#AleTypiara to seria typów, którą tworzę dla Was jako Kejsi od października 2015 roku. W tym czasie pojawiło się już ponad 100 wpisów i trzy razy tyle propozycji typów. Jak do tej pory moje ROI wynosu 17,5%. Jeśli chcecie na bieżąco śledzić wszystkie typy z serii #AleTypiara to zapraszam na moją grupę bukmacherską o nazwie #TeamKejsi, a także na mój fanpage na Facebooku! Korzystając z moich propozycji zawartych w dzisiejszym wpisie, możecie wygrać ponad 1100 PLN! Zapraszam do analiz przedmeczowych.

podsumowanie

Athletic Bilbao – FC Barcelona

Pierwsza analiza, jaką dla Was dziś przygotowałam będzie dotyczyła hiszpańskich rozgrywek, a konkretnie Pucharu Króla, w którym to Athletic Bilbao podejmować będzie na własnym terenie FC Barcelonę. Dla większości sympatyków piłki kopanej to podopieczni Luisa Enrique są faworytami w tym pojedynku, o czym najlepiej świadczą kursy wystawione przez bukmacherów, ale czy warto przekreślać ich rywali, którzy bądź co bądź, u siebie grają bardzo solidnie? O tym za chwilę, a tymczasem przyjrzyjmy się nieco bliżej gospodarzom. Baskowie w poprzedniej rundzie bez większych problemów pokonali Racing Santander – najpierw na wyjeździe wygrali 2:1, a następnie na własnym terenie 3:0.  W lidze krajowej w ostatnich pięciu kolejkach zaliczyli trzy zwycięstwa i dwie porażki, dzięki czemu zajmują obecnie 7. pozycję w tabeli La Liga. Niemniej jednak warto mieć na uwadze, że w ciągu ostatnich dwunastu spotkań w ramach wszystkich rozgrywek przegrali tylko dwa razy. W tym czasie strzelili 22 bramki, tracąc przy tym 14. Najlepszym zawodnikiem Bilbao jest Aritz Aduriz, który ma co prawda nieco gorszy sezon od poprzedniego, jednakże strzelił dla swojej drużyny do tej pory sześć bramek. Ciekawostką jest też fakt, że od września 2014 roku obie ekipy mierzyły się ze sobą aż dziesięciokrotnie w ramach wszystkich rozgrywek i podczas wszystkich tych pojedynków Baskowie zaliczyli tylko jedno zwycięstwo, jeden remis i aż osiem porażek, strzelając przy okazji 10 bramek i tracąc aż 24. Gołym okiem widać dużą różnicę pomiędzy nimi, nie zmienia to jednak faktu, że gospodarze potrafią wykorzystać swoje sytuacje i zaskoczyć rywala z kontrataku, co bez wątpienia Barcelona musi mieć to na uwadze. O Dumie Katalonii nie muszę za wiele pisać, gdyż każdy wie, że są potęgą w Europie o czym świadczą ich wyniki. Są niepokonani od 11 meczów wszystkich rozgrywkach, a tylko w pięciu ostatnich pojedynkach strzelili aż 20 bramek, tracąc przy tym raptem cztery. W lidze krajowej zajmują drugą pozycję ze stratą trzech oczek do odwiecznych rywali czyli Realu Madryt, z kolei w poprzedniej rundzie Pucharu Króla w dwumeczu wygrali aż 8:1, ale pamiętać należy, że w pierwszym spotkaniu wyjazdowym z Herculesem Alicante, Katalończycy mocno rozczarowali swoich kibiców, gdyż jedynie zremisowali 1:1. Oczywiście nadrobili wszystko w rewanżu, gdzie przed własną publicznością wygrali aż 7:0, tak więc kto by pamiętał o skromnym remisie 😉 Co tu dużo pisać – na co stać Barcelonę wszyscy wiedzą, mają świetnie dysponowanego Neymara, od którego z pewnością będzie się teraz dużo oczekiwać – co prawda do tej pory strzelił zaledwie cztery bramki, ale widać, że na boisku daje z siebie wszystko i możemy spodziewać się z jego strony dobrych akcji. O takich nazwiskach jak Messi czy Suarez, którzy mają na swoim koncie po 12 strzelonych bramek w lidze, nie muszę za wiele pisać, bo wszyscy wiemy, że na nich można zawsze liczyć. Biorąc pod uwagę formę Barcelony oraz nieprzewidywalność i waleczność Bilbao, liczę na mecz obfitujący w wiele bramek, dlatego moja pierwsza propozycja to over 3,5, za co bukmacher oferuje atrakcyjne 2,40.

