Internetowe firmy pokerowe, dla których Australia jest istotnym rynkiem mogą już wkrótce doznać lekkiego szoku. Rząd tego kraju przygotował bowiem długo oczekiwaną reformę tamtejszych gier hazardowych.

poker australia banByły premier Tony Abbott, który opuścił swój urząd we wrześniu ubiegłego roku nakazał przed swoim odejściem rewizję wszystkich Ustaw Hazardowych z roku 2001. Powodem były obawy o to, że firmy gamingowe z za granicy świadczą swoje usługi balansując na krawędzi legalności.

W opublikowanym właśnie z tych działań raporcie czytamy zalecenia na temat tego, aby zacząć chronić lokalne firmy przed nielegalnymi firmami. Oznacza to, że Australijski Urząd Komunikacji i Mediów (ACMA) będzie musiał zacząć zmuszać dostawców internetu do blokowania “stron, które zostaną zidentyfikowane jako oferujące nielegalne zakłady osobom przebywającym na terenie Australii”.

Takie posunięcie z pewnością sprawi, że największe poker roomy świata otrzymają przynajmniej tymczasowo zakaz działalności bez względu na to czy mają licencje na działalność w innych regionach czy tez nie.

Miejsca takie jak Malta, Alderney i wyspa Man (gdzie znajduje się siedziba PokerStars) zostały nazwane w raporcie “lokacjami, które mają spore problemy z hazardem”. To także martwi Australijski rząd, który ma jeden z największych udziałów w światowym rynku hazardowym w przeliczeniu na mieszkańca.

Od czasu wprowadzenia Ustawy Hazardowej w 2001 roku działalność wszelkich operatorów była nielegalna, ale nie powstrzymało to gigantów zza oceanu od świadczenia usług i spijania śmietanki.

Przeciwnicy zmian wskazują, że tak surowe zasady to wynik działań lobbistów, którzy posiadają lukratywne biznesy z maszynami wrzutowymi i nie chcą, aby ich zyski uciekały do zagranicznych stron gamblingowych.

Co ciekawe nie licząc Las Vegas, w Nevadzie, Australia jest najgęściej zapełnionym tego typu maszynami miejscem na całym świecie.

źródło: highstakesdb

Wesker
Nauczyciel, tłumacz, dziennikarz, mąż, świeżo upieczony ojciec i amator pokera. W wolnej chwili lubię powędrować korytarzami tworzonymi w wyobraźni Stephena Kinga. Nie pogardzę także dobrą grą jeśli dać mi jakiegoś pada w ręce. Muzycznie zatrzymany w latach 90-tych.