Arsenal – Manchester City

Moi Kochani, ależ nam się szykują emocje! Pierwsze spotkanie, do którego przygotowałam analizę, to starcie Arsenal vs Manchester City w półfinale Pucharu Anglii. Zacznę standardowo od gospodarzy, którzy w tym sezonie rozczarowują swoich fanów. Kanonierzy na ten moment zajmują 7. miejsce w lidze z dorobkiem 57 punktów po 31 meczach. Nawet biorąc pod uwagę, że do rozegrania mają zaległe spotkania, to ich szanse na skończenie sezonu w TOP4 są naprawdę niewielkie. Najlepiej o ich dyspozycji świadczy fakt, że w poniedziałek strasznie się męczyli w spotkaniu wyjazdowym przeciwko… Middlesbrough. Gra jak „równy z równym” z ekipą broniącą się przed spadkiem to kiepski prognostyk przed nadchodzącym pojedynkiem. Tak naprawdę wygranie Pucharu Anglii to jedyna szansa, aby ten sezon zakończyć z pozytywnym akcentem, ale czy Arsenal na to stać? Szczerze mówiąc wątpię. W poprzednich rundach podopieczni Arsene’a Wengera trafiali na takie potęgi jak Lincoln City czy też Sutton United i tak naprawdę tylko dzięki temu doszli do półfinału. Ciężko mi sobie przypomnieć mecz przeciwko mocnemu rywalowi, w którym Arsenal w ostatnim czasie zagrał dobrze. Nawet remis 2:2 z Obywatelami na początku kwietnia należy uznać za szczęśliwy, bo Kanonierzy byli zdecydowanie gorsi.

Po drugiej stronie mamy podopiecznych Pepa Guardioli, którzy do tego meczu podejdą w roli gości. Nie zmienia to faktu, że spotkanie zostanie rozegrane na Wembley, także ciężko mówić tutaj o utrudnionym zadaniu. Obywatele zdają się wracać na właściwe tory – ostatnie dwa mecze w ich wykonaniu to kolejno 3:1 z Hull przed własną publicznością oraz 3:0 przeciwko Southamptonowi na wyjeździe. Duży wpływ na wyniki ma postawa Sergio Aguero, bowiem Argentyńczyk strzelał gola w każdym z ostatnich sześciu spotkań City – WOW! W momencie gdy kontuzje złapał młody Gabriel Jesus wielu fanów obawiało się o ofensywę, ale Aguero po raz kolejny udowadnia, że jeżeli jest w pełni sił to po prostu nie zawodzi. Skoro mowa o kontuzjach, to nawet brak Johna Stonesa nie powinien być dla Guardioli problemem. W ostatnim spotkaniu duet Kompany – Otamendi spisał się bardzo dobrze, a pierwszy z nich wpisał się nawet na listę strzelców. Jeżeli kapitan Obywateli nie złapie kolejnej kontuzji, to może być sporym wzmocnieniem i ostoją defensywy w decydującej fazie sezonu, co może być kluczowe w kontekście walki o Puchar Anglii oraz TOP4.

Propozycje typów:

Sergio Aguero gol @1,75 – Tak jak wspominałam powyżej, Argentyńczyk jest ostatnio w niesamowitej formie i strzela gola za golem. Jestem przekonana, że Obywatele będą mieli swoje okazje w tym spotkaniu, bowiem formacja obronna Kanonierów nie należy do tych z gatunku „nie do przejścia”. Jeżeli Aguero będzie miał choćby pół szansy na gola, to zapewne zaliczy trafienie, dlatego proponuję wytypować go na strzelca bramki – za taki scenariusz bukmacherzy płacą 1,75.

Zwycięstwo Manchesteru City @1,82 – Zapewne czytając moją analizę domyślaliście się, kto jest dla mnie faworytem tego spotkania. Nie mam nic do Arsenalu, ale zwyczajnie w tym sezonie mnie nie przekonują i ciężko mi znaleźć jakikolwiek argument na ich korzyść. To nie musi być jednostronne spotkanie, ale Obywatele powinni sobie poradzić, a za ich zwycięstwo bukmacherzy oferują 1,82.