Data: 5.01.2017
Typ: Over 3,5
Kurs: 2,40
Buk: sportingbet

Espanyol – La Coruna

Drugim meczem, do którego analizę przygotowałam w dzisiejszej edycji #AleTypiara, jest spotkanie ligi hiszpańskiej – pojedynek Espanyolu z Deportivo La Coruna. Gospodarze po 16. kolejkach zajmują 9. miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 22 punktów i bilansem bramkowym 20:22. Ostatnie 5 spotkań ligowych przed przerwą świąteczną w ich wykonaniu, to kolejno: wygrana 1:0 z Deportivo Alaves na wyjeździe, zwycięstwo 3:0 z CD Leganés u siebie, wyjazdowy remis 0:0 z Atletico Madryt, wygrana przed własną publicznością 2:1 przeciwko Sportingowi Gijon oraz porażka 1:4 z Barceloną na Camp Nou. Daje nam to łącznie aż 10 punktów oraz 7 strzelonych i 5 straconych bramek, czyli można powiedzieć, że w meczach z ich udziałem dzieje się sporo. Co prawda nadal niepewny jest występ Leo Baptistao, ale mając w składzie takich zawodników jak Gerard Moreno czy też Pablo Piatti o strzelone bramki nie trzeba się obawiać. Zwłaszcza, że drużyna przeciwna traci tych goli dosyć dużo. Deportivo La Coruna po 16 kolejkach zajmuje 15. miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 22 strzelonych i aż 27 straconych bramek. Spory wpływ na ten bilans miało ostatnie 5 spotkań – najpierw 2:3 z Sevillą u siebie, później porażka 3:4 na wyjeździe z Malagą, przełamanie i zwycięstwo 5:1 z Realem Sociedad, przegrana 2:3 z Realem Madryt na wyjeździe oraz wygrana 2:0 przed własną publicznością w meczu z Osasuną. Do tego należy dorzucić dwa mecze w Pucharze Króla – najpierw grudniowe zwycięstwo 3:1 z Betisem w 1/16, a następnie remis 2:2 z Deportivo Alaves w 1/8 finału, meczu rozegranym w ten wtorek. Zdobycie 6 punktów w 5 spotkaniach czy też walka o ćwierćfinał krajowego pucharu to może nie jest żaden wielki sukces, ale wyraźnie widać, że podopieczni Garitano wiedzą jak strzelać gole – jak do tej pory ich najlepszym strzelcem jest młody Florin Andone, który w lidze trafiał już 6 razy. Problemem Deportivo jest obrona i myślę, że Espanyol, który nie przegrał żadnego z 5 ostatnich spotkań ligowych na własnym stadionie, będzie potrafił to wykorzystać. Czy to wystarczy do zwycięstwa? Ciężko wskazać faworyta, dlatego proponuję zagrać w tym spotkaniu na over 2,5 po kursie 2,10.

