Scare card to taka karta, której pojawienie się na stole zmienia teoretycznie układ sił. Po wyświetleniu się takiej „strasznej karty” top set już nie jest nutsem, a dwie pary wyglądają dużo mniej atrakcyjnie. Scare card potrafi zepsuć najwyższego flusha czy straighta. Oczywiście i przede wszystkim – teoretycznie i w oczach rywala.

Weźmy taką sytuację:

Przeciwnik podbija z CO a my, siedząc na buttonie, znajdujemy na ręce dwie czwórki. Sprawdzamy. Na flopie gramy heads-up.

Nasz rywal to solidny gracz i jeżeli coś ma, to podbija. Jak nie ma niczego – folduje karty. Na flopie pojawiają się . Przeciwnik czeka a my decydujemy się na zagranie. Rywal je sprawdza.

Turn to i sytuacja się powtarza, z tym, że na twarzy przeciwnika widzimy grymas, jakby napił się gorzkiej kawy. Niemniej sprawdza ponownie nasze zagranie.

River to . Rywal czeka po raz trzeci a my gramy zakład za pulę. Przeciwnik folduje karty i pokazuje . Zgarniając żetony informujemy go, że zrobił bardzo dobry fold. Na co on odpowiada, że wiedział, że trafiliśmy flusha. Przecież zawsze trafiamy flusha.

Czy zawsze? Serio?

Zapraszamy do świata Scare Cards!

Czym jest „straszna karta”? W wyżej pokazanym przykładzie jest nią oczywiście , który spadł na turn. Król, który kompletuje potencjalny flush. I potencjalnie sprawia, że dwie pary zostają pokonane.

Cała akcja w połączeniu ze strachem rywala i jego założeniami dotyczącymi naszych kart spowodowała, że kierowy król stał się dla niego „straszną kartą”. Co w konsekwencji spowodowało zrzucenie kart na river.

Nie jest łatwo napisać pełną definicję „strasznych kart”, gdyż to pojęcie może oznaczać różne rzeczy w stosunku do graczy o różnym poziomie umiejętności. Dzisiaj skupimy się na znaczeniu Scare Cards w odniesieniu do graczy początkujących. Swoimi przemyśleniami na ten temat podzielą się z nami Gavin Smith (zdobywca bransoletki WSOP), Luca Moschitta (zwycięzca nagrody PokerListings Spirit of Poker) oraz Dan O’Callaghan (były pros sponsorowany przez PKR).

Gracze początkujący to pesymiści

Myślę, że najważniejszą rzeczą, jaką musimy sobie uświadomić„, powiada Smith, „jest to, że „straszne karty” są jednakowo straszne zarówno dla nas jak i dla naszego rywala„. O’Callaghan wyjaśnia, dlaczego tak jest:

Kluczową kwestią w zrozumieniu filozofii Scare Cards jest to, jak każdy postrzega sposób, w jaki może przegrać„.

Są dwa sposoby postrzegania „strasznych kart”:

1. Wierzymy, że karta wystraszyła naszego rywala i w związku z tym wykorzystujemy ten fakt, by przejąć inicjatywę i zaatakować.
2. Sądzimy, że karta pomogła naszemu rywalowi, co z kolei powoduje nasze wycofanie się do defensywy.

Pokerowi nowicjusze z reguły reprezentują to drugie podejście. Ich linia działania jest jednowymiarowa. Swoje szanse zawsze oceniają bardziej pesymistycznie, niż powinni.

Jeżeli też tak macie, nie przejmujcie się. To biologiczna reakcja, mająca na celu uchronienie nas przez zjedzeniem przez prehistorycznego potwora. Dopiero z czasem uświadamiamy sobie, że wszystkie te potwory już wszystkie są martwe.

No ale niektórzy ludzie zawsze będą się bać potworów. Weźmy przykład zawodnika z pierwszego akapitu – doświadczony gracz, a jednak „straszna karta” spowodowała, że dojrzał rogi diabła tam, gdzie ich nie było.

Nie myśl negatywnie – myśl pozytywnie. Bierz oczywiście pod uwagę, że dana karta mogła pomoc twojemu rywalowi, ale skup się na tym, jak to może pomóc tobie.

Jeden z najbardziej zyskownych ruchów w pokerze

Gdy rozmawiamy z kimś, kto nie ma pojęcia o pokerze, generalnie pierwszym komentarzem naszego rozmówcy będzie: „tu wszystko polega na blefowaniu, tak?

Nie. Tu wszystko polega raczej na foldowaniu. Ale blefowanie jest integralną częścią tej gry. Straszne karty to trampolina, której użyjesz, by wykonać potrójne salto z uśmiechem na twarzy.

Włączenie blefów do naszej gry, gdy board zawiera „straszne karty„, powiada Luca Moschitta, „to jeden z najbardziej zyskownych ruchów w pokerze. Jednak musisz pamiętać o kilku rzeczach”.

Do tych rzeczy jeszcze dojdziemy…

Są dwa sposoby myślenia o koncepcji blefowania na boardzie zawierającym Scary Cards. Najmniej oczywistym z tych dwóch jest zastanawianie się, jak nasz rywal może wykorzystać straszne karty do blefowania nas.

Jeżeli straszne karty, które pojawiają się na stole, pasują do sposobu, w jaki rozgrywamy naszą rękę, to wspaniale, bo to oznacza że zaatakuje nas najczęściej gorsza ręka„, dodaje Smith.”Jeżeli jednak straszna karta ma się nijak do linii naszej gry, to stawianie zakładu będzie samobójstwem, gdyż bardzo łatwo będzie można nas wyblefować przebiciem. W takich spotach lepsza opcja będzie check-call„.

Wróćmy do naszego przykładowego rozdania. Używając filozofii Smitha, jeżeli rywal zdecydowałby się na blef po pojawieniu się strasznego , nasze przebicie, również blef,  miałoby duże szanse powodzenia, gdyż wiemy, że rywal wierzy, że zawsze udaje nam się dobrać do flusha.

Upewnijmy się, że sprzedajemy rywalowi sensowną historię, oraz że historia naszego rywala ma sens. Jednak aby to zrobić, musimy wziąć pod uwagę percepcję.

A o percepcji w części drugiej.

baner Maksymalny rakeback na PartyPoker!