poker
Randy "nanonoko" Lew / ©King's Casino Rozvadov

Randy Lew to znany i ceniony amerykański pokerzysta. W wywiadzie opowiada o tym, dlaczego łatwo było mu zacząć karierę online. Wyjaśnia także, dlaczego coraz więcej gra w turniejach live.

Randy Lew w turniejach live wygrał do tej pory 1.42 mln dolarów. Jego największym sukcesem finansowym jest zwycięstwo w 30.000 HKD Main Evencie APPT Makau 2011, gdy otrzymał ok. 484 tysiące dolarów amerykańskich. Na swoim koncie ma jeszcze trzy wygrane, które przekraczają 100 tysięcy dolarów. W turniejach online wygrał ponad 1 milion dolarów, a największy sukces to czwarte miejsce w 1.050$ Main Evencie SCOOP 2013, gdy otrzymał ponad 232 tysiące dolarów.

Kilkanaście dni temu można było zobaczyć go w roli komentatora. Wspólnie z Kanem Kalasem pracował dla Triton Super High Roller Series, gdzie komentował turnieje i dwie gry cashowe. Na pewno zaprocentowało mu doświadczenie z Twitcha, gdzie prowadzi jeden z popularniejszych kanałów pokerowych i transmituje swoją grę.

Właśnie ukazał się wywiad, którego Randy udzielił francuskiemu portalowi ClubPoker.net. Rozpoczął się on od pokera online. Pytany o źródła swojego sukcesy odpowiedział: ,,Gdy zacząłem grać w pokera, to miałem już doświadczenie w rywalizacji. Grałem w gry wideo na wysokim poziomie. Gdy nie byłem tam wystarczająco dobry i nie wygrywałem, to pracowałem jeszcze mocniej. A gdy odkryłem pokera, mocno skupiłem się na swoich słabościach i najlepszych sposobach ich naprawy.

poker
©Kenneth Lim, PokerStars

Szybko przyzwyczaiłem się do odtwarzania zachowań najlepszych graczy, których poznałem. Gdy rywal grał przeciwko mnie bardzo agresywnie, to mnie to inspirowało. W tamtym czasie dosyć rzadkie było, że rywal grał re-raise. Gdy spotkałem się z rywalem, który dużo tak grał przed flopem, to na początku nie było to dla mnie komfortowe. Powiedziałem sobie więc, że mam interes w tym, aby skopiować tę strategię. Podczas kolejnej sesji próbowałem dużo re-raiseować obserwowałem reakcję rywali.

To zawsze było moje podejście. Dużo treningu i upodabnianie się do rywali z najbardziej złożoną grą. To był dobry sposób, aby być krok do przodu i być ponad średni poziom, gdy szedł on do góry”. Pokerzysta dodaje, że uczył się szybciej m.in. dzięki jednoczesnej grze na 24 stołach. A było to możliwe dzięki dobrej koordynacji, którą wyrobił sobie w grach wideo.

Ilość czy jakość

Niektóre osoby uważają, że Randy zawdzięcza swój sukces odpowiedniej ilości gier, gdy tymczasem jego umiejętności pokerowe pozostawiają nieco do życzenia. Jak skomentuje takie zarzuty? ,,Prawdopodobnie to mieszanka obu tych rzeczy. Ilość gier pozwoliła mi szybciej trenować i eksperymentować z wieloma rzeczami, ale uważam też, że mam talent. Często świetni gracze nie trenują tak dużo jak ja. Mam etykę pracy, która pcha mnie do dużej ilości gier i odtwarzania strategii moich przeciwników, aby lepiej ich zrozumieć.

poker
©Neil Stoddart, PokerStars

Wielu graczy uczy się tylko strategii, zbliża się do grania według GTO, czyli teorii gry optymalnej. Rozwijanie własnego stylu gry to jedno, ale inną rzeczą jest studiowanie gry swoich rywali. To czyni mnie nietypowym” – wyjaśnia.

Poker live

W dalszej części wywiadu padły pytania o pokera live. Randy mówi w tym samym wywiadzie, że jego celem jest gra w większej liczbie turniejów, szczególnie live. ,,Najważniejsza sprawa dotyczy puli nagród. W [turniejach] live jest większa. Podoba mi się, gdy widzę sześciocyfrową kwotę dla zwycięzcy. Znacznie bardziej ekscytujący jest turniej live, zwłaszcza z widzami i kamerami. To jak bycie we śnie lub w filmie. Wielu graczy marzy o zwycięstwie w turnieju, a turniej live przypomina mi o tym uczuciu.

Są oczywiście także negatywne kwestie, jak spędzanie całego dnia na przyzwoite karty, bycie wyeliminowanym na koniec dnia, gdy nie dostajesz ani centa. To nie jest radosne. W pokerze online wszystko możesz robić w swoim pokoju bez konieczności spędzania tam całego dnia. Oba te doświadczenia są bardzo różne” – odpowiada.

Amerykanin ciekawie wspomina, że gdy zaczynał grać w pokera online i stawał się coraz lepszy, to nie chciał grać w pokera live. Gracze online uważali, że wygrywali tam szczęściarze, a szanowani gracze live nie byli według nich tak dobrzy. ,,Od tamtego czasu całkowicie zmieniłem zdanie. Nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo poker live jest inną dyscypliną. Tamci gracze są bardzo dobrzy. Nie mogą osiągać takiej samej ilości gier, jak w internecie, ale mimo wszystko często wygrywają te same osoby. I dlatego nie można kwestionować ich talentu. Od kiedy jestem tego świadomy, to muszę udowodnić, że potrafię to zrobić. Kilku graczom udało się błysnąć na WSOP, WPT lub EPT. Ja chcę, żeby teraz nadeszła moja kolej” – odpowiada.

poker
©Kenneth Lim, PokerStars

W ostatniej części wywiadu padły pytania o życie prywatne plany Randy’ego. Niedawno zaręczył się z Celiną Lin, pokerzystą, która również jest ambasadorką PokerStars. Czy dwojgu pokerzystom łatwo jest być razem? Amerykanin wyjaśnia, że ich życie nie składa się tylko z pokera. Gdy jadą razem na jakiś festiwal, to oczywiście wspólnie analizują rozdania, ale poza takimi wyjazdami nie grają w pokera całymi dniami. Znajdują czas na wspólny odpoczynek.

Jeśli chodzi o plany na najbliższe miesiące, to Randy pojawi się na WSOP, ale jak tłumaczy, jego harmonogram nie będzie zawalony turniejami. Pytany o inne projekty odpowiada: ,,Poker jest dzisiaj najważniejszą częścią mojego życia. Będę w tym środowisku pewnie przez długi czas. Podoba mi się pomysł robienia nowych rzeczy, jak więcej komentowania turniejów live”. Dodaje, że być może w dalszej części roku więcej czasu poświęci także na nagrywanie filmów na swój kanał na YouTube.

_____

Obserwuj PokerGround na Twitterze

Zobacz także:  Nitsche, Chidwick, Kornuth i inni tłumaczą, jak radzą sobie z downswingiem

_____

Dołącz do najlepszych na PartyPoker!

Baner Reload