Chris Moneymaker
Chris Moneymaker

Amerykański pokerzysta wspomina kluczowe momenty z Main Eventu WSOP 2003 i opowiada o swojej strategii. 

Chociaż Chris Moneymaker ma na swoim koncie tylko jeden tytuł WSOP, to wielu bardziej doświadczonych i utytułowanych pokerzystów może mu pozazdrościć. To jego niesamowite zwycięstwo w Main Evencie 2003 przyczyniło się do wybuchu popularności pokera, a jemu samemu zapewniło pokerową nieśmiertelność.

Wygrać na WSOP

W związku z rozpoczętym wczoraj WSOP 2019 (więcej tutaj), na łamach PokerStars School ukazał się wywiad z Chrisem, w którym wspomina swoją strategię gry w turnieju sprzed szesnastu lat. Pytany, jak czuł się tuż po wygraniu satelity online do wspomnianego turnieju, odpowiada: „Byłem bardzo podekscytowany. Zadzwoniłem do każdego, kogo znałem i powiedziałem, że wygram WSOP. Większość osób odpowiadała „A co to jest?”. To tak, jakbyś dzisiaj wygrał Platinum Pass [pakiet do turnieju PSPC na PCA 2019 – red.]. Nigdy nie myślałem, że wygram [WSOP]. Po prostu to miało być dobre doświadczenie”.

poker
Chris Moneymaker / ©Image Masters, impdi.photoshelter.com

Po wygraniu satelity, Chris zaczął się przygotowywać. Podkreśla jednak, że „przygotowania w 2003 roku nie były takie same, jak dzisiaj, ponieważ nie było tak wielu źródeł wiedzy. Mój kolega poszedł i kupił mi okulary przeciwsłoneczne. Przyjechałem [do Las Vegas] cztery dni wcześniej, żeby nabrać wprawy. Nigdy wcześniej nie grałem live. Chciałem zobaczyć, czy zawodnicy będą w stanie „przeczytać” mnie, czy ja będę w stanie „przeczytać” ich”.

Początek

Gdy Chris zasiadł do gry w ME, początkowo denerwował się. „Przez pierwsze trzy godziny byłem kłębkiem nerwów. Przez pierwsze 30 minut nie rozegrałem ani jednego rozdania, aż dostałem parę króli” – dodaje. W tamtych czasach dzień turniejowy był znacznie dłuższy. Gra zaczynała się w południe i trwała do pierwszej, a czasami do czwartej rano.

Pytany o strategię gry na początkowe i średnie etapy turnieju, Moneymaker mówi: „Aż do Dnia 5 moją strategią było awansować do następnego dnia, tylko przetrwać, grać jak najmniej rozdań. Powtarzałem, że mogę ciągle pasować karty w drodze do miejsc płatnych i taki był mój plan”.

Chris Moneymaker - PSF Dublin
Chris Moneymaker / ©Mickey May, PokerStars

Faza bubble

Kolejnym ważnym etapem była gra na bubble’u. Czy Chris stosował jakąś specjalną strategię? „Normalnie byłaby to sytuacja, w której grałbym bardziej tight i denerwowałbym się, ale miałem naprawdę duży stack, a żaden rywal na moim stole nie miał. Zrobiłem więc coś, co wtedy było nietypowe, a dzisiaj jest popularne. Męczyłem swoją grą rywali na blindach, sprawiałem, że pasowali swoje karty, grałem raise’y” – wspomina.

Kluczowe rozdanie w tamtym czasie było następujące: „Miałem . Zagrałem raise na środkowej pozycji. Grałem wtedy z każdym asem w kolorze. Sprawdził rywal na big blindzie. Na flopie spadły 9-10-7. Rywal zaczekał i ja również. Na turn spadło 6. On gra za 15.000 żetonów, a ja przebijam do 30.000. On przebija do 45.000, a ja do 145.000. Rywal sprawdza. Miałem tylko asa, żadnego drawa do koloru. Na river spadło Q, co dawało możliwego stita. Rywal zaczekał, ja zagrałem all-in za 400.000. Rywal miał ok. 200.000 żetonów w stacki i spasował”. Moneymaker dodaje: „Rozegrałem także rozdanie przeciwko Scotty’emu Nguyenowi. On zagrał raise na środkowej pozycji, a ja 3-betowałem z K-J. On sprawdził i na flopie spadło Q-high. Zaczekałem, on betował, ja zagrałem raise i spasował. Wiedziałem, kim był Scotty Nguyen, więc to była dla mnie ważna pula”.

W Dniu 3 Chris wyeliminował Johnny’ego Chana. „To dodało mi pewności siebie (…) Jeśli mogłem go wyrzucić, to wiedziałem, że mogę grać przeciwko każdemu w tym turnieju” – mówi mistrz WSOP ME 2003.

PokerStars Festival Bukareszt Chris Moneymaker
Chris Moneymaker / ©Tomas Stacha, PokerStars

Finał

Moneymaker zaczynał grę w finale, jako lider, mając prawie 28 procent wszystkich żetonów. „Moja strategia okazała się być zupełnie inna niż to, co zrobiłem w rzeczywistości. Moją strategią rozsiąść się na krześle i czekać, aż inni zawodnicy wyeliminują się nawzajem, czekać na (dobre) ręce i piąć się po drabince z nagrodami. Okazało się, że zacząłem dostawać dobre ręce i eliminować ludzi. W końcu zostało nas trzech, a ja włączyłem agresję na poziomie hyper turbo. Zacząłem raise’ować każdą rękę, 3-betowałem w każdym rozdaniu. Sam Farha i Dan Harrington byli bardzo zmęczenie i mogłem na tym skorzystać” – wspomina.

W heads-upie zagrali Chris i Sam, a ich walka trwała 24 rozdania. Farha chciał zawrzeć tzw. deal. Uważał, że należy mu się więcej pieniędzy niż Moneymakerowi, ponieważ posiadał więcej doświadczenia. Pokerzyści nie dogadali się.

Chris tak wspomina finałowe rozdanie: „Trafiłem na flopie dwie pary. W poprzednim rozdaniu wyblefowałem Sama, więc wiedziałem, że jest na tilcie. Gdy [w finałowym rozdaniu] tylko zagrał all-in, to wiedziałem, że go złapałem. W tamtym momencie swojej kariery nie wiedziałem, czym jest bad beat, nigdy tego nie doświadczyłem. Miałem 76 procent szans na wygranie rozdania, ale w moich oczach to było sto procent”.

World Poker Tour ogłasza pierwsze szczegóły festiwalu w Australii!

_____

poker

_____

Dołącz do najlepszych na PartyPoker - Dima Urbanovich!