Mike Postle

W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o pozwie złożonym przeciwko Mike’owi Postle’owi i kasynu Stones. Powodzi domagają się 10 mln dolarów odszkodowania dla graczy, którzy rywalizowali z oskarżonym. Kilka dni temu sprawę skomentował prawnik Postle’a.

Afera związana z możliwymi oszustwami Mike’a Postle’a zaczęła się pod koniec września i z pewnością nie prędko będziemy mogli o niej zapomnieć. Jako pierwsza o podejrzeniach względem pokerzysty poinformowała świat Veronica Brill, która komentowała niektóre z gier cashowych Stones Live Poker.

Tydzień temu Brill i 24 inne osoby złożyły w sądzie pozew, w którym oskarżyły Postle’a, kasyno Stones oraz dyrektora turniejowego, Justina Kuraitisa. Powodzi domagają się 10 mln dolarów, które miałyby być rozdzielone między poszkodowanymi graczami.

Pozew zaczyna się od następującego stwierdzenia: Sprawa dotyczy systematycznego używania przez Pana Postle’a elektronicznych urządzeń w celu oszukiwania podczas gry w transmitowanych grach pokerowych, aby ukraść od innych graczy setki tysięcy dolarów. 

W dokumencie możemy też przeczytać: Wygrane Pana Postle’a podczas transmisji Stones Live Poker, a także powiązana z tym jego gra w pokera, były tak niezwykłe, że doprowadziły komentatora do wielokrotnego odnotowania jego widocznie mistycznych umiejętności, a także doprowadziły Stones (Live) Poker do stworzenia różnych grafik, w których Pan Postle przedstawiany jest jako postać boska z mocami wszechwiedzy (jedna z tych grafik łączy zdjęcie Pana Postle’a ze zdjęciem Jezusa Chrystusa).   

Prawnik Postle’a odpowiada

Afera „Postlegate” przebiła się też do amerykańskich mainstreamowych mediów. Informowały o niej m.in. ESPN i The Sacramento Bee. Dziennik z Sacramento w swoim opisie sprawy zawarł wypowiedzi prawników niektórych z oskarżonych.

ESPN - Mike Postle
ESPN o sprawie Mike’a Postle’a

Sam Postle rzadko udziela się w mediach – wyjątkiem był podcast Mike’a Matusowa. Na skomentowanie sprawy dla The Sacramento Bee zdecydował się jednak prawnik pokerzysty, William Portanova. W wypowiedzi dał do zrozumienia, że dobra passa jego klienta nie była niemożliwa.

Zgaduję, że wygrywa wiele pokerowych rozdań – powiedział Portanova. – Ja nie zajmuję się hazardem, ponieważ tak dużo rozdań przegrywam. Ale nie wiemy, jakie są fakty. Mogę powiedzieć tyle: Gdy ja gram w pokera, przegrywam prawie każde rozdanie, więc wiem, że takie passy są możliwe. 

Warto przypomnieć, że drugie już śledztwo w sprawie możliwych oszustw Postle’a zaczęło również kasyno Stones. Przedstawiciele kasyna ogłosili w tym celu powołanie niezależnego zespołu, którym kierować ma Michael Lipman. Wielu komentatorów ma jednak spore wątpliwości, co do tego, czy to śledztwo jest rzeczywiście niezależne. Lipman pracował bowiem jako adwokat właścicieli Stones Gambling Hall.

WSOP Circuit Rozvadov: Jakub Oliva mistrzem, świetny wynik Grzegorza Wyraza!