Członek teamu PokerStars Pro, Daniel Negreanu rzadko zatrzymuje swoje opinie dla siebie i nie inaczej było na festiwalu PokerStars w kasynie Resorts w Atlantic City, (w stanie New Jersey) gdzie ekipie z PokerFuse udało się z nim przeprowadzić kilkuminutowy wywiad.

Negreanu wypowiedział się na kilka tematów, w tym odnośnie tego co dyrektorzy turniejowi powinni móc robić z sytuacjami takimi jak ta z udziałem Williama Kassoufa. Daniel powiedział także co o pokerzyście mówi to, na kogo głosuje w wyborach prezydenckich w USA oraz dodał, że Mike “The Mouth” Matusow nie jest jego przyjacielem.

mike-matusow-not-friends-with-negreanu„Bardzo ważne jest obecnie, aby z pokera robić dobre telewizyjne widowisko, a zastanawianie się przez 3-4 minuty nad decyzją na pewno temu nie służy. Jeśli gracze nie będą o tym myśleli sami, to możliwe, że trzeba będzie działać inaczej, na przykład wprowadzając jakieś nowe zasady. Struktury gier także muszą stać się przyjazne dla graczy. Fajne są na przykład partie, w których nie ma blindów, tylko ante. Dzięki temu amatorzy docierają do o wiele większej liczby flopów niż zwyczajowe 20%, a gra nabiera rumieńców.

Branża pokerowa może przyciągnąć teraz do siebie nowych graczy poprzez utrzymywanie przyjaznej atmosfery na stole, oferowanie odpowiednich stawek i odmian oraz upewnianie się, że w grze nie uczestniczy 8 nastolatków w kapturach i okularach przeciwsłonecznych czyhających na każdy żeton. Eventy powinny przyciągać także nową grupę zawodników – seniorów, bo ci ludzie mają często bardzo ciekawe historie do opowiedzenia.

W pokerze turniejowym dyrektorzy eventów powinni móc decydować o tym, że gdy ktoś przeszkadza, czy to poprzez konwersację czy swój język ciała to powinien być ostrzegany i usuwany z gry na okrążenie lub dwa. Czasem konwersacja pomaga nam wydobywać informacje o kartach oponenta, ale to od nas powinno zależeć czy ktoś może do nas mówić i przeszkadzać, czy wolelibyśmy aby siedział cicho. Mamy do tego prawo.

Co do Mike’a, to Mike Matusow nie jest absolutnie moim przyjacielem. Ukradł mi pieniądze. Wiele osób jest mi winna jakieś kwoty, ale on po prostu je ukradł i nie przepadam za nim bo jak wiemy głosuje na Donalda Trumpa. Oczywiście są ludzie, którzy głosują na niego, bo nie popierają Hilary Clinton, ale Mike jest za nim, bo jest tego typu człowiekiem, a ja nie chcę takich osób w moim otoczeniu. Osoby popierające Trumpa nie grywają zazwyczaj w turniejach typu high roller, tylko bywają na niższych stawkach. Nie jest żadną tajemnicą, że są to ludzie zazwyczaj gorzej wykształceni.”

źródło: pokerfuse

 

UDOSTĘPNIJ
Nauczyciel, tłumacz, dziennikarz, mąż, świeżo upieczony ojciec i amator pokera. W wolnej chwili lubię powędrować korytarzami tworzonymi w wyobraźni Stephena Kinga. Nie pogardzę także dobrą grą jeśli dać mi jakiegoś pada w ręce. Muzycznie zatrzymany w latach 90-tych.