Neil Johnson, dyrektor do spraw eventów organizowanych na żywo w PokerStars odchodzi w najbliższy poniedziałek ze swojego stanowiska. Poniżej znajduje się pożegnalny post, który wyjaśnia powody tej niespodziewanej decyzji oraz słowa podziękowania dla graczy i kolegów po fachu.

Siedzę sobie na balkonie, rozkoszując się moim czternastym festiwalem PokerStars Caribbean Adventure z rzędu. Na mojej klawiaturze powstaje właśnie post, który zamieszczę niedługo na Facebooku, a który jak sądziłem poczeka jeszcze kilka lat na to, by ujrzeć światło dzienne. Wraz z PokerStars rozwijałem swoją karierę i miałem przyjemność uczestniczenia we wszystkich przystankach EPT oraz ponad stu eventach PS na całym świecie. Zwiedziłem przy tej okazji neizliczone miasta i kraje, o czym nawet nie marzyłem, gdy zacząłem tę pracę. Teraz jednak, po ostatniej restrukturyzacji prowadzonej przez Stars Group mój czas w firmie dobiegł końca. Odchodzę więc z dniem 15 stycznia.

Zespołowi, który współtworzył ze mną turnieje EPT i PS Live chciałem serdecznie podziękować. Ciężko wyrazić, jak dumny jestem z tego, że mogłem być częścią najwspanialszego teamu turniejowego na świecie. Był to dla mnie przywilej i zaszczyt. Nigdy nie kwestionujcie tego jak istotni jesteście dla tych gier. Wykonujecie niesamowicie ważne zadanie. Dziękuję za Wasze oddanie, pracę, umiejętności, czas i energię, które rozwinęły gry pokerowe. Razem stworzyliśmy standardy, według których oceniani powinni być wszyscy organizatorzy turniejów i jestem naprawdę wzruszony widząc jaki postęp dokonał się w tej dziedzinie od 2004 roku do teraz. Będzie mi brakowało pracy z Wami oraz tych wszystkich wspólnie spędzonych chwil i żartów. Bawcie się dobrze, uważajcie na siebie i nie wariujcie (no może trochę). Życzę Wam udanego roku.

Kolegom z PokerStars podziękowałem już w firmowych mailach i niech tak zostanie. Świetnie pracowało się z Wami i nie wyobrażam sobie co bym zrobił, gdyby nie było Was ze mnę przez ostatnie 10 lat. Będzie mi Was wszystkich bardzo brakowało.

Co mogę powiedzieć graczom, którzy sprawili, że podróż ta była tak wyjątkowa? Sprawiacie, że eventy te są tym czym są, a przyjaźnie zawarte przy stołach zostaną ze mną na długo po tym, jak odejdę z branży. Stawialiście przede mną wyzwania, motywowaliście, krytykowaliście, pomagaliście i inspirowaliście. Wasza pasja, radość i smutki sprawiły, że ostatnie lata były jak szalona jazda roller coasterem w parku rozrywki. Dziękuję za to, że jesteście. Może spotkamy się jeszcze kiedyś przy stołach.

W czasie mojej pracy otrzymałem pomoc od wielu osób i nie możliwe byłoby wymienienie wszystkich z nazwiska (pierwszy był jednak Eric Fisher), więc po prostu dziękuję każdemu, kto wspierał mnie w moim czasie spędzonym z pokerem i w PokerStars.

Nie wiem, co czeka mnie dalej, ale jestem bardzo optymistycznie nastawiony do tego, co nadchodzi. Jeszcze nie zdecydowałem, czy zostaję w Wielkiej Brytanii czy wracam do Stanów. Na pewno zostanę na Bahamach ten tydzień, bo jest tu cieplej niż w Londynie czy Seattle. Szczęśliwego Nowego Roku. Jeszcze się spotkamy!

W komentarzach, gracze, między innymi Justin Bonomo oraz osoby z branży (tu chociażby Alexander Dreyfus i komentator PS Matt Broughton) życzyli Neilowi powodzenia na nowej drodze. Przyłączamy się oczywiście do tych życzeń. Jako gracze możemy preferować różne poker roomy, ale osoby takie jak Johnson sprawiają, że gra, którą kochamy, staje się jeszcze lepsza.