Komil Khamidov - PSC Praga

Grudniowe turnieje w Pradze nie przyniosły polskim graczom żadnych spektakularnych wyników. Kilku naszych pokerzystów grało jednak przy stołach finałowych w ważnych eventach, zgarniając całkiem niezłe sumy. Jednym z niewątpliwych bohaterów tegorocznego festiwalu PSC Praga był Komil Khamidov, który zainkasował ponad 62.000€ za szóste miejsce w turnieju National Championship.

Choć nie jest on może jeszcze dobrze znany naszej społeczności pokerowej, to z pewnością zasługuje na uwagę. Komil Khamidov to niezwykle barwna postać. Kilka lat temu zdobywał popularność jako raper, reprezentował Polskę na międzynarodowych turniejach szachowych, a jako szachista ma też na swoim koncie niemałe sukcesy.

W grudniu Komil odniósł swój pierwszy sukces na scenie pokerowej. Za szóste miejsce w turnieju National Championship podczas PSC Praga otrzymał 62.680€. Jesteśmy pewni, że nie raz jeszcze o nim usłyszymy, a tymczasem zapraszamy do zapoznania się z wywiadem, jakiego udzielił naszemu portalowi.

– Opowiedz na początku o swojej przygodzie z festiwalem PSC Praga i turniejem National Championship. Skądinąd wiem już, że jest to dość ciekawa historia…

– Przed wyjazdem planowałem zagrać National Championship z dwóch strzałek i kilka turniejów z tych niższych wpisowych, gdyż mój budżet na ten festiwal można by spokojnie nazywać shotowaniem. Nie obyło się bez degenerackich przygód i już pierwszego dnia storbiłem większość na cashu.

Wkupiłem się do dnia 1A za ostatnie 1100€, które tam przywiozłem, w myślach powtarzając „one time, one time”. Długo sobie nie pograłem, bo po pierwszej przerwie już nie było mnie w turnieju. Pożyczyłem od współlokatora z pokoju 170€ na satelitę do dnia 1B. W satelicie trafiłem w kluczowym momencie 3-outera na river przy all-inach na turnie. Dzięki temu udało mi się wygrać satelitę z 1,5 bb w fazie bubble.

Następnego dnia powtórzyłem historię z „one time” i zasiadłem do dnia 1B, który okazał się bardzo owocny, bo zapakowałem żetony, co dawało mi już pewną wypłatę. Na początku day 2 miałem rozdanie, które zagrałem najgorzej na świecie i już pakowałem swoje rzeczy, ale głośna reakcja stołu dała mi nadzieję, że z mojej pary na flopie jakimś cudem skompletowałem runner runner fula na przeciwnika, który miał strita z flopa. Potem już było z górki, po prostu starałem się grać najlepiej jak potrafię i jakoś to poszło.

Komil Khamidov na FT turnieju National Championship
Komil Khamidov na FT turnieju National Championship

– Wcześniej pod twoim nazwiskiem w bazie Hendon Mob mogliśmy znaleźć tylko jeden wynik (715€). Jak czułeś się, wygrywając w Pradze tak dużą sumę pieniędzy?

– Przez cały turniej miałem ogromną radość z samej gry w takim evencie, sama wygrana nie rajcowała mnie aż tak bardzo, jak np. możliwość ogrania Ludovica Geilicha, który był moim ulubieńcem do 3-betowania w day 3. Sama suma do tej pory jest miłym dodatkiem do tego, jaki fun mi sprawiała „gra”. Myślę, że przez to, jakie miałem nastawienie, była ona „nagrodą”. Przed każdym dniem rozgrywek mówiłem swojemu współlokatorowi, że „idę napier…” i tyle. Nie bałem się grubych blefów, hero calli i widocznie chyba to mi się opłaciło.

– Długo przed pierwszym oficjalnym „cashem” w turnieju na żywo twoje kawałki miały miliony wyświetleń, osiągałeś też sukcesy jako szachista. Skąd wzięło się u ciebie zainteresowanie pokerem?

– Bardzo wielu moich znajomych z szachów przerzuciło się na pokera. Postanowiłem dowiedzieć się, o co chodzi w tej grze po tym, jak oglądałem relację z EPT Monte Carlo 2016, w którym zwyciężył Jan Bendik. Zarówno szachy, jak i rap, nie oferują w Polsce takich możliwości finansowych jak poker. Do tego lubię grać w gry, wszystkie. Pomyślałem, że skoro Sebastian (Malec – red.), który ma podobny ranking szachowy do mojego, może wygrać EPT, to ja nie mogę? I tak się zaczęło.

Komil Khamidov - National Championship
Komil Khamidov w turnieju National Championship

– Czy jest jakiś konkretny pokerzysta, którego uznajesz za wzór?

– Nie ma takiego, ale najbardziej lubię oglądać grę Negreanu i Douga Polka.

– Uważasz, że poker i szachy mają pewne wspólne elementy? Czy umiejętności szachowe przydają się podczas gry w pokera i vice versa?

– Na pewno mają wiele wspólnego. Wspólna jest na przykład analiza, której trzeba cały czas dokonywać w obu grach. Również dostosowywanie się do stylu przeciwnika jest według mnie ważne. W szachach będę szukał taktycznych pozycji z przeciwnikiem, który dużo pewniej czuje się w strategicznych, wydaje mi się, że w pokerze można robić to samo, tyle że tu dużo trudniej o takie informacje o przeciwniku. Nie ma pokerowych baz, jedynie nasze hudy i słowa znajomych. W szachach są bazy i wszystko wiadomo o każdym oponencie.

– Planujesz w najbliższym czasie kolejne pokerowe wyjazdy?

– 22 stycznia chcę zagrać w Londynie na evencie PokerStars, zobaczmy, co z tego wyjdzie.

– Odejdźmy na koniec od tematów pokerowych. Co z twoją karierą muzyczną? Czy na fanów „Monopoly Boya” czekają jakieś nowości?

– Działalność w branży muzycznej zawiesiłem już jakiś czas temu i oprócz spontanicznych numerów i okazjonalnych featów nie mam w planach niczego nowego.

Dziękujemy za wywiad i życzymy kolejnych sukcesów!

baner Freeroll Noworoczny Poker Fever