Mistrz Main Eventu World Series of Poker z 2006 roku Jamie Gold skorzystał już na wyborach prezydenckich w USA przy okazji swojego wystąpienia w telewizji Fox News. Opowiedział wtedy jak obstawiając wynik można zarobić przy tej okazji nieco pieniędzy. Teraz także mistrz WSOP z roku 1989 Phil Hellmuth postanowił powiedzieć co myśli o kandydatach do fotela prezydenckiego.

donald trump phil hellmuthW wywiadzie dla programu TheStreet, 14-krotny zdobywca bransoletki WSOP Phil Hellmuth powiedział, że Donald Trump, były właściciel kasyna w Atlantic City to “skrajnie agresywny gracz, (tzw. LAG).”

“Kiedy grasz z LAG-iem, swobodnie rozgrywającym swoje układy, agresywnym graczem to potrzebujesz silnego oręża” – odpowiedział Phil Hellmuth zapytany o to jak w pokerze pokonać kogoś kto zachowuje się tak jak Trump w świecie polityki. “Potrzeba harpuna na tak dużą rybę. Jedno mocne uderzenie, jedna ogromna pula. To spory cel, trzeba więc uderzyć z całą siłą.”

Proces nominacji partyjnych zbliża się ku końcowi, a Trump jest faworytem swojej partii i wygląda na to, że to on właśnie zmierzy się z byłą pierwszą damą, Hillary Clinton.

Hellmuth chyba pożałował po chwili swojej wypowiedzi, bo napisał na Twitterze: “Nie jestem przeciwko Donaldowi Trumpowi, tylko zauważyłem podobieństwo między nim a swobodnym, agresywnym graczem.” Hellmuth zaznaczył także, że Trump to przeciwnik “bardzo bystry” i “niewiarygodnie silny.”

Tak jak powszechnie wiadomo bycie LAG-iem to w sumie nic złego. Zawodnicy tego typu często odnoszą w pokerze spore profity.

W tym jednak momencie Donald Trump ma niewielkie szanse w zestawieniu ze swoją rywalką. Trump ma bowiem bardzo radykalne poglądy na temat mniejszości narodowych i to do tego stopnia, że zaczęli go krytykować członkowie partii do której należy. W zeszłym roku pojawiły się pogłoski, że czarni pracownicy kasyna musieli się ukrywać, gdy Trump przyjeżdżał do nich z wizytą.

źródło: cardplayer

Wesker
Nauczyciel, tłumacz, dziennikarz, mąż, świeżo upieczony ojciec i amator pokera. W wolnej chwili lubię powędrować korytarzami tworzonymi w wyobraźni Stephena Kinga. Nie pogardzę także dobrą grą jeśli dać mi jakiegoś pada w ręce. Muzycznie zatrzymany w latach 90-tych.