Kindred, firma matka m.in. Unibetu, wprowadza mechanizmy mające uniemożliwić korzystanie z jej oferty hazardowej osobom, które mogą być uzależnione od gry. Firma mówi STOP środkom, które mogą pochodzić od osób chorych.

Uzależnić można się od wszystkiego. Niestety hazard jest szczególnie niebezpiecznym uzależnieniem, gdyż prowadzi nie tylko do problemów mentalnych, ale również, co dla wielu kończy się życiową katastrofą, do problemów finansowych. Branżowi giganci z roku na rok wydają coraz więcej środków na zwiększenie świadomości graczy o skutkach uprawiania nieodpowiedzialnego hazardu. Wprowadzane są również mechanizmy, które mają chronić osoby uzależnione przed nimi samymi.

Kolejny krok w dobrym kierunku wykonała gruba Kindred. Firma ogłosiła, że chce przemodelować swój biznes w taki sposób, aby w 2023 roku na jej konto nie wpływały żadne środki od osób, które mogą być uzależnione od gry. W finansowych raportach ma pojawić się „kolumna”, w której będą wykazywane depozyty od graczy znajdujących się w największej grupie ryzyka.

4 kroki do ograniczenia ryzyka

Ruch Kindred to ewenement w skali całej branży. Dotychczas żaden z operatorów hazardowych nie rozróżniał swoich klientów pod względem ryzyka występowania problemów z nieodpowiedzialnym hazardem.

Konkretne działania, które mają przyczynić się do odcięcia dostępu do hazardu osobom chorym, mają polegać na wdrożeniu 4 programów:

  • Tzw. PS-EDS, czyli system wczesnego ostrzegania, który jest oparty na algorytmach wychwytujących potencjalnie niepokojące zachowania gracza;
  • Konsultacje z naukowcami akademickimi oraz osobami, które wyszły z uzależnienia od hazardu, w sprawie zidentyfikowania konkretnych wzorców zachowania osób z problemami;
  • Monitorowanie wykorzystywania narzędzi do kontrolowania gry, tj. limitów wpłat oraz samowykluczeń;
  • Dodatkowe szkolenia dla pracowników, dzięki którym będą oni mogli wychwycić osoby, które mogą borykać się z uzależnieniem.

Kontekst prawny

Kindred oraz inni operatorzy hazardowi, którzy działają na rynku w Wielkiej Brytanii, aby móc legalnie funkcjonować, muszą podporządkować się wytycznym UKGC. Z roku na rok komisja, która nadzoruje hazard live oraz online, stawia przed operatorami coraz większe wymagania dotyczące aktywnej ochrony graczy oraz zwiększenia świadomości dot. uprawiania hazardu.

Jednym z takich działań jest konieczność sprawdzania, czy właścicieli kont „oflagowanych” za tzw. spending patterns (konta z np. dużą liczbą depozytów lub z depozytami o dużej wartości) stać na uprawianie hazardu. Zaniedbanie w tym zakresie prowadzi do nałożenia przez komisję kolosalnych kar. Dobitnie przekonał się o tym Betway, który nie wychwycił tego, że jeden z jego klientów, a była to osoba borykająca się z uzależnieniem od hazardu, w okresie czteroletnim przeznaczyła na grę blisko 10 mln$. Firma została ukarana grzywną w wysokości 14,3 mln$.

Obecnie UKGC jest w trakcie wprowadzania kolejnych procedur mających na celu poprawę ochrony graczy. W tym kontekście ruch Kindred, który wyprzedza działania konkurencji, a nawet ostateczne, najnowsze wytyczne ciała nadzorującego hazard, na które wszyscy czekają, jest w pełni zrozumiały.

Zagrożenia

W polityce nastawionej na ochronę graczy trzeba uważać, żeby przypadkiem nie wylać dziecka razem z kąpielą.

Jako przykład przytoczyć możemy tutaj historię pokerzystów z wysokich stawek z Wielkiej Brytanii, których konta pod koniec stycznia zamknęło GGPoker. Jedną z takich osób jest Andy Wool, który jako zawodowy gracz poprosił operatora o zwiększenie limitów depozytów na swoim koncie. Po zbadaniu sprawy GGPoker całkowicie pozbawiło możliwości gry na swojej stronie Anglika, a za powód odmowy dalszego świadczenia usług wskazało potencjalne problemy z hazardem.

Pomijając teorie spiskowe dotyczące tego, że firma ogranicza liczbę graczy regularnych na swojej stronie  – to temat na osobny artykuł – punktem spornym nie do przeskoczenia była w tym przypadku, oraz w wielu innych przypadkach, niemożność zweryfikowania pochodzenia środków za pomocą tzw. pay slips (kwitek z pracy potwierdzający otrzymanie wypłaty). Nawet ujawnienie stanu konta bankowego nie jest w tym przypadku okolicznością przemawiającą na korzyść gracza.

Zastanówmy się teraz, jakie kwitki spodziewają się otrzymać od zawodowych graczy w pokera operatorzy oraz UKGC? Rozumiemy ideę, natomiast brakuje nam w tym wszystkim zdrowego rozsądku. Stąd też niesłychanie istotne w racjonalnym stosowaniu polityki ochronnej jest edukowanie pracowników, którzy przed podjęciem działań wykluczających gracza będą dogłębnie przyglądali się jego sytuacji. Algorytmy algorytmami, wytyczne wytycznymi, jednak na końcu tego wszystkiego znajduje się człowiek, który może nie mieć żadnych problemów z hazardem, a mimo wszystko może przeznaczać na hazard ogromne pieniądze z racji wykonywanego przez siebie zawodu.

Będziemy obserwowali to, co dzieje się na rynku w Wielkiej Brytanii, ponieważ praktyka pokazuje, że firmy działające w branży hazardowej w miarę możliwości unifikują procedury dla wszystkich rynków, a więc nagle może się okazać, że nowe regulacje mogą zacząć dotyczyć nas wszystkich.