Phil Ivey

Phil Ivey (na zdjęciu) nadal walczy z kasynem Borgata z Atlantic City, które pozwało 10-krotnego mistrza WSOP o 9,6 miliona, kwotę, którą wygrał na stołach do baccarata używając techniki uznanej za kasyno za nielegalną.

W odpowiedzi na ten pozew, Phil Ivey złożył kontrę twierdząc, że to kasyno chciało oszukać jego za pomocą atrakcyjnych kelnerek i darmowych drinków. W tym tygodniu, Borgata wystąpiła o oddalenie tych zarzutów a w ich uzasadnieniu pojawiły się nowe informacje, które rzucają nieco światła na całą sprawę.

phil ivey poker borgataBorgata twierdzi, że Phil Ivey i kobieta imieniem Cheng Yin Sun oszukali kasyno za pomocą techniki tak zwanego edge-sortingu, w której bystry gracz potrafi rozpoznać poszczególne karty po drobnych niedoskonałościach na koszulkach kart. W ciągu kilku sesji, Ivey korzystał ze swojego statusu VIP aby zażyczyć sobie kilka nietypowych rzeczy, które ułatwiały mu zadanie. Do gry poprosił na przykład o purpurowe karty Gemaco oraz rozdającego, który mówi po mandaryńsku.

Para opuściła kasyno bogatsza o 10 milionów dolarów, a kasyno nabrało podejrzeń dopiero wtedy kiedy Ivey został oskarżony o stosowanie edge-sortingu przez kasyno Crockfords w Londynie, gdzie Sun i Phil również przytulili kilka milionów.

W 19-stronicowym uzasadnieniu, Borgata sprowadza wszystko do kwestii tego czy edge-sorting jest legalny. „Oskarżeni próbowali odwrócić kota ogonem kwestionując to jak kasyno stara się umilić graczom czas. Wracamy więc do punktu wyjścia” mówi prawnik Borgaty Jeremy Klausner. „To zawsze była prosta kwestia: czy edge-sorting stosowany przez pana Ivey’ego i pannę Sun to oszustwo i nieuczciwa praktyka?”

Borgata podważa również roszczenia Ivey’ego odnośnie tego, że nie miał możliwości sprawdzenia talii kart, którą grał i przedstawienia jej w sądzie. „Pan Ivey to dobrze znany gracz z wysokich stawek, od długiego czasu klient ze statusem VIP w Borgacie. Kasyno nasze nie miało wobec tego powodu, aby przypuszczać, że będzie on zamieszany w edge-sorting lub jakiekolwiek inne nieuczciwe praktyki. Dlatego też karty podlegały rutynowemu zniszczeniu jak każde inne” czytamy dalej.

Borgata kategorycznie zaprzecza jakoby Ivey był celem manipulacji. „To kto siada do stołu nie zmienia kwestii nielegalności jego działań. Darmowe drinki również nie czynią edge-sortingu legalnym. Kelnerki nie szepczą naszym graczom co mają robić. Plan zastosowania edge-sortingu zaświtał w głowie oskarżonego na długo przed tym jak wraz ze swoją partnerka zjawili się w naszym kasynie. Coś jest albo zabronione albo nie, albo zgodne z prawem, albo nie i na takie pytanie musi odpowiedzieć sąd.”

W dokumencie pojawia się także kilka nowych ciekawostek. Jak się okazuje partnerka Ivey’ego jest jedną z bardzo niewielu osób na świecie, która jest w stanie wykorzystać edge-sorting podczas gry w baccarata. Podobno wiele osób chciało nauczyć się od niej tej techniki, ale ta zawsze odmawiała.

Edge-sorting jest bardzo trudny i Sun sama musiała ćwiczyć przez 3 lata. Aby plan się powiódł musiała ona poinstruować rozdającego, aby pokazał jej zawsze kolejną kartę przed wyłożeniem na stół. Przed odwróceniem Sun mówiła dealerowi jak ma ustawić kartę (dla „przesądnego” Ivey’ego) na stole. Karta wracała oczywiście do tak zwanego „buta” (maszyny do rozdawania), ale ustawiona była już tak, żeby spostrzegawcza panna mogła ją rozpoznać następnym razem.

Gracz zyskuje sporą przewagę nad kasynem kiedy zna wartość i kolor pierwszej karty. „Z matematycznego punktu widzenia gracz znający wartość pierwszej karty ma około 6.765% przewagi nad kasynem. Wzrasta ona do 21.5% przy zakładach „gracza” i do 5.5% przy tych stawianych przez „bank”.

źródło: pocketfives

Wesker
Nauczyciel, tłumacz, dziennikarz, mąż, świeżo upieczony ojciec i amator pokera. W wolnej chwili lubię powędrować korytarzami tworzonymi w wyobraźni Stephena Kinga. Nie pogardzę także dobrą grą jeśli dać mi jakiegoś pada w ręce. Muzycznie zatrzymany w latach 90-tych.