poker
Sam Panzica / ©Borgata Atlantic City

Są pokerzyści, którzy otrzymali czasowy lub dożywotni zakaz udziału w turniejach WSOP i pojawiania się w obiektach, które należą do właściciela tego cyklu. Zobaczcie, za jakie przewinienia grozi tak surowa kara.

World Series of Poker to marzenie zdecydowanej większości pokerzystów. Są jednak pokerzyści, którzy niezależnie od tego, jak bardzo chcieliby zagrać w turniejach WSOP, to (prawdopodobnie) już nigdy nie będą mieć ku temu okazji. Wszystko przez swoje zachowanie, które poskutkowało otrzymaniem zakazu gry.

Jeff Wals z USpoker.com przygotował zestawienie zachowań, za które można zostać zdyskwalifikowanym i zapomnieć o grze na WSOP w kolejnych edycjach. Seth Palansky, czyli wiceprezydent WSOP ds. komunikacji korporacyjnej mówi: ,,Kasyna to prywatna własność. Jesteś tam gościem. To jak bycie gościem w czyimś domu. Zrób coś, czego właściciel domu nie lubi, a możesz zostać poproszony o wyjście”.

Ostrożnie z alkoholem

Z taką ,,prośbą”, której nie można odmówić spotkał się m.in. David Diaz. W turniejach live wygrał 2 miliony dolarów. W 2011 roku zdobył swój jedyny tytuł WSOP. Jeśli chodzi o jego dyskwalifikację, to wszystko wydarzyło się w 2013 roku, gdy gościł w hotelu i kasynie Harrah’s Las Vegas. Zbyt duża ilość alkoholu sprawiła, że ,,zaczął nękać ludzi oraz wywołał chaos”. W efekcie otrzymał zakaz wstępu do obiektów Harrah’s oraz innych, które są własnością tej firmy.

poker
David Diaz / ©Seminole Hard Rock Hollywood Poker

WSOP należy do spółki Caesars Interactive Entertainment. Posiada ona także 50 kasyn i hoteli na całym świecie, w tym m.in. Rio (miejsce rozgrywania WSOP), Harrah’s, Bally’s, Planet Hollywood, The Linq, Nobu, Flamingo, Binion’s Gambling Hall and Hotel i oczywiście Caesars Palace. Pokerzysta przekonywał, że nie pamięta swojego zachowania z tamtej nocy, ale przeprosił za nie na Twitterze i obiecał poprawę.

Nie wyrzucaj przez okno

Są jednak pokerzyści, którzy zapracowali na zakaz gry nietypowym zachowaniem. Coś na ten temat wie Carter Gill (w turniejach live wygrał 1.2 mln dolarów), który zakazu dorobił się w 2011 roku. I podobnie jak w przypadku Diaza, chodziło o Harrah’s. Gill był pijany i wyrzucał przez okno pokoju hotelowego ubrania pewnej kobiety. Zareagowały na to władze hotelu i pokerzysta nie mógł już wrócić do gry w Dniu 2 Main Eventu. Na szczęście dla Diaza i Gilla obu w końcu cofnięto zakazy.

To nie groźba, to żart

Kolejne zachowanie, za które można pożegnać się z udziałem w festiwalu WSOP, to np. grożenie innym graczom lub osobom postronnym. Seth Palansky tłumaczy: ,,Jeśli ktokolwiek grozi komukolwiek w kasynie, to prawdopodobnie czeka go dożywotni zakaz. Nie warto ryzykować, ponieważ gdyby takiej osobie pozwolono wrócić i ponownie dopuściłaby się wykroczenia, to odpowiedzialność firmy jest wtedy zbyt duża w porównaniu do biznesowych możliwości, które taka osoba stwarza”.

poker
Sam Panzica / ©World Poker Tour

Pokerzyści muszą więc uważać na wypowiadane przez siebie słowa. Nawet gdyby miał to być żart. W 2013 roku Sam Panzica (w turniejach live wygrał 4.1 mln dolarów; ma cztery tytuły WSOP Circuit i dwa tytuły WPT) był na widowni finału Main Eventu WSOP. Po kilku piwach, gdy był trochę pijany i nie wpuszczono go widownię tuż przy stole finałowym, Panzica został zmuszony do zajęcia miejsca na głównej widowni, co nie przypadło mu do gustu.

,,Siedzieliśmy w ostatnim rzędzie, oglądaliśmy finał i w pewnym momencie – przypominam, że byłem pijany i prawdopodobnie zachowywałem się głośniej niż powinienem – powiedziałem ,,Żałuję, że nie mam teraz przy sobie AK”, nic więcej” – wspominał na Twitterze w 2017 roku. Panzica został wyprowadzony przez ochronę, ale wrócił do kasyna. Gdy ochroniarz go zauważył, znowu go wyprowadził i wsadził do taksówki, którą Panizca wrócił do hotelu Cosmopolitan. Pokerzysta próbował wejść do Rio następnego dnia, żeby obejrzeć, jak Ryan Riess wygrywa w heads-upie. Podszedł do niego ochroniarz, zaprowadził do swojego stanowiska, opowiedział pokerzyście, jak ten się zachowywał dzień wcześniej (wg jego słów, miał grozić ludziom na widowni, że użyje karabinu AK-47). Na koniec oznajmił mu, że został na niego nałożony dożywotni zakaz wstępu do kasyna.

poker

Złamana ręka

Kolejne wykroczenie, za które można wylecieć z WSOP, to zaatakowanie pracownika kasyna. Ten przypadek dotyczy Thanga Luu. W 2008 i 2009 roku zwyciężył on w turnieju 1.500$ Omaha Hi-Low 8 or Better. Wietnamski pokerzysta dosłownie potraktował karciany zwrot ,,połamać rękę”. Jak czytamy w artykule, podczas gry cashowe w Omahę 8, ,,gdy krupier sięgnął po już odkryte karty Luu, aby były one bardziej widoczne dla graczy przy stole, Luu powiedział krupierowi, aby nie dotykał jego kart. Następnie pięścią roztrzaskał rękę krupiera, łamiąc mu wiele kości”. To zdarzyło się w 2009 roku i od tego czasu Luu nie zagrał więcej na WSOP.

Oszustwo

Na koniec przykład głupoty, w którą trudno uwierzyć, ale tak rzeczywiście było. W jednym z turniejów podczas WSOP 2010, mężczyzna w średnim wieku grał ostatnie rozdanie przed przerwą, a obok siebie miał jednego rywala. Ten pierwszy gracz wygrał rozdanie i jedną ręką sięgnął po należne mu żetony. Drugą ręką sięgnął po stack rywala, którego nie było przy stole. Kradzież żetonów została zauważona, a oszust wyrzucony bez możliwości powrotu.

Seth Palansky ma prostą radę, jak uniknąć kłopotów na WSOP: ,,Nie zbliżaj się do [czerwonej] linii, a nie będziesz mieć się o co martwić”. Jeśli ktoś przekroczy tę linię, to prawdopodobnie tylko pierwszy i ostatni raz.

_____

Obserwuj PokerGround na Twitterze

Zobacz także:  Dominik Nitsche opowiada o finansowych kulisach high rollerów!

_____

Dołącz do najlepszych na PartyPoker!