Kanadyjski pokerzysta udzielił ciekawego wywiadu, w którym opowiedział m.in. o swoim pokerowym nicku oraz pracy nad własną grą, której wymaga obecność na Twitchu.

Parker ,,Tonkaaaap” Talbot to jedna z gwiazd pokera na Twitchu. Jego kanał obserwuje prawie 83 tysiące osób. W turniejach online wygrał 3.65 mln dolarów. W turniejach live wygrał 431 tysięcy dolarów. Współpracuje z Upswing Poker, stroną szkoleniową, którą założyli Doug Polk i Ryan Fee. Od stycznia 2017 roku jest ambasadorem 888poker.

Kilka dni temu pojawił się w Barcelonie na festiwalu 888poker Live. Okazję do rozmowy z nim miał Lee Davy, dziennikarz CalvinAyre.com. Talbot pytany o to, skąd wziął się jego nick odpowiedział: ,,W wieku 5-17 lat grałem w hokeja i mój trener w szkole średniej stawiał na kontaktową grę. Nazwał mnie Tonka, jak ciężarówka Tonka [zabawka amerykańskiego producenta pod ta samą nazwą – red.]. Byłem mały i krępy, zawsze uderzałem najmocniej. Kilkoro dzieciaków zaczęło tak mnie nazywać i w szkole średniej to stało się moim przydomkiem. Gdy miałem 18 lat, to taki był mój nick na PokerStars, a następnie na wszystkich innych stronach”.

Kolejne pytania zeszły na temat pokera. Jedno z nich dotyczyło Chrisa Fergusona i przeprosin za aferę Full Tilt Poker, które wystosował do pokerowej społeczności tuż przed rozpoczęciem tegorocznej edycji WSOP. Jak Parker ocenia jego zachowanie? Pokerzysta stwierdza, że ,,te przeprosiny były dosyć żałosne”. I dodaje, że Ferguson powinien inaczej się zachować, gdy chodzi o aferę FTP. Mógł wybrać inną drogę, inne postępowanie i ,,nie być takim dupkiem”. Talbot mówi, że nie został poszkodowany przez FTP, ale ,,myślę, że wszyscy zgodzimy się co do tego, że te przeprosiny były cholernie żałosne”.

Gdy w ubiegłym roku Ferguson zdobył tytuł Gracza Roku WSOP, to część osób niespecjalnie krytykowała Fergusona za jego rolę w aferze Full Tilt Poker. Talbot nie owijał w bawełnę i przedstawił wtedy mocną opinię. Nadal uważa, że źle się stało, że to Ferguson zdobył ten prestiżowy tytuł. ,,Publiczny wizerunek pokera byłby zdecydowanie lepszy, gdyby ktoś, ktokolwiek, tylko nie on, zdobył tytuł Gracza Roku” – dodał.

Twitch

Kanadyjski pokerzysta pytany o to, nad czym musi jeszcze popracować odpowiada: ,,Przez ostatnie ok. sześć miesięcy ciężko pracowałem nad swoją grą. Chcę zarabiać pieniądze. Chcę być bardzo pewny swoich decyzji. Większość streamerów jest przekonana co do swoich wyborów, a ja widzę, że wiele jest nieprawidłowych, ponieważ uważam, że to ja jestem najlepszym pokerzystą, który regularnie gra na Twitchu. Uważam, że inni ludzie czasami robią pewne błędy, nie każdy i nie tylko ci najbardziej znani. Wiem, że wiele zagrań, które ludzie wykonują jest czasami niepoprawna.

Wielu ludzi, niezależnie od decyzji, którą podejmują, zachowuje się tak, że mówi ,,To jest prawidłowa decyzja”. Nieszczególnie chodzi o pokera, ale to prawidłowa decyzja, mądra z biznesowego punktu widzenia. Problem w tym, że twoja gra cierpi, jeśli tak robisz, ale twój stream jest dobry, ponieważ jeśli wykonam zagranie i powiem, że nie jestem pewny, czy to było prawidłowe, że można było pójść w drugą stronę, że mogłem podjąć złą decyzję, to trzydzieści procent ludzi na czacie, którzy są straszni zacznie się zachowywać tak ,,Wykonałeś cholernie złe zagranie, spieprzyłeś to”. To będzie uprawnione, ponieważ powiedziałem, że może podjąłem złą decyzję, więc mają rację”.

Talbot dodaje, że jego praca nad grą ma na celu uniknięcie takich sytuacji. On chce być całkowicie pewny, że decyzje, które podejmuje są prawidłowe. ,,Nadal będą sytuacje pokerowe, w których zagram fatalnie i nie wiem, czy to była dobra decyzja. Cholernie trudno jest zawsze podejmować prawidłowe decyzje. Niektórzy ludzie je podejmują, ale ci ludzie na pewno nie streamują po 30 godzin tygodniowo. Oni nie robią filmów na YouTube. Oni skupiają się wyłącznie na pokerze” – wyjaśnia.

Na koniec pokerzysta powiedział, co decyduje o sukcesie na Twitchu. ,,Problem z byciem na Twitchu i byciem dobrym w pokerze sprowadza się do dużego zaangażowania. Dopóki nie będziesz mieć radości ze streamowania, nie odniesiesz sukcesu. Chodzi o konsekwencję. Twitch polega na konsekwencji. To najważniejsza rzecz na tej platformie. Musisz tam być trzy, cztery, pięć razy w tygodniu. To jedyny sposób, aby rosnąć. Możesz robić to w mniejszym wymiarze i zdobyć stu widzów, ale jeśli chcesz być na topie i mieć ponad tysiąc widzów, to musisz być niewiarygodnie konsekwentny” – podsumował.

_____

Obserwuj PokerGround na Twitterze

Zobacz także:  Dominik Nitsche opowiada o finansowych kulisach high rollerów!

_____

Dołącz do najlepszych na PartyPoker!