Patrick Leonard radzi studia vs gra w pokera part ii

Zapraszamy Was na drugą część artykułu, w którym Patrick Leonard, ambasador argumentuje, dlaczego warto rzucić szkołę na rzecz gry w pokera. Zachęcamy do lektury.

W pierwszej części Patrick Leonard mierzył się z czterema mitami dotyczącymi przewagi studiowania nad graniem zawodowym w pokera. Zostały one obalone. W drugiej części artykułu powiemy sobie wprost, dlaczego WYBRANE osoby powinny odłożyć naukę na jakiś czas i zająć się grą w pokera. Do szkoły – jeśli zajdzie taka potrzeba – zawsze będzie można wrócić.

Poznajcie 5 argumentów przemawiających za zawodowym graniem w pokera i za odłożeniem studiów na później lub na całkowitą rezygnację z dalszego kształcenia się. Autorem listy jest Patrick Leonard:

1. Uczelnie zawsze będą dla dostępne. Cokolwiek robiłeś do tej pory w życiu, aby dostać się na studia, w 99% przypadków wystarczy na przyjęcie na listę słuchaczy za następne 3-5 lat. Studiowanie zawsze będzie dostępną opcją.

2. Powinniście cieszyć się pobytem na studiach. Leonard najbardziej żałuje tego, że nie zaangażował się w naukę na 100%. Całkowicie odpuścił aspekt socjalny i poświęcił się grze w pokera. Na uczelni też się „ślizgał”. Chodził może na 5%-10-% zajęć i po prostu starał się tylko zaliczać poszczególne egzaminy i kolokwia.

Na studiach było tyle fajnych rzeczy do robienia. Studiowałem dziennikarstwo. Mieliśmy tyle bardzo ciekawych projektów, a ja je wszystkie opuszczałem, bo chciałem zagrać w double deuce. Pamiętam, jak jeden z moich kolegów wyszedł na ulicę i zaczął rozmawiać z ludźmi bezdomnymi. Po jakimś czasie nawiązała się między nimi przyjaźń i zaufanie. Kolega otrzymał od tych ludzi telefon komórkowy, który został skradziony członkowi rządu. Znalazł w nim mnóstwo ekskluzywnych informacji. Zbadał temat i jak był gotowy, to zaczął publikować swoje materiały w mediach społecznościowych. (…) Mogłem rozmawiać o tych tematach z moim kolegą jeszcze bardzo długo, ale co z tego, jak nasze spotkania w barach były przerywane, bo musiałem biec do domu, aby zdążyć przez zamknięciem późnej rejestracji w turnieju 109+r. Bardzo chcę wrócić na studia. Chcę zdobywać nową wiedzę. Chcę być bardzo dobrym studentem. (…) Obecnie jest to niemożliwe z racji natłoku obowiązków pokerowych i biznesowych, ale na pewno chcę wrócić na uczelnię, studiować i być najlepszym w tym, co sobie wybiorę.

Pamiętajcie jeszcze o jednej ważnej rzeczy. Studiowanie, gdy się ma pieniądze, jest znacznie bardziej ciekawsze. Druga bardzo istotna rzecz, jeśli zdecydujecie się pójść na studia i nie przyłożycie się należycie do nauki, otrzymacie dyplom drugiej kategorii, który nie zagwarantuje Wam nawet przyzwoitej pracy, do tego w głowie ciągle będzie Wam przyświecała myśl, że wcale nie chcecie tu być, to okaże się to dla Was bardzo kosztowne. Czesne, zakwaterowanie, materiały do nauki itp. To wszystko jest bardzo drogie. Ponoszenie wysokich kosztów będzie miało sens tylko wtedy, gdy dacie z siebie wszystko.

3. Macie szansę na zdobycie finansowego zabezpieczenia. Wielu znajomych Patricka Leonarda pracuje na dobrych posadach. Zarabiają po kilkadziesiąt tysięcy funtów rocznie. Wszyscy wiemy, że jeśli radzicie sobie na średnich i wysokich stawkach, bez problemu możecie zarabiać takie pieniądze. Jeśli rozgrywacie 1000 gier w miesiącu, a Wasz średni buy-in wynosi 60$, do tego macie 20% ROI, będziecie w stanie zarobić ok. 140.000$ w rok. Jeśli znajdujecie się w takiej sytuacji, macie do wyboru dwa wyjścia:

a) Możecie zrezygnować z nauki, dalej się rozwijać i osiągnąć średnią wysokość wpisowego na poziomie 80$ i zwiększyć ROI do 30%. I nagle zarabiacie 260.000$ rocznie.

b) Możecie iść na studia, ale będziecie musieli zmniejszyć liczbę gier do 300 na miesiąc – jest to bardzo osiągalne. Wasze ROI spadnie do 10%, bo nie będziecie intensywnie pracować nad swoją grą. Średni buy-in również ulegnie obniżeniu do 40$. Rocznie nadal będziecie zarabiali 15.000$.

Spróbujmy to policzyć:
– 1.000 gier, średni buy-in (abi) 30$, 20% ROI – 72.000$ rocznie (da się to zrobić)
– 500 gier, abi 50$, 20% ROI – 60.000$ rocznie (również można to zrobić)
– 1.000 gier, abi 150$, 20% ROI – 360.000$ rocznie (trudne, ale możliwe do zrobienia)

Znajomi Patricka Leonarda byli szczęśliwi, gdy po studiach otrzymywali pracę z pensją w wysokości 25.000£ rocznie. W ciągu 5 lat mieli szansę zarabiać 50.000£. Tylko najlepsi z nich dochodzili do 100.000£ rocznie. Jeśli całkowicie oddacie się grze, macie szansę zarabiać znacznie więcej niż ci wszyscy bardzo bystrzy ludzie po studiach w szczycie ich kariery – i to już w pierwszym roku!

