Telle, czyli świadomie lub nieświadomie wysyłane sygnały przy pokerowym stole, przy prawidłowej interpretacji przez rywali, mogą zaważyć na losie rozdania. Jednakże wysyłamy również telle z premedytacją, by przeciwników skłonić do podjęcia jakiejś decyzji.

Wyróżniamy telle fizyczne i werbalne. W naszym opracowaniu skupiamy się na tych drugich. W pierwszej części analizowaliśmy wypowiedzi przy stole, które są tzw. deklaracją słabości lub deklaracja siły. W skrócie – mówimy przeciwnikowi coś, co ma w jego oczach osłabić nasz zakres (gdy zagrywamy dla wartości), lub wzmocnić (gdy blefujemy). Dzisiaj drugi tell werbalny.

Wypowiedzi prowokujące

Nie jestem pewien, czy słowo „prowokujące” oddaj pełną istotę tego tella. W oryginale angielskim zwie się to „goading statement”. Zaś słowem „goad” określamy coś, co zmusza lub nakłania kogoś do zrobienia czegoś. „Goad” to patyk z hakiem, którego używa poganiacz słonia, żeby go skłonić do takiego a nie innego zachowania.

W pokerze goading oznacza zachowanie gracza, który próbuje nękać i agitować swojego rywala, by ten zachował się w oczekiwany sposób.

Gdy gracz rozpoczyna tego typu prowokacje wykonując znaczący zakład, bardziej prawdopodobne jest, że ma silną rękę. Nie ma znaczenia, w czyim kierunku jego tyrady są skierowane. Jeżeli postępuje w taki sposób, że sugeruje komuś, co tamten ma zrobić, jest niemal pewne, że jest zrelaksowany i jego zagranie nie jest blefem.

Główna zasada goadingu jest w zasadzie taka sama, jak w pierwszym z omawianych przez nas telli. Blefujący nie chce przypadkowo agitować przeciwnika, by nie wywołać reakcji odwrotnej do zamierzonej.

Oto przykłady takich wypowiedzi:

Betujący mówi: „Sprawdź mnie.”
Betujący mówi: „Wiem, że sfoldujesz.”
Betujący mówi: „Chcesz mi pozwolić, żebym cię wyblefował na stole telewizyjnym?”

Ostatni przykład omówiliśmy w części pierwszej, były to słowa wygłoszone przez Blumsteina na stole finałowym Main Eventu WSOP 2017. Jest to więc nie tylko deklaracja słabości, ale także nieco goadingu.

Jego słowa są oczywiście otwarte na wszelką interpretację, ale mimo to jego deklaracja wpłynęła w jakiś sposób na zachowanie Pollaka, choćbyśmy do końca nie byli pewni – w jaki. I to jest coś, czego blefujący stara się unikać, gdyż musi się obawiać, że jego rywal w reakcji na jego prowokacje (logicznie czy nielogicznie) jednak sprawdzi.

Głupi i głupszy?

Strach przed wyjściem na głupca to kolejny powód, dla którego deklaracje słabości czy goading są zazwyczaj połączone z silnymi rękami. Jeżeli blefujący mówi coś takiego: „Nie pozwól, bym cie wyblefował” i kończy się to callem, byłoby to ciężkie do zniesienia. W takiej sytuacji blefujący pluje sobie w brodę myśląc: „Po co mówiłem, że mam słabą rękę?”

Obawa przed wyjściem na durnia to jeden z najważniejszych powodów, dla których blefujący niezbyt często stosują tego typu niespotykane słowne zagrywki.

Kiedy dobry pokerzysta gra z innym dobrym pokerzystą, tego typu zachowania mogą być bardziej zróżnicowane i odwrócone. Ale u większości graczy zazwyczaj oznaczają silne układy.

W części trzeciej – o irytacji.

baner monsterseries