Drugi komputerowy program do gry w karty udowodnił swoją wyższość pokonując znanych graczy w odmianie heads-up no-limit hold’em.

Pokerowy bot zaprojektowany przez naukowców z University of Alberta, Czeskiej Politechniki oraz Uniwersytetu Karola w Pradze pokonał 10 z 11 zawodników, w tym Phila Laaka w pojedynku trwającym 3000 rozdań. Wszystkie pojedynki zajęły równo tydzień, choć z poszczególnymi zawodnikami rozpoczęto grę już w ubiegłym roku.

Informacje na temat wyników gry bota znanego jako “DeepStack” to druga tego typu wiadomość po tym jak stworzony przez Uniwersytet Carnegie Mellon bot “Libratus,”pokonał czwórkę elitarnych pokerzystów w meczu opiewającym na 120.000 rozdań (styczeń tego roku). DeepStack zakończył swoje wyzwanie w zasadzie już na tydzień przed eksperymentem z Libratusem jako że oba projekty zbiegły się ze sobą bardzo blisko w czasie.

Wcześniejsza wersja oprogramowania przegrała z ludźmi w roku 2015.

Wyniki gry maszyny z ludźmi opublikowano w tym tygodniu oficjalnie w magazynie Science. Co bardzo ciekawe w przeciwieństwie do Libratusa, DeepStack może być najwyraźniej uruchomiony na zwykłym laptopie.

DeepStack pokonał swoich oponentów o blisko 50 big blindów na 100 rozdań, natomiast Libratus wygrał z winratem na poziomie 15bb. Oczywiście warunki były nieco inne a zawodnicy nie ci sami, więc ciężko określić, który bot jest lepszy.

Nie ma póki co żadnych planów odnośnie tego, aby boty zmierzyły się ze sobą. Pokerowa sztuczna inteligencja to nowa dziedzina nauki, ale Libratus i DeepStack są powszechnie uznawane za wybitne dzieła na tej nowatorskiej arenie informatyki.

Przed Libratusem stoi teraz kolejne ważne wyzwanie – nauczenie się gier na stołach six-max.

Dokonanie obu programów to coś niezwykłego zważywszy na to, że limit hold’em, o wiele prostsza forma gier pokerowych została rozwiązana kilka ładnych lat temu.

Poker przez długi czas traktowany był jako wyzwanie dla komputerowych botów. W grze tej bowiem nie posiadamy wszystkich, łatwych do przeliczenia informacji jak dajmy na to w szachach. No-limit hold’em ma jeszcze więcej możliwości “zagrań”.

ŹRÓDŁOcardplayer
Nauczyciel, tłumacz, dziennikarz, mąż, świeżo upieczony ojciec i amator pokera. W wolnej chwili lubię powędrować korytarzami tworzonymi w wyobraźni Stephena Kinga. Nie pogardzę także dobrą grą jeśli dać mi jakiegoś pada w ręce. Muzycznie zatrzymany w latach 90-tych.