Słowo komentarza. Te kwoty są astronomiczne dla przeciętnego mieszkańca naszego kraju. Podzielcie je przez liczbę, która Wam się wydaje słuszna, aby urealnić te kwoty do naszych warunków, i to nadal będzie bardzo dużo. Nie musicie dzielić, jeśli dysponujecie odpowiednio wysokim bankrollem i umiejętnościami, aby brać udział w grach na tak wysokich stawkach. Większość z Was pewnie nie, dlatego polecamy wprowadzenie korekty do Waszych obliczeń.

4. Znajomości. Jeśli znajdujecie się w takiej społeczności, jak np. Smart Spin czy Smart Backing, jesteście otoczeni przez topowych, bystrych graczy. Oni nie znikną z dnia na dzień i nie wyprowadzą się do Tajlandii, żeby leżeć plackiem na plaży. Ci ludzie stale potrzebują coś robić, potrzebują działać i stawiać sobie kolejne wyzwania.Kiedy skończycie pokerową karierę, te osoby z pewnością będą znajdować się w jakimś miejscu, gdzie w czymś osiągnęli sukces. Nie zrezygnują z dotychczasowego życia i nie pójdą do pracy od 8-16. Istnieje wielka szansa, że ludzie, których teraz podziwiacie, będą zajmowali się ciekawymi biznesami, będą tworzyli start-upy itp. Powiedzmy, że ktoś z nich zakłada nowy biznes i szuka ludzi do współpracy, może skorzystać z wiedzy ekspertów, ale może również zwrócić się do innych bystrych ludzi, których spotkał na swojej drodze w trakcie pokerowej kariery. Jeśli pójdziecie na studia, również poznacie wiele osób, ale przyszły potencjał tych studenckich znajomości będzie prawdopodobnie znacznie niższy niż tych pokerowych.

5. Nie zadawajcie sobie ciągle pytań, „co będzie, jeśli?”. Wielu pokerzystów jest bardzo bystrych, to prawda. Nie są to jednak fizycy kwantowi. Jeśli zapytacie się Fedora Holza o to, dlaczego osiągnął sukces, to odpowie Wam, że dlatego, bo ma niewiarygodne geny, czy że dlatego, że pracował bardzo ciężko i otaczał się ludźmi mądrzejszymi od siebie? Tom Dwan również ma super geny, czy mieszkał z wieloma świetnymi graczami i wstawiał tysiące postów na pokerowe fora? Każdy, kto obecnie radzi sobie na średnich stawkach, ma potencjał na to, aby dojść na sam szczyt, jeśli tylko będzie wiedział, w jaki sposób wykorzystać posiadane zasoby. Spójrzcie na Bena Heatha i Charlie Carrela. Obaj są przyjaciółmi Patricka Leonarda. Kilka lat temu grali na NL10. Obecnie biorą udział w Super High Rollerach na całym świecie. To z pewnością są bardzo bystrzy ludzie, ale ich sukces bierze się w dużej mierze z ich ciężkiej pracy i z otaczania się innymi bystrymi ludźmi. Limitless, szef szkolenia cashowego w Smart Backing, jeszcze niedawno grindował NL2. Jest bystry? Jak cholera, ale przede wszystkim zakasował konkurencję ciężką pracą i teraz gra o niewyobrażalne pieniądze w Makau. Przykłady można by mnożyć. Warto z nich wyciągnąć jeden wniosek. Wspólnym mianownikiem każdej historii sukcesu jest ciężka praca i otaczanie się właściwymi ludźmi.

Limitless Poker Fever
Limitless na Poker Fever

Możliwość regularnego rywalizowania z najlepszymi graczami na świecie powinna być dla Was bardzo motywująca. Patrick Leonard twierdzi, że check-raise Fedora Holza, czy złapanie na blefie Isildura daje niesamowicie wiele radości. Motywacja finansowa również nie jest bez znaczenia. Jeśli zamiast tego wolicie uzyskać dyplom z marketingu, proszę bardzo. Rodzice i dziadkowie będą z Was bardzo dumni. Bądźcie szczęśliwi, a wszystko będzie dobrze. Ale skoro już macie w sobie TEN potencjał – określiliśmy te osoby w pierwszej części artykułu – nie zadawajcie sobie pytań, „a co będzie, jeśli mi się nie uda?”. Zabierajcie się do ciężkiej pracy, naprawdę ciężkiej harówy, i dajcie z siebie wszystko. Jeśli nie wyjdzie Wam z pokerem, zawsze zdążycie pójść na studia.

PartyPoker Dołącz do najlepszych Dima Urbanovich 2baner maksymalny rakeback

ŹRÓDŁObitb-staking
UDOSTĘPNIJ
Pasjonat pokera. Niestety do samej gry chyba nieuzdolniony (chociaż kiedyś szipnął The Hot 0,55 na ponad 7 tys. osób). Gdyby było inaczej, nie kisiłby się na mikrostawkach od - ho, ho, ho - lub jeszcze dłużej. Może to wina tego, że nie wie(dział), co to jest bankroll management. Uwielbia wszystko, co związane jest z lotnictwem oraz lubi czytać książki. Kocha ludzi i zawsze stara się w nich widzieć pozytywne strony.