Greg Merson

Greg Merson to mistrz Main Eventu WSOP z 2012 roku. Od czasu jego zwycięstwa mija właśnie 5 lat. Dziennikarze ESPN rozmawiali z pokerzystą o przeszłości – również tej burzliwej – oraz teraźniejszości i przyszłości, która rysuje się dla niego w jasnych barwach.

Nie potrafiłem cieszyć się ze zwycięstwa

Rozmowa rozpoczyna się od wspomnienia zdobycia przez niego tytułu mistrzowskiego i wygrania rywalizacji POY.

„Tytuł Gracza Roku WSOP nie był tak ważny dla mnie, ponieważ w ogóle nie przymierzałem się do jego zdobycia. Nigdy nie grałem na tyle dużo, żeby mieć realne szanse dostąpienia tego zaszczytu. Bransoletka oraz pieniądze liczyły się dla mnie znacznie bardziej. Choć przyznaję, że baner [z jego wizerunkiem wiszący w sali do gry w hotelu RIO] wygląda świetnie.”

Greg Merson banner RIO

Co może być dla niektórych zaskoczeniem, Merson przyznaje, że początkowo nie cieszył się z wygranej w Main Evencie, gdyż przywiązywał zbytnią uwagę do tego, żeby wszystkim udowodnić, że jest najlepszym graczem na świecie.

„Początkowo to w ogóle do mnie nie docierało. Po tym, jak to się stało, czułem, że znajduje się w najlepszym punkcie mojej kariery. Byłem niesamowicie skupiony na tym, aby być najlepszym i aby brać udział w grach na najwyższe możliwe stawki. Aby to zrobić, musisz bardzo ciężko trenować. Przez to ciężko się cieszyć z wygrania Main Eventu. Nie chciałem odpuszczać, chciałem stawać się coraz lepszy. Nie chciałem spocząć na laurach, bo wygrałem Main Event.”

Mimo iż Merson radził sobie świetnie po wygranej na WSOP, doświadczył ogromnych swingów w czasie gier na wysokie stawki w Makau (600$/1.200$ NLHE) oraz online (200$/400$ NLHE).

„Gdy byłem w Makau, miałem swingi opiewające na 300K$ do 500K$. Online wygrywałem i przegrywałem po 100K$ tygodniowo. Doszedłem wówczas do wniosku, że to nie jest optymalny sposób na życie. Nie mogłem dużej więcej tego robić. Jak teraz na to patrzę, to nie wierzę, że mogłem wtedy grać tak wysoko.”

Diametralna zmiana stylu życia

W listopadzie 2014 roku Merson przeprowadził się ze swoją narzeczoną Julie do New Jersey, aby móc grać online na uregulowanym rynku. Od tego momentu w znacznym stopniu zredukował swój koczowniczy tryb życia.

„Cieszę się, że gram w pokera online na uregulowanym rynku, w bezpiecznym środowisku i nie muszę martwić się o swoje pieniądze na koncie. Chcę grać online tak długo, jak się da, ponieważ podoba mi się to znacznie bardziej niż gra na żywo. Najgorzej jest, gdy jesteś w kasynie i ciężko ci wstać od stołu i zostajesz tam do 6 rano. Jeśli tak się stanie, że nie będę mógł zarobić wystarczająco dużo, grając online, przerzucę się do gier na żywo. Obecnie wolę jednak robić to w domu.”

Mega Freeroll Poker Fever

5 lat po swoim sukcesie Merson prowadzi znacznie zdrowszy tryb życia i w pełni docenia to, co osiągnął.

„Gdy oglądam się za siebie, powracają świetne wspomnienia. Na początku nie doceniałem tego, ale teraz w pełni dostrzegam, ile wolności i swobody dała mi ta wygrana. Niezmiennie lubię rywalizować i ciągle staram się narzucać sobie kolejne wyzwania. Obecnie mogę grać od 9 do 5, a potem mogę prowadzić normalne, zdrowe życie (nawet rzuciłem palenie kilka lat temu). W sieci jestem w stanie grać wystarczająco dużo, a styl życia pokerzysty online znacznie bardziej mi odpowiada niż ten gracza kasynowego.”

Joga najlepszym sposobem na stres

Od czasu wygranej w Main Evencie Merson bardzo otwarcie mówi o swoich wcześniejszych zmaganiach z nałogiem narkotykowym i o ciężkiej drodze, którą musiał przebyć, aby wyleczyć się z uzależnienia. Od ponad 5 lat Amerykanin jest czysty, ale od czasu do czasu nawiedzają go koszmary, w których ponownie traci kontrolę nad swoim życiem.

„Ostatnio śniła mi się kokaina. To był bardzo realistyczny koszmar, w którym myślałem o tym, żeby zmarnotrawić ten cały wysiłek, który włożyłem w wydostanie się ze szponów nałogu. Miałem taki przypływ adrenaliny, że natychmiast się obudziłem. To jeden z najgorszych snów, jakie mnie nawiedzają.”

Aby radzić sobie ze stresem wynikającym z gry w pokera oraz aby wspomóc życie bez narkotyków, Amerykanin uczęszcza na lekcje jogi. Ostatnio medytuje każdego dnia. Odprężenie, które uzyskuje dzięki tym zajęciom, sprawia, że bardziej cieszy się ze swojego życia i z tego, że gra w pokera.

Greg Merson joga

WSOP 2017

W tym roku brał udział tylko w 10 eventach na WSOP. W żadnym z nich nie udało mu się osiągnąć miejsc płatnych. Mimo to dobrze się bawi w czasie festiwalu.

„Uwielbiam letni „obóz” w czasie WSOP. Zawsze mieszkam z tą samą ekipą. Staramy się być ciągle w dobrej formie, dlatego często rozmawiamy o rozdaniach. Jestem wdzięczny, że mam w swoim otoczeniu takich świetnych graczy. Ani razu tego lata nie wyszedłem na imprezę. Jestem tutaj po to, żeby stać się lepszym pokerzystą i żeby żeby zarabiać pieniądze. Dobrze się bawię podczas grindu. Chociaż nie udało mi się wiele zdziałać w czasie WSOP, nadal kocham grę w pokera tak bardzo, że uwielbiam budzić się każdego dnia z myślą, że znowu mogę robić swoje”

Przed przystąpieniem do tegorocznego Main Eventu Merson był skoncentrowany i pewny siebie.

„Mimo iż w ciągu ostatnich dwóch lat znalazłem się w kasie tylko dwa razy na 27 eventów, nie mogę narzekać. Znajduję się znacznie powyżej EV na WSOP. Jestem podekscytowany udziałem w Main Evencie i nie potrzebuję wiele więcej, aby być maksymalnie skoncentrowany na tę okazję.”

Merson odpadł już z turnieju i teraz szykuje się do kolejnego wielkiego wydarzenia w życiu, do własnego ślubu. Pokerzysta stanie na ślubnym kobiercu ze swoją narzeczoną Julie już 22 lipca.

ŹRÓDŁOESPN
UDOSTĘPNIJ
Pasjonat pokera. Niestety do samej gry chyba nieuzdolniony (chociaż kiedyś szipnął The Hot 0,55 na ponad 7 tys. osób). Gdyby było inaczej, nie kisiłby się na mikrostawkach od - ho, ho, ho - lub jeszcze dłużej. Może to wina tego, że nie wie(dział), co to jest bankroll management. Uwielbia wszystko, co związane jest z lotnictwem oraz lubi czytać książki. Kocha ludzi i zawsze stara się w nich widzieć pozytywne strony.