poker
Wiktor Malinowski /©Rene Velli, PokerStars

50.000 rozdań za nami. Stefan „Stefan11222” Burakov bardzo wyraźnie pokonał Wiktora „Limitlessa” Malinowskiego. Przestawiamy Wam liczby związane z ich wielomiesięcznym pojedynkiem.

Rywalizacja trwała od 7 lutego do 24 czerwca. W pojedynku rozegrano 50.012 rozdań, co przełożyło się na 234 i pół godziny czystej gry. Rezultat: +592.279$ dla Rosjanina.

Wynik tej konfrontacji – porażka naszego gracza – można było przewidzieć praktycznie od samego początku. Burakov prowadził od startu i – powiedzmy sobie szczerze – w żadnej chwili jego prowadzenie nie było ani trochę zagrożone.

Co można powiedzieć o tym materiale statystycznym? Bardzo duży win rate: 11.84 BB/100, co oznacza gigantyczną przewagę, oraz wręcz nieprawdopodobny przebieg czerwonej linii, która oznacza wygrane bez showdownu. To powiedziawszy, pamiętajmy, że w pokerze próbka 50.000 rozdań ze statystycznego punktu widzenia to żadna próbka, tak więc do tego win rate’u bym podchodzil z szacunkiem, ale równocześnie z dystansem. Pewne jest tylko to, że Burakov musiał grać pięknego, ultra agresywnego pokera, bo inaczej nie namalowałby takiego pięknego czerwonego szlaczka.

Po porażce przyszedł czas na mentalne cierpienie dla Wiktora. Podejrzewamy, że o wiele boleśniejsze niż strata blisko 600.000$ z gry i ewentualnych dodatkowych środków z zakładu będzie dla niego przyznanie na blogu Stefana – to oczywiście na mocy wcześniejszych ustaleń – że jest fishem. Dodatkowo Malinowski musi pogratulować zwycięzcy oraz przeprosić go za brak szacunku. Zobaczymy, jak pokonany wywiąże się z tego zobowiązania.

Czapki z głów przed oboma graczami, którzy w ostatnich miesiącach zapewnili nam fantastyczne widowisko. Gratulacje dla Rosjanina nie tylko za wygraną, ale za styl, w jakim pokonał naszego gracza. Czekamy na kolejne pojedynki na szczycie.

Pasjonat pokera, który chciałby, żeby gra stała się ważniejszą częścią jego życia. Wybrał się w drogę z NL2 do NL100. Czy kiedyś zrealizuje swój cel?