Jesper Hougaard
Foto: Jayne Furman

Jesper Hougaard w 2008 roku został pierwszym graczem na świecie, któremu w jednym roku udało się zdobyć bransoletkę WSOP w Las Vegas, a następnie powtórzyć ten wyczyn w czasie WSOP w Europie. Zapraszamy na krótki wywiad z graczem, który poza pokerem zajmuje się w życiu również innymi ciekawymi rzeczami.

 – Jak bardzo liczyły się dla Ciebie te dwa zwycięstwa na WSOP i WSOP-E w 2008 roku? Co znaczyły dla twojej kariery?

– Były bardzo znaczące i nie chodzi tylko o mój bankroll. Z pewnością wyrobiłem sobie markę w społeczności i w kolejnym roku zostałem za to wynagrodzony wieloma propozycjami sponsorskimi oraz zaproszeniami ze strony mediów.

Czy pamiętasz szczególnie jakieś rozdanie ze zwycięskiego dla ciebue eventu WSOP-E, które się wyróżnia spośród reszty?

– W czasie WSOP-E w Londynie brałem udział w pamiętnym dla mnie rozdaniu, w którym uczestniczył również Yevgeniy Timoshenko. Graliśmy wówczas w trzy osoby. On i ja rywalizowaliśmy o zwycięstwo, a trzeci z graczy miał mało żetonów i walczył tylko o przetrwanie.

Jesper Hougaard
Jesper Hougaard

W tym konkretnym rozdaniu Timoshenko otworzył z SB, a ja broniłem BB z . Mój rywal miał odrobinę więcej żetonów ode mnie. Na flopie pojawiły się następujące karty: . On zagrał, a ja sprawdziłem. Na turnie krupier wyłożył . On ponownie uderzył, a ja znów sprawdziłem. River przyniósł i dał mi nutsy. Mój rywal zabetował po raz trzeci. Tym razem było to zagranie za ok. 50% efektywnego stacka. Siedziałem i rozkoszowałem się chwilą. Byłem przekonany, że on ma dziesiątkę. To jest to. Znowu zostanę zwycięzcą – najlepsze uczucie, jakie można sobie wyobrazić. Po 30 sekundach zagrałem za wszystko, a on natychmiast mnie sprawdził i odsłonił . Zostały mu resztki ze stacka. Ja wygrałem rozdanie, a reszta jest już historią.

– Jakie twoim zdaniem znaczenie w pokerowym świecie ma obecnie event WSOP-E?

– Ten festiwal rozgrywany jest już od jakiegoś czasu. Sądzę, że warto brać w nim udział, ale nie może on równać się poziomem zainteresowania czy prestiżem z eventem rozgrywanym w Las Vegas. Aby to zmienić WSOP-E musiałoby znaleźć swoje stałe miejsce na wiele lat. Zbudować wokół niego historię. Równie ważne jest duże wsparcie marketingowe od Harrah’s/Caesars.

– Gdzie planujesz grać w przyszłości?

– Nie będę brał udziału w festiwalu WSOP-E. Żałuję, bo lubię Rozvadov. Gry są całkiem niezłe, a obsługa dobra. Nie mam teraz w swoich planach jakiegoś eventu, o którym mógłbym powiedzieć, że na pewno wiem, że w nim zagram.

W lecie pojawię się w Las Vegas prawdopodobnie tylko po to, żeby wziąć udział w Main Evencie WSOP. Prowadzę teraz firmę i obowiązki nie pozwalają mi zbyt dużo podróżować, może właśnie wyjątkiem jest okres letni. Z tego powodu moje pokerowe plany nie są do końca sprecyzowane. Jest wątpliwe, że w ogóle będę jakoś dużo grał. Jeśli jednak tak się stanie, to poszukam eventów PLO ze średnim i z wysokim wpisowym.

– Jakie są twoje zainteresowania poza pokerem?

– Uprawiam racketlon. Jest to sport, w którym rywalizacja przebiega w czterech dyscyplinach: tenisie stołowym, badmintonie, squashu i w tenisie. Przez ostatnie 4 lata znajdowałem się w top-15 najlepszych graczy na świecie. Również aktywnie uprawiam squash oraz crossfit. Będę musiał nieco ograniczyć te aktywności, jeśli będę chciał któregoś dnia założyć rodzinę.

– Czym zajmujesz się zawodowo?

– Prowadzę firmę, która zarządza interesami najlepszych graczy w badmintona na świecie. Wyszukujemy kontrakty sponsorskie, kreujemy treści w mediach społecznościowych, wynajdujemy nowe przedsięwzięcia biznesowe i szukamy dla naszych klientów nowych źródeł dochodu.

To brzmi bardzo ciekawie. W jakiej kondycji jest badminton w Europie?

– Dania ma bardzo duże tradycje związane z tym sportem. Zarówno chodzi o amatorskie granie, jak i o to na najwyższym światowym poziomie. Sport ten jest również popularny we Francji, w mniejszym stopniu w Hiszpanii. Największą popularność badminton osiąga jednak w dużych krajach azjatyckich.

W Indiach nic nie przebije krykieta, jeśli mówimy o popularności, ale badminton pod tym względem znajduje się zaraz za nim. W Chinach króluje tenis stołowy oraz badminton. W Indonezji oraz w Malezji badminton jest najbardziej popularną dyscypliną. W tych krajach mieszka łącznie prawie 3 mld ludzi. Dla porównania Danię zamieszkuje ok. 5 mln, a to właśnie drużyna narodowa z tego kraju zasiada obecnie na tronie Mistrzów Świata.

Życzymy powodzenia zarówno przy pokerowych stołach, jak i w biznesie oraz na racketlonowych arenach.

Dołącz do najlepszych - Johnny Lodden

ŹRÓDŁOPokernews.com
Pasjonat pokera, który chciałby, żeby gra stała się ważniejszą częścią jego życia. Wybrał się w drogę z NL2 do NL100. Czy kiedyś zrealizuje swój cel?