Wiemy już, ile czasu średnio ogarnięty gracz powinien spędzić na najniższych stawkach. Z poprzednich części dowiedzieliśmy się również, dlaczego między NL2 a NL5/NL10 jest przepaść, nie występująca już nigdzie wyżej. Ustaliliśmy, że pokonanie NL10 zajmie nam kilka miesięcy. Przyzwoicie zarabiać na tych limitach będziemy po mniej więcej pół roku. Co potem?

Dzisiaj zajmiemy się kolejnymi szczeblami na drabinie do nieba, któremu na imię NL600. Jak więc podejść do limitów NL25, NL50 i NL100?

Ile czasu zajmie pokonanie NL25, NL50 i NL100?

Podobnie jak w odcinku ostatnim, również i w tym grupujemy stawki. Połączyliśmy NL5 i NL10 z tego powodu, że różnice występujące między tymi limitami są dosyć niewielkie.

W niniejszym wypadku powód jest prozaiczny – to ma być artykuł (chociaż w kawałkach) a nie książka. Czy są różnice między NL25, NL50 i NL100?

Są. Ogromne różnice w skillu.

Niemniej połączenia tych limitów w jednym akapicie nie jest do końca nieuzasadnione również merytorycznie. Tutaj już się gra na dużo wyższym poziomie i potrzeba dużo większych umiejętności, by je pokonać, niż na stawkach NL5 czy NL10.

Ile więc czasu zajmie nam przeskoczenie każdego z tych limitów? Regularnie wygrywać powinniśmy po 6 miesiącach. Wymiatać po jakimś roku.

Jak grać, panie premierze?

Dokonując prawidłowej selekcji stołów, wciąż znajdziemy tu również kiepskich graczy, tak jak na NL5 czy NL10. Kluczową różnicą jest to, że gracze regularni na stawkach NL25, NL50 i NL100 są generalnie nieco lepsi.

Nie znajdziemy już tak często dużych dysproporcji w ich grze (na przykład duża przepaść między c-betem na flopie a c-betem na turnie), jak to bywa na niższych stawkach. Lepiej również radzą sobie z tiltem.

Generalnie większość regów na NL25, NL50 i NL100 podchodzi do gry poważnie. Prawdopodobnie dużo czytali o pokerze i oglądali wiele szkoleniowych filmów. Niektórzy być może mają nawet swojego pokerowego trenera.

I na koniec, chociaż tutaj większość używa HUD-a, tak jak sporo graczy na NL5 czy NL10, to różnica jest taka, że oni wiedzą jak korzystać z tego narzędzia efektywnie (np. wynajdując nasze słabości).

Niemniej, nie lękajcie się i głowa do góry. Prawie każdy reg na niskich stawkach ma zauważalne leaki w swojej grze. Ciągle mają problemy ze zrozumieniem zaawansowanej teorii pokera, jak choćby prawidłowego ustalania zakresów. A także ze zrozumieniem, które ręce blokują czy też powstrzymaniem się przed dużymi blefami.

Na stawkach Nl25, Nl10 i NL100 wciąż wielu regów gra jednocześnie na co najmniej kilkunastu stolikach i jak ostatnie nity czekają na nutsy gromadząc rakeback. Możemy to wykorzystać w sposób, o którym pisaliśmy we wcześniejszych częściach (zresztą sami dobrze wiecie, jak to można wykorzystać).

I już zupełnie na koniec dzisiejszego wpisu – fish to fish i pływa na każdych stawkach. Jeżeli nie mamy problemu z prawidłową selekcją stołów, zawsze znajdziemy dobre łowisko, by nałapać rybek na kolację.

W ostatniej części przyjrzymy się stawkom NL200, NL400 i NL600