c oznaczało, że statystycznie na minimalnym prowadzeniu był już Watson. Turn w postaci 3c skompletował jemu kolor, a tym samym przypieczętował los McAllistera. Brytyjczyk za swój występ odebrał w kasie $356,020.

W heads-upie spotkali się: Mike Watson oraz Tony Gregg. Ten pierwszy przed przystąpieniem do gry posiadał przewagę w żetonach trochę mniejszą niż 2:1. Nie oznaczało to jednak jego automatycznej wygranej, bo Amerykanin ciągle dysponował pokaźnym stackiem (ok. 50bb).

Przed rozpoczęciem gry panowie przystąpili do rozmów o dealu, które trwały jakieś …10 sekund. Na podstawie uzgodnień między graczami Kanadyjczyk zagwarantował sobie $695,325, a Amerykanin $612,175.  W puli nagród pozostało $33,000 oraz tytuł mistrzowski. 

Heads-up

Po kilku mniejszych wymianach pojawiła się pierwsza duża pula, która padła łupem Watsona i zwiększyła jego prowadzenie w żetonach do 3:1. Następnie znów doszło do serii mniejszych potyczek, która została przerwana jednym większym rozdaniem wygranym przez Gregga. Sprytny Amerykanin przeczekał skompletowany strit na turnie i riverze i w ten sposób wyciągnął żetony od agresywnego przeciwnika, który blefował z niczym. Po tym rozdaniu stacki właściwie się wyrównały.

Przez następną godzinę gracze nie dostawali praktycznie żadnych dobrych kart. Dawno nie obserwowaliśmy takiej „suszy”. Raz Watsonowi krupier rozdał AA, ale jego przeciwnik miał na ręku 43 i szybko spasował do 3-beta. Tempo rozgrywki znacznie spadło. Wszyscy czekaliśmy na jakieś przełamanie.

Kluczowe rozdanie, które całkowicie zmieniło równowagę sił, padło łupem Watsona. Gregg otworzył z AQ, dostał 3-beta od przeciwnika, który trzymał KJ. Amerykanin odpowiedział 4-betem, na co Kanadyjczyk zagrał tylko call. Na flopie J-high Gregg zagrał c-beta, na którego Watson odpowiedział all-inem. AQ szybko powędrowało do mucka, a gracze udali się na przerwę. Po tym rozdaniu Greggowi pozostało ok. 18bb.

Finałowe rozdanie nastąpiło chwilę potem. Gregg zlimpował A8 z sb, na co Watson odstukał 7h4. Flop to 8h6h2h. Watson czeka, a Gregg zagrywa za 400 tys. Watson przebija do 1,2 miliona, na co Amerykanin odpowiada all-inem. Po jakieś minucie Kanadyjczyk sprawdza. Na turnie spada 7, która zwiększa liczbę outów dla Watsona do 16. River to 5h, która kompletuje mu kolor i przesądza o zwycięstwie w całym turnieju.

To już koniec relacji z PCA 2016

Dziękujemy Wam za wszystkie dni, a właściwie noce, które spędziliście z nami podczas podcastów z PCA. Mamy nadzieje, że trzy eventy, które dla Was transmitowaliśmy, dostarczyły Wam wielu emocji oraz sprawiły dużo frajdy.

Zachęcamy Was do polubienia naszego fanpage’a, z którego najszybciej dowiecie się o nadchodzących transmisjach, które będziemy dla Was prowadzić na stronie PokerGround.

źródło: pokerstars.tv

Doro
Pasjonat pokera, który chciałby, żeby gra stała się ważniejszą częścią jego życia. Wybrał się w drogę z NL2 do NL100. Czy kiedyś zrealizuje swój cel?