poker

W dzisiejszym świecie wielu ludzi prowadzi bardzo intensywne życie. Praca, rodzina, szkoła. Gdzie tu jeszcze znaleźć czas na pokera? Z drugiej strony, poświęcenie 50 czy 100 dolarów na zbudowanie zaczynu bankrolla stanowi niekiedy przeszkodę nie do przejścia. Pamiętajmy, że w wielu krajach jest to duża kwota.

Co mają zrobić jedni i drudzy, jeżeli pokerowego bakcyla zdążyli już złapać? I mimo wszystko chciałoby się pograć – i przede wszystkim – wygrywać? Dzisiaj opowiemy sobie o paru sztuczkach, które pomogą wygrywać w pokera mniej zamożnym oraz zapracowanym miłośnikom tej pięknej gry.

Poświęć pół godziny na pokera

Pierwszą rzeczą, jaką musimy ogarnąć, jeżeli chcemy sprawić, że poker będzie naszym dochodowym hobby, jest poświęcenie mu czasu. Regularnie!

Wielu ludzi nie osiąga sukcesu w pokerze przez słomiany zapał. Przez tydzień czy dwa studiują tony pokerowych książek, aby zaraz potem zapomnieć o pokerze na cały miesiąc. A czasami i na całe lata.

Nie możemy tak robić, jeśli chcemy regularnie zarabiać na naszej grze. I naprawdę wystarczy pół godziny dziennie po pracy, po szkole, po uśpieniu dzieci – czy co tam mamy codziennie do zrobienia. Pół godziny TYLKO dla pokera.

Oczywiście kto ma czas, ten może studiować grę i dwie godziny czy dłużej. Chodzi przede wszystkim o regularność i pewne minimum.

Wszyscy jesteśmy zabiegani, ale pół godziny dziennie z dziennego grafiku wykroi każdy. Jeżeli wydaje ci się, że jednak nie – zrezygnuj z czegoś, co możesz poświęcić dla poprawy swojej gry. Choćby wieczornego oglądania dupereli na Netfliksie.

Graj w pokera codziennie

Ustalając, (i przestrzegając tych ustaleń) że poświęcasz pół godziny dziennie na pokera, łatwiej wyrobisz w sobie nawyk codziennej gry. To najlepszy sposób na poprawę własnej gry. Po prostu nie będziesz miał szansy zapomnieć o pokerze.

Będziesz myślał o rękach rozegranych poprzedniego dnia. Będziesz myślał o nowych sposobach ogrywania swoich rywali. Robiąc sobie przerwę, bardzo szybko zapomnimy, czego się nauczyliśmy.

Regularna gra w pokera każdego dnia to najlepsza droga do uczynienia swojego hobby dochodowym zajęciem.

Stwórz sobie pokerową przestrzeń

Znajdź sobie pokerowy pokój. Albo pokerowy garaż. Albo strych. Cokolwiek. Ma to być miejsce, w którym tylko grasz w pokera. Nikt nie może mieć tam wstępu, nikt nie może ci w grze przeszkadzać. Choćby przez te 30 minut dziennie.

Zapomnij o telewizorze, telefon wyłącz, a domowników uprzedź, że do twojego pokerowego zakątka mają prawo zajrzeć tylko w wypadku pożaru czy przelewu krwi. A jeszcze lepiej, jakbyś miał swój pokerowy komputer – żadnych rozpraszaczy, tylko pokerowy soft.

Studiuj tylko to, co cię dotyczy

Uczenie się jest bardzo ważne, zwłaszcza w tak wymagającym w dzisiejszych czasach pokerowym środowisku. Ciągle musimy podnosić swoje umiejętności, aby utrzymać się na szczycie.

Oznacza to czytanie pokerowych książek, treningi, kursy, filmiki itd. Ale zbyt wiele to też niedobrze. Nie ma sensu zgłębiać zaawansowanych strategii, jeżeli gramy zazwyczaj na mikrostawkach. To tylko niepotrzebne zaśmiecanie sobie głowy. Naprawdę, strategie stosowane i działające na wysokich stawkach nijak się mają do mikrostawek.

Znajdź sobie jedno, dwa źródła fachowej wiedzy o grze na twoich limitach, i tego się trzymaj. Wystarczy.