Real Madryt – Barcelona

Czas na drugą propozycję, jaką dla Was dziś przygotowałam, a dotyczyć będzie największego hitu piłkarskiej niedzieli, a mianowicie Gran Derbi! Dokładnie tak Kochani – przed nami wielki pojedynek odwiecznych rywali, bowiem Real Madryt podejmować będzie na Santiago Bernabeu Barcelonę. Jestem przekonana, że w niejednym domu całe rodziny będą zasiadać przed telewizorem, bo niecodziennie ogląda się tego typu pojedynki. Dodatkowego smaczku dodaje tutaj fakt, że obie drużyny rywalizują ze sobą o mistrzostwo kraju. Gospodarze zajmują obecnie pierwszą pozycję w tabeli z dorobkiem 75 punktów i mają serię dziewięciu ligowych spotkań bez porażki. W tym czasie zaliczyli siedem zwycięstw i dwa remisy, a w międzyczasie rozgrywali spotkania w Lidze Mistrzów, gdzie udało im się ostatnio wyeliminować z dalszej gry Bayern Monachium. O ile drużyna Zinedine Zidane traci trochę bramek, o tyle strzela zdecydowanie więcej, dzięki czemu – zaraz po Barcelonie – są najskuteczniejszą drużyną w lidze hiszpańskiej, jeśli chodzi o bilans strzelonych goli. Co prawda w poprzedniej ligowej kolejce Real miał małe problemy, gdyż dwa razy przegrywali z walczącym o utrzymanie Gijonem i musieli gonić wynik. Ostatecznie jednak udało im się wygrać spotkanie, ale należy też pamiętać, że trener Królewskich zrobił w składzie wyjściowym wówczas małe zmiany, aby oszczędzić kilku piłkarzy przed LM. Wciąż niepewny jest występ Garetha Bale’a, który boryka się z kontuzją, niemniej jednak nieźle się ostatnio spisuje Isco, który w meczu ze wspomnianym Gijonem przyczynił się do zwycięstwa drużyny. W obliczu absencji Bale’a, Hiszpan ma szansę pograć trochę więcej pod koniec sezonu.

Po przeciwnej stronie mamy ekipę Luisa Enrique, która w tabeli ligi hiszpańskiej zajmuje drugą pozycję – o czym pisałam na wstępie analizy. Co prawda do Realu tracą tylko 3 punkty, ale Królewscy mają do rozegrania jeszcze zaległe spotkanie, także ta sytuacja do najlepszych nie należy. Jeżeli chodzi o dyspozycję Dumy Katalonii, to też – mówiąc delikatnie – bywało lepiej. Ostatnie pięć spotkań w ich wykonaniu to kolejno: wygrana 3:0 z Sevillą na własnym stadionie, porażka 0:2 z Malagą na wyjeździe, przegrana 0:3 z Juventusem w Turynie, zwycięstwo 3:2 z Realem Sociedad przed własną publicznością oraz bezbramkowy remis z Juventusem u siebie w ostatnim spotkaniu. Powiedzmy sobie szczerze – jak na jedną z najlepszych ekip w Europie to szału nie robią. Kolejnym problemem może być brak Neymara, który został zawieszony. W Internecie można znaleźć informacje, jakoby trener chciał zaryzykować i wystawić Brazylijczyka, ponieważ Barcelona wysłała odwołanie w sprawie zawieszenia, ale to byłoby spore ryzyko. Prawda jest taka, że nawet z Neymarem w składzie, Blaugrana daleka jest od topowej formy, aczkolwiek Gran Derbi to zawsze niesamowite emocje i te spotkania rządzą się swoimi prawami. Jak będzie tym razem? Czas pokaże, a tymczasem pora na moje propozycje do tego pojedynku :)

Propozycje typów:

Ronaldo gol @1,76 – Ja wiem, że CR7 nie jest lubiany przez wiele osób, ale czasami warto schować antypatię do kieszeni i pójść za głosem rozsądku. Prawda jest taka, że piłkarzem jest znakomitym i choć czasem nie trafia celnie do bramki, tudzież strzela ze spalonego, to mimo wszystko można zaryzykować, że uda mu się zaliczyć gola. Kurs za taki scenariusz, jaki bukmacherzy nam oferują to 1,76, dlatego chętnie z tego skorzystam.

Zwycięstwo Realu @2,13 – Bądźmy szczerzy – w obliczu ostatnich wyników obu drużyn w Lidze Mistrzów, możemy być niemalże pewni, że to Królewscy są w dużo lepszych humorach niż Katalończycy. Mam oczywiście świadomość tego, że Liga Mistrzów i rozgrywki krajowe to zupełnie różne rozgrywki, niemniej jednak aspekty psychologiczny w tym sporcie jest niezwykle istotny i często odgrywa kluczową rolę w wynikach wielu piłkarzy oraz drużyn. Myślę, że ekipa Zinedine Zidane jest w stanie przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, dzięki czemu przybliżą się do mistrzowskiego tytułu, dlatego moja druga propozycja to czysta jedynka, za co bukmacherzy oferują atrakcyjne 2,13.

Niech BUK będzie z nami! ?


Turniej dostępny WYŁĄCZNIE dla graczy, którzy swoje konta założyli przez PokerGround lub portale partnerskie: Pokertexas i TLPoker. Jeśli masz już konto na Party, koniecznie się z nami skontaktuj, a zobaczymy, czy będziemy mogli Ci pomóc.

Wszyscy, którzy zdecydują się na założenie konta za naszym pośrednictwem, otrzymają również unikalne bonusy:

Odpowiedzi na większość pytań, które mogą pojawić się przy rejestrowaniu konta za naszym pośrednictwem, znajdziecie w tym FAQ. Sprawdźcie również, w jaki sposób zbudować solidny bankroll, grając na PartyPoker.

Odpowiedzi na większość pytań, które mogą pojawić się przy rejestrowaniu konta za naszym pośrednictwem, znajdziecie w tym FAQ. Sprawdźcie również, w jaki sposób zbudować solidny bankroll, grając na PartyPoker.

Warto grać z PokerGround na PartyPoker!

#AleTypiara czyli bloguję, typuję, a w wolnych chwilach gotuję i mecze obserwuję.