full-tilt-free-chips-purchase_largeW czwartek, 22 lipca, gracz Full Tilt Poker zebrał ze stołu pierwszą pule, która wynosiła ponad miliard dolarów. Było to oczywiście rozdanie na stole typu „play money” :)

Dziesięciocyfrowa kwota „zabawkowych” pieniędzy wygrana została na sześcioosobowym stole 6-card Omaha.

Prawdą jest, że poker roomy należące do Rational Group, to znaczy Full Tilt i PokerStars dają każdemu darmowe 1.000 zabawkowych żetonów za każdym razem, kiedy konto gracza spadnie do zera i nie pobierają za to żadnej opłaty, ale istnieje również opcja zakupu „play money” za prawdziwe pieniądze.

Pakiety żetonów do nabycia na Full Tilt Poker zaczynają się od zestawu wynoszącego 200.000. Cena to tylko 1.99$. Największy pakiet jaki można natomiast zakupić na raz to 100 milionów. Koszt takiej „zabawy” to 199.99$.

Według tych cen użytkownik Full Tilt, o którym mowa, 1shini1, wygrał żetony warte 2.000 prawdziwych amerykańskich dolarów. W tym rekordowym rozdaniu 1shini1 miał kolor i wygrał dzięki niemu pulę w postaci 1.006.260.000 play money.

Poker w internecie i marketing gier społecznościowych

Społecznościowy aspekt pokera jest przez wiele osób z branży postrzegany jako sposób na przyciągnięcie do gry większej ilości graczy, którzy mogą być zainteresowani pokerem, ale boja się wpłacać prawdziwe pieniądze do poker roomów.

Przykład takiej właśnie strategii marketingowej to trwająca właśnie promocja krzyżowa – freerolle Clash of Clans na poker roomie Americas.

Inauguracyjny turniej freeroll na flagowej stronie sieci Winning Poker Network przyciagnął 792 chętnych. Finałowa piątka otrzymała pakiety 2500 gemów (coś jakby diamenty, klejnoty, no po prostu wirtualna waluta w grze :) ) do gry Clash of Clans (każdy wart 19.99$). Do 10 sierpnia Americas Cardroom planuje jeszcze 9 freerolli krzyżowych tego typu.

Co sądzicie o tego typu rozwiązaniach? Czy to dobry sposób na zachęcenie kogoś do gry w pokera?

źródło: pokerfuse.com

Wesker
Nauczyciel, tłumacz, dziennikarz, mąż, świeżo upieczony ojciec i amator pokera. W wolnej chwili lubię powędrować korytarzami tworzonymi w wyobraźni Stephena Kinga. Nie pogardzę także dobrą grą jeśli dać mi jakiegoś pada w ręce. Muzycznie zatrzymany w latach 90-tych.