Data: 6.01.2017
Typ: Over 2,5
Kurs: 2,15
Buk: sportingbet

sportingbet-logo_1

West Ham – Manchester City

I na zakończenie dzisiejszego wpisu, przygotowałam dla Was typ z udziałem West Hamu oraz Manchesteru City, którzy odbędą pojedynek w ramach 1/32 Pucharu Anglii. Gospodarze w lidze grają raczej średnio i o ile drużynami nieco słabszymi radzą sobie całkiem nieźle, bowiem zaliczyli między innymi trzy zwycięstwa z rzędu: 1:0 z Burnley, 1:0 z Hull oraz 4:1 ze Swansea, o tyle z topowymi drużynami już mają większe problemy. Dla przykładu: porażka 1:5 z Arsenalem, 0:1 z Leicester czy 0:2 z Manchesterem United. Tak naprawdę jedyną topową drużyną, której sprawili problemy, był Liverpool – spotkanie zakończyło się remisem 2:2. W poprzednich dziesięciu spotkaniach w ramach ligi krajowej oraz EFL CUP strzelili 13 bramek tracąc przy tym 19. Sporo się w tej Anglii ostatnio strzela i traci bramek, tak więc można śmiało powiedzieć, że drużyny wiedzą czego chcą, a chcą zwycięstw i walczą o nie jak lwy! 😉 Wracając jednak do Młotów – pomimo tego, że bukmacherzy nie dają im zbyt wielu szans na zwycięstwo, o czym świadczyć mogą wystawione kursy,  to należy pamiętać, że potrafią wykorzystywać swoje sytuacje. Co prawda w obecnym sezonie radzą sobie zdecydowanie gorzej niż w poprzednim, niemniej jednak stać ich na trafienie przed własną publicznością. Po przeciwnej stronie mamy drużynę Pepa Guardioli, która gra naprawdę bardzo przyzwoicie. Obecny sezon zaczęli z wielkim przytupem, wygrywając dziesięć spotkań z rzędu we wszystkich rozgrywkach. Później wpadli w mały dołek i The Citizens zaliczyli na przemian trzy remisy i trzy porażki. Nas jednak nie interesuje to co było wcześniej, a to co jest teraz, a jest naprawdę nieźle. W lidze w poprzednich sześciu kolejkach odnieśli cztery zwycięstwa i dwie porażki, a w minionych dziesięciu meczach wszystkich rozgrywek strzelili 16 bramek, tracąc przy tym 12. Pomimo tego, że napastnicy wykonują swoje obowiązki – najlepszym strzelcem w zespole do tej pory jest nie kto inny jak Sergio Aguero, który pomimo kontuzji i zawieszeń strzelił do tej pory 11 bramek w lidze, a oprócz niego z pięcioma golami jest Raheem Sterling i z czterema Nolito oraz Kelechi Ikeanacho. Patrząc na ilość wpuszczonych bramek, ich gra w obronie wygląda nieco gorzej, dlatego biorąc powyższe pod uwagę, moja ostatnia propozycja to over 2,5, za który bukmacher oferuje 1,60. Mimo wszystko spodziewam się tutaj niemałych emocji oraz wielu bramek i kto wie, może nawet niespodzianki w postaci wygranej Młotów bądź remisu 2:2 😉

Data: 6.01.2017
Typ: Over 2,5
Kurs: 1,60
Buk: sportingbet

DOUBLE

dubel

SINGLE

singiel

ZAKŁAD BEZ RYZYKA – 150 PLN

 

sportingbet

  1. Załóż konto na sportingbet za pośrednictwem PokerGround używając kodu AleTypiara
  2. Złóż depozyt w dniu rejestracji. WAŻNE, aby skorzystać z zakładu bez ryzyka, należy zarejestrować się i dokonać depozytu TEGO SAMEGO DNIA!
  3. Postaw zakład do 7 dni od rejestracji po kursie minimum 1,50. Zakład musi zostać rozliczony w ciągu 7 dni od rejestracji.
  4. Jeśli Twój zakład przegra, otrzymasz za niego zwrot 100% aż do 150 PLN!

UWAGA – oferta dostępna jest wyłącznie dla nowych klientów, którzy zarejestrują konto od godz. 01:01 CET dn. 06/01/2016! Regulamin promocji znajdziecie na stronie bukmachera.

To jednak nie koniec dobrych wieści! Obserwujcie uważnie nasze profile, bo już niedługo przygotujemy specjalną ofertę tylko dla czytelników PokerGround!

Jeśli widzisz błąd na stronie, powiadom nas o tym. Zaznacz tekst i naciśnij Ctrl+Enter.

UDOSTĘPNIJ
#AleTypiara czyli bloguję, typuję, a w wolnych chwilach gotuję i mecze obserwuję ? Tak w skrócie można napisać to co robię. Obecnie zajmuję się pisaniem dla Was analiz przedmeczowych z propozycjami typów do spotkań, głównie Premier League.
  • Żyrafa Szafa

    bilbao-barca oby poszło po Twojej myśli bo stawka atrakcyjna ale Bilbao
    bardzo mało traci u siebie (w lidze ok 1 bramki na mecz) ostatni mecz z
    barcą u siebie przegrali 0-1, do tego to puchar więc jak się wynik
    szybko nie otworzy to Barca może sobie zostawić Bilbao na pożarcie w
    rewanżu. Ja bym tu stawiał poniżej 4,5 ale stawka niska, nawet poniżej
    3,5 ale także stawka mniej atrakcyjna.

    • Kejsi

      Patrząc na to z drugiej strony – Barca ostatnio mnóstwo strzela bramek i o ile faktycznie Bilbao nie traci jakoś bardzo dużo o tyle moim zdaniem mecz może się szybko otworzyć, a co za tym idzie może paść wiele bramek. Po co mają zostawiać ich sobie na pożarcie w rewanżu, kiedy są w stanie niemalże zapewnić sobie awans już w pierwszym spotkaniu. Oczywiście to tylko gdybanie, bo dopóki piłka w grze, to wydarzyć się może bardzo wiele, niemniej jednak pamiętajmy, że Bilbao też potrafi zaskoczyć. Naprawdę liczę na dobre widowisko i wiele strzelonych bramek 🙂