Stephen Chidwick GPI leader

Angielski pokerzysta wspomina swoje tegoroczne sukcesy z U.S. Poker Open. Opowiada także o Las Vegas.

W lutym przyszłego roku zostanie rozegrana druga edycja festiwalu U.S. Poker Open. Wpisowe do turniejów wynosi od 10.000$ do 100.000$ (więcej tutaj). I chociaż zostało jeszcze dużo czasu, to już teraz można wskazać jednego z faworytów do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej.

baner Revolut

To Stephen Chidwick, który wygrał tę klasyfikację podczas pierwszej edycji. Było to możliwe dzięki pięciu miejscom płatnym, w tym dwóm zwycięstwom. Anglik okazał się najlepszy w dwóch turniejach z wpisowym 25.000$. W sumie wygrał w pięciu turniejach aż 1,25 mln dolarów (w całej karierze wygrał w sumie 18,17 mln dolarów), co pozwoliło mu wyprzedzić Keitha Tilstona o ponad 200 tysięcy dolarów.

poker
Stephen Chidwick /©PokerCentral.com

Sukces

Kilka dni temu Remko Rinkema, dziennikarz PokerCentral.com, rozmawiał z Chidwickiem. Głównym tematem było Las Vegas, ale nie zabrakło wspomnień z USPO. „To całe doświadczenie było bardzo surrealistyczne. Przez kilka lat podróżowałem na turnieje i nie miałem zwycięstwa w ważnym turnieju. Byłoby więc niedopowiedzeniem, gdybym stwierdził, że byłem głodny zwycięstwa. Niesamowitym doświadczeniem było to, że karty były po mojej stronie w ważnych rozdaniach” – wspomina. Gdy jedenastodniowy maraton turniejów z wysokim wpisowym dobiegł końca, można było świętować. Jednak u Stephena wyglądało to nieco inaczej: „Szczerze mówiąc to tak naprawdę nie miałem czasu, aby w pełni docenić to, co się działo. Tak bardzo brakowało mi snu i byłem tak wyczerpany psychicznie z powodu długich godzin, braku wolnego czasu, że jedyne, co mogłem zrobić, to starać się i grać jak najlepiej, a następnie wszystko domknąć”.

Tegoroczne sukcesy Chidwicka na festiwalu USPO to zwieńczenie jego wieloletnich podróży do Las Vegas, gdy nie zawsze wszystko szło zgodnie z planem. „Latem 2014 roku, przy okazji weekendu z okazji 4 lipca [święto narodowe USA – red.] zostaliśmy okradzeni. [Złodzieje] opróżnili dom ze wszystkiego – z wartościowych rzeczy, ale także brudnej bielizny i rachunków. To było niezwykle irytujące, gdy wziąć pod uwagę, że doszło do tego dwa dni przed Main Eventem WSOP. Mieliśmy tylko te ubrania na sobie. Patrząc na to z perspektywy czasu wiem, że mieliśmy szczęście, że byliśmy poza domem, gdy do tego doszło. Musiałem odnowić swoją garderobę, co zapewne pomogło mi zapunktować u mojej ówczesnej dziewczyny, a obecnej żony. Na szczęście miałem wspaniałych przyjaciół, którzy pomogli mi z rzeczami, których potrzebowałem, a nawet zawieźli mnie do Los Angeles, żebym wyrobił nowy paszport” – wspomina.

Stephen Chidwick - ACOP 2017
Stephen Chidwick /©Long Guan, PokerStars

Stereotypy

Chidwick, który pochodzi z 30-tysięcznego miasta Deal na południowym wybrzeżu Anglii, przyjeżdża do Vegas od dziesięciu lat. Przez ten czas widział dynamiczny rozwój Miasta Grzechu. „Gdy zacząłem tu przyjeżdżać, miałem 20 lat. Postrzegałem Vegas przez pryzmat stereotypów dotyczących The Strip [główna ulica Las Vegas, przy której stoją znane kasyna – red.]., imprezowania i wydawania zbyt wielu pieniędzy na jedzenie i drinki” – wspomina. Jego postrzeganie miasta zmieniło się. Teraz docenia Vegas i okolice za możliwość odpoczynku w kanionie Red Rock (33 kilometry na zachód od miasta) i wspinania się na Mount Charleston (3.632 metry wysokości; 64 kilometry na zachód od miasta). Wskazuje także na dobre restauracje z sushi, centra wspinaczkowe. „I oczywiście jest to mekka pokera, więc zawsze ekscytująco jest grać w ikonicznych miejscach” – dodaje.

_____

Obserwuj PokerGround na Twitterze

Zobacz także:  Daniel Negreanu – Unikanie tiltu przychodzi wraz z doświadczeniem

_____

Dołącz do najlepszych na PartyPoker!

Dołącz do najlepszych na PartyPoker - Dima Urbanovich!