poker
Patrik Antonius / ©Danny Maxwell, WSOP.com, PokerNews.com

Podobnie jak w każdym poprzednim Main Evencie, tak i w tym roku do gry przystąpiło wielu znakomitych pokerzystów. Wśród nich jest Patrik Antonius, który wraca do tego turnieju po sześciu latach nieobecności.

Chociaż mamy dopiero początek lipca, to 2018 rok z pewnością zapadnie nam w pamięć. Justin Bonomo wygrywa turniej za turniejem i wzbogaca się o prawie 14.84 mln dolarów. Legendarny Doyle Brunson ogłasza pokerową emeryturę w wieku 85 lat. A w turniejach ponownie możemy oglądać Phila Iveya, Toma Dwana i Patrika Antoniusa. Jeśli chodzi o tego ostatniego, to w ostatnich miesiącach notuje dobre wyniki. Od początku tego roku wygrał 4.53 mln dolarów.

Antonius przebywa obecnie w Las Vegas, gdzie bierze udział w Main Evencie WSOP. Dzień 4 rozpoczął mając 102 big blindy. Jego najlepszy wynik na WSOP to trzecie miejsce w 2007 roku, gdy grał w 10.000$ Pot-Limit Omaha. Natomiast w Main Evencie ma tylko jedno miejsce płatne. W 2010 roku zajął 601. miejsce, otrzymał 24.079$. Czy w tym roku poradzi sobie lepiej?

poker
Patrik Antonius i Justin Bonomo / ©Macau Billion Poker

Patrik Antonius zagrał swój pierwszy Main Event WSOP w wieku 22 lat, czyli w 2002 roku. Teraz wraca po sześcioletniej przerwie. ,,Ten turniej jest naprawdę wyjątkowy, to jest zabawa. Byłem bardzo głupi, że nie grałem w tym turnieju od sześciu lat” – mówi w rozmowie z Remko Rinkemą, dziennikarzem PokerCentral.com.

Pomimo tak długiej nieobecności w ME nie ma obaw, że kibice zapomnieli o Patriku. Podczas przerw tegorocznego turnieju co chwilę ktoś do niego podchodził, prosił o autograf i wspólne zdjęcie. Ale czy może być inaczej w przypadku jednej z największych legend współczesnego pokera? Nie da się łatwo zapomnieć o graczu, którego sława może się równać z tą, którą posiadają Daniel Negreanu lub Gus Hansen.

Zmiana perspektywy

Przez długi czas Antonius trzymał się z dala od mediów społecznościowych, ale od pewnego czasu aktywnie korzysta z Twittera i Instagrama. Pokazuje tam swoje zmagania pokerowe, a także życie prywatne. Teraz znajduje się w przysłowiowym świetle reflektorów i to mu się podoba. Zmieniło się także jego podejście do samej gry. ,,Myślę, że przez ostatnie kilka lat patrzyłem na to ze złej perspektywy” – mówi o tym, dlaczego wybierał duże gry cashowe w Bobby’s Room zamiast rywalizacji w turniejach WSOP, a szczególnie ME. ,,Co mogłoby dawać więcej radości niż gra na stole finałowym w tym turnieju [Main Evencie] i końcowa gra o duże pieniądze?” – pyta.

Patrik Antonius - EPT Monte Carlo
Patrik Antonius ©PokerStars

Jeśli oceniać jego szanse na sukcesy turniejowe, to pierwsza połowa tego roku daje nadzieję na optymizm. Najlepszym wynikiem było drugie miejsce w Super High Roller Bowl China. W nagrodę otrzymał 3.3 mln dolarów amerykańskich. Gra w turniejach to dla Patrika przyjemna odskocznia od gier cashowych. I chociaż Fin jak mało który pokerzysta może czuć się spełniony, to jest jedno marzenie, które od dawna mu towarzyszy. ,,Spełnieniem marzeń byłoby zagrać na stole finałowym. Już sam stół finałowy w tym turnieju byłby jak zwycięstwo w jakimkolwiek innym dużym turnieju” – mówi na koniec.

_____

Obserwuj PokerGround na Twitterze

Zobacz także:  Pięć powodów, dla których pokerzyści korzystają ze stakingu

_____

Dołącz do najlepszych na PartyPoker!

baner 40% rakeback