Dara O'Kearney

Dara O’Kearney twierdzi, że wczesne etapy turniejów PKO nie polegają, jak w zwykłych MTT, na przetrwaniu. Wskazuje, że odpadnięcie już na samym początku takiego eventu może być nawet dobrym sygnałem. 

Jeśli często zdarza Ci się odpadać z turniejów na bubble’u, zwłaszcza w satelitach, to istnieje spora szansa, że grasz w nich poprawnie. W latach 70. i 80. klub piłkarski Liverpool miał najwięcej zdobytych mistrzostw kraju, ale co warto zauważyć, najwięcej razy zajmował również drugie miejsce w lidze. Samo zbliżanie się do celów, zarówno w piłce nożnej, jak i w MTT, jest sygnałem, że jesteś na dobrej drodze do osiągania sukcesów.

Dlaczego wczesne odpadnięcie może być dobrym sygnałem?

Inaczej sprawa wygląda w szybko rozwijającym się formacie turniejów Progressive Knockout. W eventach PKO odpadnięcie blisko miejsc płatnych często nie jest dobrym sygnałem, chyba że zazwyczaj udaje Ci się zebrać po drodze sporą liczbę nagród bounty. Jeśli natomiast jesteś jednym z pierwszych graczy, którzy odpadają z PKO, to może być tak, że grasz całkowicie poprawnie. Dara O’Kearney przyznaje, że choć ma reputację gracza tight, to z turniejów PKO często odpada już na samym początku.

Powodem tego jest to, że we wczesnych etapach nagrody bounty warte są więcej. Choć w późniejszych fazach turniejów same bounty są większe, to biorąc pod uwagę Twoje ogólne equity, większą wartość mają one na starcie. Jeśli wygrasz nagrodę bounty w pierwszym rozdaniu turnieju PKO, to od razu odzyskasz 25% swojego equity. W późnych fazach praktycznie nigdy nie dojdzie do sytuacji, w której nagroda bounty warta będzie 25% Twojego aktualnego equity.

Wiąże się to z dość dużym błędem, który popełniany jest przez ludzi, ponieważ widzą oni cyfry i myślą, że istotne jest polowanie na duże nagrody bounty. Te w rzeczywistości o wiele ważniejsze są na samym starcie. Od razu wygrywasz wtedy 25% swojego wpisowego, a także powiększasz swój stack, co może pomóc Ci wygrać więcej nagród bounty.

Dara O'Kearney

Zalety większe od wad

Dlatego też ryzykowanie w celu doprowadzenia do sytuacji, w której pokrywasz stacki graczy przy swoim stole, jest kluczowym strategicznym dostosowaniem w turniejach PKO. Daje Ci to możliwość wygrania większej liczby nagród bounty w momencie, gdy mają one już bardzo dużą wartość.

Na początkowych stronach swojej książki „PKO Poker Strategy” O’Kearney podaje przykład rozdania, które pokazuje, że jeśli dwaj gracze zagrają all-in w pierwszym rozdaniu, to equity, jakie uzyska zwycięzca, będzie większe od tego, które utraci przegrany. To nie dzieje się w normalnych turniejach. Jeśli wygrasz all-ina na początku turnieju za 200$, to Twoje equity nie wzrośnie o 200$. Wzrośnie o mniej niż 200$, a pozostałe equity trafi do innych graczy. To podstawy ICM i powód, dla którego w turniejach powinieneś zazwyczaj sprawdzać z węższym zakresem niż w grach cashowych.

Przykład z książki O’Kearneya zawiera zagranie all-in i sprawdzenie w 10-osobowym turnieju PKO za 200$. Przegrany traci 200$ equity, co jest oczywiście jedynie wartością jego wpisowego, ale zwycięzca zgarnia 224,45$ equity, czyli o 24,45$ więcej niż powędrowało na środek stołu. Jest tak, ponieważ zwycięzca uzyskał też po 3,06$ equity od każdego z graczy, którzy nie zaangażowali się w rozdanie.

Gdy podwajasz się we wczesnym etapie turnieju PKO i pokrywasz stacki wszystkich graczy przy stole, to możesz wygrać każdą dostępną nagrodę bounty, a nikt inny nie jest w stanie tego zrobić. Każde rozdanie jest wówczas dla Ciebie bardziej opłacalne niż dla pozostałych graczy. To powód, dla którego warto jest podejmować ryzyko, by wygrywać nagrody bounty we wczesnych etapach eventów PKO.

Dara O'Kearney
Dara O’Kearney

Zmiana paradygmatu 

Niektórzy sugerują, że dobrym pomysłem jest rejestrowanie się do turnieju PKO przed drugim rozdaniem, ponieważ możesz dzięki temu pokrywać stacki wszystkich z wyjątkiem gracza, który zwyciężył w pierwszym rozdaniu (pozostali stracili przynajmniej ante). To nowa koncepcja, ale co oczywiste – o wiele bardziej korzystne jest bycie chip leaderem. Powyższy przykład rozdania ilustruje także, dlaczego późne dołączanie do turniejów PKO jest, ogólnie rzecz biorąc, słabym pomysłem. Dosłownie oddajesz swoje EV innym graczom, a Twoje equity jest mniejsze od tego, które posiadałbyś, gdybyś grał od początku.

Wielu świetnych pokerzystów nie rozumie tej fundamentalnej różnicy między turniejami PKO a regularnymi MTT. Nie zdają sobie przez to sprawy z tego, jak bardzo wartościowe są na początku nagrody bounty. Inni gracze mogą nawet rozumieć te koncepcje, ale skupiają się mimo wszystko na strategii, która zapewnić ma im przetrwanie. Odejście od takiej taktyki może być dla nich zbyt drastyczną zmianą paradygmatu.

baner unibet 500€

Co powinieneś wiedzieć o zakresach w pokerze? Część czwarta