Showdown to ten magiczny moment, kiedy (zazwyczaj) wyjaśnia się wszystko, co widzieliśmy w trakcie rozdania i wszystkich licytacji. Czasem jednak patrzymy na karty zawodników i łapiemy się za głowy, nie mogąc zrozumieć jak, z takimi „śmieciami” dotarli tak daleko w danej ręce.

Podczas rozdania decyzja o tym, z jakimi rękami blefować i z jakimi zdecydować się na hero call potrafi być niezłym wyzwaniem. Czasem niełatwo jest to zauważyć w ferworze walki i dopiero później, gdy emocje już opadną widzimy, jaki błąd popełniliśmy.

Wielki call to nie zawsze bowiem kwestia posiadania seta czy dwóch par. Czasem wystarczy ta jedna karta w naszym układzie. Poniższy przykład pomoże nam zilustrować szerzej tę koncepcję. Przy okazji nauczycie się także (a) kiedy NIE blefować (2) kiedy zdecydować się na odważny call rywala.

Cold 4-Bet

To rozdanie pokerowe miało miejsce na sześcioosobowym stole online 100NL z blindami 0,50$/1$. Wszyscy spasowali do buttona, który pokusił się o zgarnięcie blindów i podbił do 2,50$. Small blind jednak nigdzie się nie wybierał i zrobił 3-bet do 10$.

Wtedy właśnie big blind, gracz z dużym stackiem zrobił cold 4-bet do 18,50$. Złodziej – button spasował, a small blind, który miał w stacku około 160 dolarów sprawdził dodatkowe 8,50$.

Flop, Turn, River…

Na flopie zawodnicy zobaczyli . Small blind zaczekał, a big blind zabetował 15,50$ do puli wynoszącej prawie 40 dolarów. Rywal sprawdził natychmiast. Przypuszczalnie mógł w tym momencie mieć jakąś parę, draw do koloru lub overkarty w rodzaju , lub . Na turnie pojawiła się dama , kompletująca możliwy kolor. Obaj zawodnicy jakby zamarli i zaczekali po sobie. Small blind mógł mieć wprawdzie teraz nutsy, ale zasięg big blinda raczej osłabł wnioskując po pasywności na turnie.

Tak oto zawodnicy dotarli do karty na river – ósemki pik . Karta w zasadzie zupełnie bez znaczenia. W puli było w tym momencie 70 dolarów i mały blind ponownie zaczekał. Big blind postawił natomiast 45$. W tym momencie ku zaskoczeniu wszystkich zawodnik na SB postanowił wykonać check-raise all-in za 125$, czyli tylko 80$ więcej.

Czy small blind wobec powyższego trafił jednak na turnie nutsy i postanowił rzeczywiście zaczekać z kolorem po raz trzeci? Był aż tak przebiegły?

Big blind musiał zapłacić tylko 80$, aby się tego dowiedzieć i przy okazji miał szansę na pulę wartą 240$. Statystyka mówi, że wystarczy, aby przeciwnik blefował w 25% przypadków, aby opłacało się coś takiego sprawdzić.

Ręce i częstotliwość zagrywania

Układ small blinda w przypadku blefu może być tu czymś w rodzaju 44 lub AJ z jedną kartą karo. Sprawdził preflop szukając seta lub pary i potem opłacało mu się zobaczyć tani turn, gdzie zaczekał.

Big blind decydując się teraz na call może mieć w takim wypadku cokolwiek od jednej pary do strita, bo jego rywal ma albo kolor albo wielkie nic. Jeśli przeciwnik na small blindzie jest zdolny do blefu, dajmy na to w 40% przypadków, to jego przeciwnik powinien praktycznie zawsze sprawdzić z czymś takim jak QJ. Jeśli jednak oponent blefuje może w 20% sytuacji, to nawet strita lepiej tu spasować.

Jeden wyjątek od zasady

Big blind sprawdził koniec końców z jedną ręką, która jest wyjątkowa. To . Miał asa do koloru, który gwarantował praktycznie na pewno, że rywal nie ma ręki, którą stara się reprezentować. Najwyższego koloru. Tendencje przeciwnika do blefu nie miały więc znaczenia.

Matematyka zmienia się znacznie w takiej sytuacji, bo ocenić trzeba dodatkowo skłonność rywala do zagrywania w ten sposób z niższym kolorem lub mało prawdopodobnym stritem.

Big blind musiałby mocno podejrzewać przeciwnika o to, że jest zdolny do takiego zagrania. Wielu zawodników wolałoby jednak zaczekać, więc bet all-in wydaje się nieco podejrzany.

Showdown

Small blind odwrócił . Ręka ta tłumaczy sporo po flopie. Pierwszy call to para i gutshot straight draw. Potem był kiepski turn i nic nie zmieniający river. Small blind blokuje tu wprawdzie swoim układem niektóre kombinacje do strita, ale nie ma to znaczenia, bo big blind musiałby preflop zrobić 4-bet z 54 i zaczekać z tymi kartami na turnie jako drugi, aby miało to jakikolwiek sens w tym momencie.

Small blind miał fajną rękę na showdown do momentu, kiedy big blind postanowił jednak zrobić value bet na river. Coś go wtedy poniosło i postanowił zablefować, bo wiedział, że tylko tak może wygrać tę pulę.

Tak naprawdę w tym momencie miał na to już nikłe szanse. Wmówił sobie najprawdopodobniej, że w jego ręce ma znaczenie, ale to karta u rywala odegrała pierwsze skrzypce przy finałowej decyzji.

baner maksymalny rakeback

ŹRÓDŁOpokernews.com
Nauczyciel, tłumacz, dziennikarz, mąż, świeżo upieczony ojciec i amator pokera. W wolnej chwili lubię powędrować korytarzami tworzonymi w wyobraźni Stephena Kinga. Nie pogardzę także dobrą grą jeśli dać mi jakiegoś pada w ręce. Muzycznie zatrzymany w latach 90-tych.