poker
Nick Petrangelo / ©Neil Stoddart, PokerStars

Amerykański pokerzysta zapowiada, że swój czas będzie poświęcać turniejom z wysokim wpisowym, gdzie odnajduje więcej przyjemności z gry.

Czy gra w turniejach pokerowych z niskim wpisowym (w porównaniu do high rollerów) może być nieatrakcyjna lub nudna? Okazuje się, że tak, o czym mówi Nick Petrangelo.

ecoPayz - status GOLD od PokerGround

Amerykanin wygrał w turniejach live 15,97 mln dolarów, w tym 6,49 mln to pieniądze wygrane od stycznia. Amerykanin zagrał w tym roku nieco zmieniony harmonogram w porównaniu do lat ubiegłych. „Tego lata zagrałem dużo drogich turniejów, ale nie zagrałem żadnego z mniejszych turniejów. Grałem tutaj [w kasynie Aria] dużo turniejów z wpisowym 25.000$, zagrałem dużo high rollerów. Prawdopodobnie był to najlżejszy harmonogram, jaki kiedykolwiek rozegrałem, gdy chodzi o liczbę turniejów. Myślę, że zagrałem tylko piętnaście turniejów oraz te duże. To było dobre lato. Myślę, że zrobię tak również w przyszłości” – mówi w rozmowie z Remko Rinkemą, dziennikarzem Poker Central.

Nick Petrangelo /©Neil Stoddart, PokerStars

Petrangelo zgromadził w tym roku kilkanaście miejsc płatnych. Zdecydowana większość z nich pochodzi z turniejów z wpisowym 25.000$ lub większym. Zaczął od zwycięstwa w specjalnym turnieju na PCA. Zmierzyli się w nim najlepsi pokerzyści z rankingu na Gracza Roku PokerStars Championship. W nagrodę na konto Amerykanina powędrowało 100.000$.

Na tegorocznym WSOP zajął dwa miejsca płatne. Pierwszym było zwycięstwo w High Rollerze z wpisowym 100.000$. W nagrodę otrzymał 2,91 mln dolarów. Temu zwycięstwu towarzyszyły kontrowersje, o czym pisaliśmy tutaj. Natomiast w High Rollerze za 50.000$ zajął trzecie miejsce, otrzymał 720 tysięcy dolarów. Zagrał jeszcze w The Big One for One Drop za 1.000.000$, ale odpadł na bubble’u.

Petrangelo niedawno wrócił z EPT Barcelona, gdzie również grał tylko w turniejach z dużym wpisowym. „Nawet w Barcelonie opuściłem Main Event. Przyzwyczaiłem się do gry na krótkich stołach i z dużym wpisowym, z tą samą pulą graczy. Wszyscy jesteśmy tam przyjaciółmi. Przez ostatnie cztery, pięć lat jest to ta sama grupa – zawodowcy i ludzie, którzy grają dla zabawy” – tłumaczy.

Nick Petrangelo - EPT Monte Carlo
Neil Stoddart /©Rene Velli, PokerStars

Amerykanin porównuje atmosferę w high rollerach do „gier domowych”. I dodaje, że już nie czerpie radości z gry w turniejach z niższym wpisowym. „Weźmy turniej za 5.000$ na WSOP. Grasz na stołach dziewięcioosobowych, wszyscy są w złym humorze, bardzo poważni, nie ma przy stole miłej atmosfery. Po prostu nie mam już z tego takiej radości. Mniejsze turnieje są jak kierat” – mówi.

Na koniec Petrangelo mówi, że bardzo dobrze czuje się w kasynie Aria: „Uwielbiam strukturę [turniejów], ludzi, którzy tu grają. Obsługa jest niesamowita. Przychodziłbym tu nawet wtedy, gdyby nie było tu konkretnej serii [turniejowej]. Gdyby było po prostu kilka turniejów z rzędu, to też przychodziłbym tutaj. Fajnie, że są takie turnieje jak Poker Masters, co dodaje nieco zabawy”.

_____

Obserwuj PokerGround na Twitterze

Zobacz także: „Pay that man his money!” – Mija 20 lat od premiery filmu „Rounders”!

_____

Dołącz do najlepszych na PartyPoker!

baner Powerfest PartyPoker