Haralabos Voulgaris

Wystąpił w czwartym i w siódmym sezonie High Stakes Poker. Nie wszyscy jednak wiedzą, że jego głównym źródłem utrzymania są zakłady sportowe. Poznajcie Haralabosa „Boba” Voulgarisa – pogromcę bukmacherów.

Spazz na rozpoczęcie kariery

Na przełomie 99/00 roku 25-letni Voulgaris zdecydował się na postawienie całego bankrolla – 70.000$ – na złoty strzał, a dokładniej to na zwycięstwo mistrzostwa NBA przez drużynę Los Angeles Lakers. Kilka miesięcy później sukces Bryanta i spółki stał się faktem, a bankroll Boba urósł do niecałych 500.000$.

„Zdecydowanie częściej przegrywałem niż wygrywałem” – mówi o swoich początkach w obstawianiu meczów NBA. „Jednak szybko nauczyłem się rozumieć to, co dzieje się na parkiecie, przewidywać wydarzenia i wyciągać wnioski. Sądzę, że stałem się w tym naprawdę dobry„. Rzeczywiście tak było, bo Kanadyjczyk w ciągu kilku miesięcy zwiększył jednostkę, za którą obstawia, z 300$ do 3.000$. Dziś nie ukrywa, że było to możliwe dlatego, że w 2002 roku bukmacherzy wystawiali bardzo słabe (dla siebie) kursy, które gracze regularni bardzo łatwo wykorzystywali i zamieniali na zysk. „Zarabianie stało się śmiesznie proste” – opowiadał.

haralabos voulgaris centrum dowodzenia
Haralabos Voulgaris: centrum dowodzenia.

Jednoosobowe przedsiębiorstwo Boba weszło w fazę bardzo dynamicznego rozwoju. O tym, jak świetnie zarabiał, najlepiej świadczy fakt, że podniósł stawkę za pojedynczy zakład z 3.000$ do 80.000$. Grając tak wysoko, Voulgaris szybko stał się jednym z największych graczy w branży. Doszło do tego, że po jego zakładach bukmacherzy zmieniali kursy na określone wydarzenia.

Czytając przebieg wydarzeń, możecie odnieść wrażenie, że wszystko przyszło bohaterowi tej historii bardzo łatwo. Jednak prawda jest taka, że sukces Kanadyjczyka jest rezultatem ciężkiej pracy, którą włożył w analizowanie statystyk i oglądanie meczów. Nie ma innej drogi. Regularne wygrywanie – nie złoty strzał, od którego się wszystko zaczęło – wymaga od Kanadyjczyka śledzenia 400 meczów sezonu NBA w całości i przynajmniej jednej kwarty z każdego z ponad 1200 spotkań. „Nie jestem jednak zwykłym kibicem. Przywiązuję znacznie większą wagę do szczegółów niż przeciętny fan koszykówki, skupiając się m.in. na tym, co dzieje się z dala od piłki, przede wszystkim w defensywie. To, a także zdolność przewidywania, co dany szkoleniowiec zrobi – a nie „co powinien zrobić” – sprawia, że odnoszę sukcesy.

Haralabos Voulgaris
Haralabos „Bob” Voulgaris

Kryzys

Częścią składową każdej historii działającej na wyobraźnię mas, jest porażka, a następnie odrodzenie. Nie inaczej było u Voulgarisa. Gdy Kanadyjczyk znajdował się na samym szczycie, opływał w dostatki, umawiał się z pięknymi kobietami i podróżował po świecie, dopadł go kryzys; było to w sezonie 2003/2004. Wpływ na załamanie się wyników Boba miał kontratak ze strony bukmacherów, którzy zoptymalizowali kursy, co okazało się posunięciem bardzo skutecznym w starciu z tym graczem. Voulgaris stracił dużą część swojego bankrolla i na jakiś czas wziął rozbrat z grą.

Kanadyjczyk wrócił do gry w 2005 roku i całkowicie zmienił podejście do prowadzenia swojego biznesu. Bob zrozumiał, że podstawowa analiza statystyczna i przeczucie nie zapewnią mu zwycięstwa z przeciwnikiem, który korzysta z potężnej mocy obliczeniowej oraz skomplikowanych algorytmów. Aby stanąć do walki jak równy z równym, Voulgaris zakupił odpowiednie oprogramowanie, zatrudnił sztab ludzi i z ich pomocą rozwijał i doskonalił tzw. modele predykcyjne. Po dwóch latach pracy zrodził się system „Ewing”, który jest najbardziej zaawansowanym narzędziem do typowania wyników. Jego moc jest tak potężna, że korzystać chcą z niego wszyscy, włącznie z managerami klubów NBA, którzy często pukają do drzwi Boba z prośbą o radę -a następnie odchodzą z kwitkiem…

 

O czym marzy człowiek, który – prawie – wszystko ma? O posiadaniu drużyny NBA! Kanadyjczyk ma na swoim koncie wiele milionów dolarów, ale to o wiele za mało, aby móc myśleć o takiej inwestycji.

Voulgaris wiedzie szczęśliwe życie wraz z żoną, Kathy. Poza sezonem lubi grać w pokera i często w tym celu lata do Barcelony. Jego wygrane live przekraczają 2.000.000$. Nieźle, jak na okazjonalną grę, prawda?

♦♣♥♠

Chcielibyśmy, aby ten artykuł był dla Was inspiracją; żeby stał się źródłem motywacji do ciężkiej pracy. Historia Haralabosa „Boba” Voulgarisa pokazuje, że można wygrywać nawet z bukmacherami, ale aby to osiągnąć, trzeba bardzo ciężko pracować. Podobnie jest z pokerem. Aby myśleć o grze na coraz to wyższych stawkach, trzeba wiele czasu poświęcić na naukę. Warto w tym miejscu zauważyć, że bukmacherkę oraz grę w pokera łączy wspólny mianownik – obie dyscypliny są grami umiejętności. To dobra informacją dla osób traktujących grę na poważnie, bo oznacza, że sukces w dużej mierze uzależniony jest od Was samych, a konkretniej to od ilości pracy własnej włożonej w rozwój swoich umiejętności.

Polecamy Wam granie według typów naszej redakcyjnej koleżanki, Kejsi. Skuteczność AleTypiary bierze się z tego, że piłka nożna jest jej autentyczną pasją, a autorka cyklu nie boi się ciężkiej pracy przy przygotowywaniu swoich analiz.

Dzisiaj na łamach naszego portalu pojawił się 163. odcinek z typami. Zachęcamy do zapoznania się z nim oraz do odwiedzenia i polubienia fanpage AleTypiara.

A na dobry początek przygody z pokerem polecamy Wam DARMOWE 30$, które do końca kwietnia możecie odebrać, rejestrując i aktywując swoje konto na PartyPoker za naszym pośrednictwem – z tego linku. Oprócz darmowych środków na grę, czekają na Was również unikalne korzyści:

Odpowiedzi na większość pytań, które mogą pojawić się przy rejestrowaniu konta za naszym pośrednictwem, znajdziecie w tym FAQ. Sprawdźcie również, w jaki sposób zbudować solidny bankroll, grając na PartyPoker.

Warto grać z PokerGround na PartyPoker!