Alvaro Romero Spin Legends

Alvaro „Spin4play” Romero ze Spin Legends znalazł się pod ostrzałem pokerowej społeczności. Pokerzysta został oskarżony o oszustwo, którego miał dopuścić się w swoim wyzwaniu z 2016 roku. Poszkodowani wyceniają swoje straty na ponad 100.000$. Dowody przeciwko Romero wyglądają solidnie.

Coraz ciekawiej zaczyna się dziać na forum 2+2, w wątku, który nosi tytuł: „Spin4play’s challenge was an ordinary fraud!”. W tłumaczeniu na język polski oznacza to, że wyzwanie gracza o nicku Spin4play było zwykłym oszustwem. Wątek pojawił się w sieci w ostatnim dniu maja, a sprawa, której dotyczy, sięga dwóch lat wstecz i ma swój początek w lutym 2016 roku.

Poznajcie Spin4play 

Alvaro „Spin4play” Romero to współzałożyciel Spin Legends oraz osoba będąca kołem napędowym stajni PokerStrategy. Historia, w której Hiszpan występuje w roli czarnego charakteru, rozpoczyna się od zamieszczenia przez niego na forum 2+2 warunków pokerowego wyzwania (oryginalny wpis Romero znajdziecie – tutaj). Romero postawił sobie za cel rozegranie 20.000 turniejów Spin & Go na stawkach wynoszących 100$, z EV ROI przed rakebackiem wynoszącym minimum 2,5%. Jego wyzwanie miało ograniczenie czasowe – na wykonanie zadania Spin4play dał sobie 61 dni. Całe przedsięwzięcie miało być pokazywane na żywo na streamie (tak też się stało).

Romero zaproponował społeczności zakład o powodzenie całego przedsięwzięcia przy oddsach 3:1 (90.000$ inwestorzy, a jego 30.000$). Wszystkie udziały zostały sprzedane, a nawet więcej – kwota zawartych zakładów przekroczyła 100.000$.

Challenge się zakończył – sprawa zamknięta

Czyniąc długą historię krótką, challenge zakończył się zwycięstwem Hiszpana, a wynik został uznany przez pokerową społeczność. Przez kolejne 2 lata wyczyn Romero wykorzystywany był przez Spin Legends oraz przez PokerStrategy w działaniach marketingowych.

Po dwóch latach wszystko wyszło na jaw

Ciężko potwierdzić, co dokładnie działo się w okresie dwóch lat od zakończenia wyzwania. Założyciel wątku z oskarżeniami – surebet – twierdzi, że w niektórych kręgach już od jakiegoś czasu zaczęto mówić o tym, że wyzwanie z 2016 roku mogło być zwykłym oszustwem. Takie informacje pochodziły od osób z bezpośredniego otoczenia Romero. Poszkodowani rozpoczęli śledztwo na własną rękę, zaczęto pisać do PokerStars z prośbą o ustosunkowanie się do coraz częściej pojawiających się zarzutów o oszustwo. I tak oto – mówiąc kolokwialnie – sprawa się rypła.

Wyszło na jaw, że Spin4play korzystał w czasie swojego wyzwania z niedozwolonego oprogramowania, co miało kluczowy wpływ na jego „zwycięstwo”. Rolą nielegalnego softu było usadzanie Romero tylko przy tych stołach, przy których siedzieli już gracze rekreacyjni. Dawało mu to ogromną przewagę nad resztą stawki, ale również całkowicie wypaczało rezultat pokerowego challenge’u. Mówi się, że oprogramowanie potrafiło połączyć się z bazą PokerStars i na podstawie tych informacji wskazywało stoły, do których warto było się przysiadać.

Spin Legends Spin4play oszustwo
Tak wyglądał program, dzięki któremu Spin4play wybierał stoły z graczami rekreacyjnymi

PokerStars wkracza do akcji

Od chwili, gdy wiadomości o możliwym oszustwie zaczęły krążyć po sieci, sprawa została nagłośniona i trafiła do Działu Bezpieczeństwa PokerStars. 8 maja 2018 roku przypuszczenia odnośnie oszustwa zostały ostatecznie potwierdzone przez operatora. Nie ma już żadnych wątpliwości, że Alvaro „Spin4play” Romero dopuścił się czynu niedozwolonego. Materiał dowodowy musiał być na tyle silny, że PokerStars zastosowało wobec tego gracza najsurowszą karę, jaką dysponuje w swoim arsenale –  Spin4play został dożywotnio zbanowany, a wszelkie środki zgromadzone przez niego na koncie zostały skonfiskowane. 

Surebet, który twierdzi, że na przegranym zakładzie stracił 30.000$, zamieścił w wątku dotyczącym oszustwa treść maila, do którego udało mu się dotrzeć. W wiadomości PokerStars ostatecznie potwierdza, że w marcu i w kwietniu Spin4play dopuścił się złamania Regulaminu PokerStars.

Spin Legends Spin4play oszustwo

Póki co swoje oświadczenie w tej sprawie wydało Spin Legends, w którym: odcięło się od wszelkich nielegalnych działań; poprosiło społeczność o wstrzymanie się z ferowaniem wyroków do czasu ewentualnego udowodnienia winy; potwierdziło, że Romero zaprzeczył wszystkim oskarżeniom, a oni mu wierzą… Gdyby jednak stało się tak, że jeden z najważniejszych graczy w stajni dopuścił się czynu niedozwolonego, będzie to błąd jednostki, a nie organizacji – taką wizerunkową furtkę zostawia sobie firma.

Czekamy na dalszy rozwój zdarzeń. Jeśli w sprawie pojawią się nowe fakty, na pewno przeczytacie o nich na PokerGround.

CZYTAJ TEŻ: Justin Bonomo wygrywa trzeci turniej w jednym tygodniu!

baner KO Series - czerwiec 2018