poker
Jamie Gold / ©WPT.com

Jamie Gold w tym roku ponownie zasiądzie do gry na WSOP. W ciekawym wywiadzie wspomina swój sukces sprzed trzynastu lat.

W tym roku zostanie rozegrana pięćdziesiąta edycja WSOP. Wśród mistrzów Main Eventu z poprzednich lat jednym z najbardziej rozpoznawalnych jest Jamie Gold. W 2006 roku pokonał 8.772 rywali o otrzymał rekordowe 12.000.000$.

Pewność siebie i nerwy

O sukcesie sprzed trzynastu lat i nadchodzącej edycji, Gold rozmawiał z Paulem Seatonem, dziennikarzem PokerNews.com. „Pamiętam, że byłem zarówno pewny siebie, jak i zdenerwowany. Przed WSOP wygrałem szereg mniejszych turniejów w Kalifornii, ale to był mój pierwszy Main Event” – zaczyna Gold.

poker
Jamie Gold

Zdarzało mu się grywać w turniejach razem z Johnnym Chanem i Chrisem Fergusonem, więc miał okazję podpatrywać strategię mistrzów. „Zdałem sobie sprawę, jak dużo musiałem się nauczyć. Dowiedziałem się, że ta edukacyjna część gry była niekończącym się procesem. Oni zainspirowali mnie do cięższej pracy nad własną grą. Podziwiam i szanuję ciężką pracę zawodników, którzy osiągnęli takie rzeczy w tej grze” – dodaje. Pomimo upływu lat, Gold nie rezygnuje z nauki i poprawy własnych umiejętności.

Wiele lat nauki

W wywiadzie mistrz ME 2006 wyjaśnia, że na dobrą sprawę nikt nigdy nie widział jego najlepszej gry. „Momenty z których jestem najbardziej dumny, 99 procent rozdań, które rozgrywam, nigdy nie będą przez nikogo obejrzane. Najważniejsze, że gram swoją najlepszą grę i zdaję sobie sprawę z błędów. Zajęło mi dziesięć lat, żeby dojść do tego poziomu gry live” – mówi.

W tym roku Gold ponownie zasiądzie do gry w kasynie Rio. Może pójdzie śladem Joe Cady i zdoła ponownie awansować do finału Main Eventu? Jeśli nawet to mu się uda, to raczej nie ma co liczyć na to, że na zwycięzcę będzie czekać kwota choćby zbliżona do 12 milionów dolarów, jak to było w 2006 roku. „Przy prawie dziewięciu tysiącach zawodników, na początku i końcu każdego dnia dyskutowano o tym. Relacje w mediach [pozapokerowych] to była niesamowita sprawa. Ekscytacja wokół pokera była na najwyższym poziomie. Każdy wiedział, co się działo” – wspomina.

Jamie Gold wygrywa ME WSOP 2006
Jamie Gold / ©WSOP.com

Szczęście sprzyja lepszym?

W finale sprzed trzynastu lat, Gold wyeliminował siedmiu z ośmiu rywali. Wyglądał na zawodnika, którego nie da się pokonać. Amerykanin był jednak świadomy, jaką rolę w jego grze odegrało szczęście. „Zawsze wiesz, że jest element szczęścia, który może tobie pomóc lub nie. Ja starałem się to minimalizować tak bardzo, jak to możliwe” – tłumaczy.

Po zwycięstwie w Main Evencie, Gold mocno nie świętował. Tłumaczy, że w tamtym okresie on i reszta rodziny spędzali czas z ciężko chorym ojcem. Kolejne lata dzielił pomiędzy pokera, działalność charytatywną i pracę w branży rozrywkowej i aktorskiej. Wśród jego klientów byli m.in. Jimmy Fallon oraz James Gandolfini. Obecnie Gold doradza firmom w kwestiach wizerunkowych.

Greg Raymer tłumaczy, dlaczego ważna jest struktura boardu

_____

poker

_____

Dołącz do najlepszych na PartyPoker - Dima Urbanovich!