Nie zapominaj o rakebacku i bonusach

Powiada się, że rakeback jest dla nolife’ów, którzy rozgrywają codziennie nonyliony rozdań. Podobnie bonusy: że wyrobienie trwa wieki i właściwie to się nie opłaca. Nieprawda.

Poszukaj dobrze, może się okazać, że twój mikro-depozyt mocno spuchnie, gdy wybierzesz odpowiedni poker room i wpiszesz odpowiedni kod bonusowy.

Oferty bonusowe najlepszych poker roomów znajdziesz tu obok, na górze po prawej stronie.

Postępuj konsekwentnie z bankrollem

Niektórzy swoje pokerowe pieniądze traktują bardzo konserwatywnie, wchodząc na wyższe stawki dopiero wtedy, gdy uzbierają 50 buy-inów. Inni nieco bardziej gamblują i grają z zapleczem 20 buy-inów na dane stawki.

I jedni, i drudzy mają swoje racje – chodzi tylko o to, żeby się swojego planu konsekwentnie trzymać. Wtedy będziemy mogli się codziennie orientować, w którym momencie naszej pokerowej drogi jesteśmy.

Nie zaszkodzi wystartować z jakimś blogiem czy kanałem na YouTube lub Twitchu. W ten sposób ułatwimy sobie dokumentację naszych postępów, o fachowym (a czasami mniej fachowym) feedbacku nie wspominając.

Zapomnij o bankroll managemencie!

Póki co mówiliśmy sobie o tym, jak najlepiej wykorzystać to minimum czasu, które możemy poświęcić na pokera. A minimum pieniędzy? Co zrobić, jeżeli depozyt w wysokości 50 czy 100 dolarów przekracza nasze finansowe możliwości?

Cóż, w takim wypadku będziemy musieli nieco bardziej pohazardować a zasady prawidłowego zarządzania bankrolla z hukiem wyrzucić przez okno. Strategia, o której sobie tu opowiemy, przeczy wszystkiemu, czego dotychczas dowiedzieliście się z różnych pokerowych poradników. Niemniej, prawidłowo stosowana, wciąż tylko w minimalnym stopniu naraża cię na utratę bankrolla.

To, że cokolwiek musimy wpłacić na nasze pokerowe konto, to oczywiste. Ile? Powiedzmy, że niech to będzie 10 dolarów.

Od razu uprzedzając pytania o freerolle: nie grajcie tych nieszczęsnych freerolli! Strata czasu. Wiele godzin gry (jak dobrze pójdzie), wielotysięczne fieldy i na koniec groszowa wygrana. Nie warto.

Zamiast tracić czas i energię na takie zabawy, wpłać te 10 dolców. Tyle każdy powinien wyskrobać. Następnie idź ze swoim dziesięciodolarowym bankrollem na stoliki cashowe NL2. I graj jak najbardziej zamurowany nit. Czyli jak? Folduj wszystko poza nutsami i graj tylko przy tych stołach, przy których siedzą gracze rekreacyjni.

Oczywiście nie ma gwarancji, że stosując tę strategię nie stracisz swojej dyszki, ostatecznie 5 buy-inów to nie jest rozsądny bankroll w żadnej pokerowej grze. Ale jeśli będziesz trzymał dyscyplinę, powinieneś w większości przypadków zamienić swój pierwszy depozyt w przyzwoity, powiedzmy pięćdziesięciodolarowy bankroll.

Wkupuj się za minimum

Ostatnia dobra rada brzmi: wkupuj się za minimum. I patrz – zamiast 5 buy-inów masz dziesięć! To wciąż niewiele, ale teraz masz nieco większe szanse na sukces.

I przypominamy raz jeszcze – ciągle musisz grać jak ostatni murek. Żadnej fantazyjnej gry ani szalonych blefów. Nie masz bankrolla na takie jazdy!

Konsekwentnie stosując tę strategię masz naprawdę spore szanse na zbudowanie przyzwoitego bankrolla.

Podsumowanie

Oto kilka dobrych rad dla pokerzystów bez czasu i pieniędzy. Jak widać, nawet wówczas możemy się nie tylko dobrze bawić, ale i co nieco zarobić. Najważniejsza jest jednak konsekwencja i dyscyplina. Jak zresztą zawsze i wszędzie, gdy chcemy odnieść jakikolwiek sukces.

Reload bonus na PartyPoker