Jest w życiu każdego pokerzysty takie jedno rozdanie, które na dobre rozpoczęło jego karierę lub dało mu upragnioną wygraną. Każdy pokerzysta wspomina czasem “tę rękę” — pamięta się o niej bowiem bez względu na to, ile cashówek i turniejów rozegramy potem. W jednym z wywiadów zapytano Jaime Staplesa o to, które rozdanie majaczy w ten sposób w jego głowie.

Jaime to gracz, który pochodzi z Lethbridge, w Kanadzie. Jeden z młodszych zawodników, znany doskonale z Twitcha, platformy, na której pomaga wielu pokerzystom rozwinąć skrzydła. Jego popularny stream przyciąga bowiem wielu żądnych pokerowych rad zawodników. Staples znany jest nie tylko ze świetnych umiejętności pokerowych. Umie także bardzo klarownie wyłożyć tę wiedzę innym. W wywiadzie dla PokerNews opowiedział o rozdaniu, od którego „wszystko się zaczęło”.

Rok 2013. World Series of Poker. Event Millionaire Maker

Działo się to w roku, kiedy po raz pierwszy do harmonogramu WSOP dodano Millionaire Maker. Turniej ten cieszył się powodzeniem, bo za jedyne 1500$ buy-inu można było wygrać milion dolarów. Do gry przystąpiło zatem 6342 zawodników, w tym właśnie Staples.

“To był mój pierwszy prawdziwy turniej pokerowy” wspomina dzisiaj. “Czułem się fantastycznie, gdy dotarłem do miejsc płatnych i zabolało mnie okrutnie, gdy już odpadłem.”

Rozdanie, które Jaime ma nadal przed oczami miało miejsce 2 dnia turnieju, kiedy wszyscy zawodnicy dotarli już do miejsc płatnych. Staples miał już jednak tylko 12 blindów i podniósł AK. W grze było nadal 500 zawodników. Nikt nie pamięta wprawdzie ile kto zabetował, ale wiemy, że gracz z under the gun otworzył, a kolejny po jego lewej zdecydował się na 3-bet. Staples wspomina obu jako bardzo agresywnych przeciwników.

Wtedy zdarzyło się jednak coś niespotykanego. Do stolika Jaime przesunięto chwilę wcześniej innego zawodnika. Około 50-letniego, gadatliwego faceta, który zrobił 4-bet (za 3-4 stacka) jeszcze układając sobie żetony.

“Byłem na small blindzie z AK” – mówi Staples. “Gdybym grał to dzisiaj, to bym spasował. Wszedłem jednak all-in, dwójka spasowała, a starszy gość pokazał Q-J w kolorze.”

Flop był bezpieczny, ale turn w postaci waleta zakończył karierę Jaime w tym evencie.

“Odpadłem i nie mogłem zrozumieć, co on tam robił z tymi kartami!”

Dzisiaj pokerzysta wie jednak, że niepotrzebnie sprawdził. W zasięgu nieznajomego spokojnie mogły znajdować się AA i KK. Gra była nieopłacalna, ale nie potrafił odpuścić.

“Tak to już bywa w pokerze, nie ma co o tym myśleć, ale jednak nie mogę wypędzić tego rozdania z głowy. Sporo emocji.”

Medialne życie pokerzysty

Dzisiaj Staples regularnie streamuje na Twitchu, a w sierpniu minionego roku odnotował swój pierwszy triumf w evencie na żywo. Wygrał bowiem podczas PokerStars Championship Barcelona turniej €550 Pot Limit Omaha. Pokonał tam field 253 graczy i zgarnął 26.798$ za pierwsze miejsce.

Jaime Staples to jednak przede wszystkim gracz internetowy. W eventach na żywo ma wygrane do tej pory tylko 78.000$. W sieci zainkasował jednak wygrane z takich gier jak PokerStars Big 109 (2015, 19400$) oraz Sunday Warm-Up (ten sam rok, 23.000$).

Przez ostatni rok mieszkał na całym świecie. Odwiedził między innymi Montreal, Wiedeń, Chorwację i Walię, a teraz gra z Kostaryki. Od dwóch i pół lat jest członkiem Teamu PokerStars Pro.

Obecnie Staples skupia się na grach MTT i turniejach ze średnim wpisowym. Nie stroni jednak od większych gier pokroju tych za 1000$ na PS.

baner Maksymalny rakeback na PartyPoker!