W którym momencie należy zakończyć grę i odejść od stołu? Kiedy powinniśmy zamknąć wszystkie stoliki i dać sobie spokój z pokerem już do końca dnia? Na te i inne pytania dotyczące długości pokerowej sesji, w swoim ostatnim artykule odpowiada Nathan „BlackRain79” Williams.

Ustalenie (i trzymanie się) prawidłowej długości pokerowej sesji to jedna z największych bolączek początkujących graczy. Czy powinniśmy kończyć grę gdy wygrywamy? A może wtedy gdy jesteśmy na zero lub doświadczamy dłuższego okresu porażek? Ile godzin powinniśmy grać, ile rąk?

1. Gdy grasz online – graj ustaloną liczbę rozdań

Gdy w pokera grasz online, najprostszym sposobem na zaplanowanie sobie długości sesji będzie ustalenie z góry, ile rąk zamierzasz rozegrać.

Jest to tym bardziej efektywne, że już na początku sesji będziemy wiedzieć, do jakiego celu zmierzamy. A w trakcie sesji w każdej chwili będziemy wiedzieć, ile jeszcze przed nami gry.

To, ile rąk zamierzamy zagrać w jednej sesji, zależy przede wszystkim od tego, czy gramy przy jednym stoliku, czy przy wielu. Gdy jest to tylko jeden stolik, być może dobrą ilością będzie rozegranie za jednym posiedzeniem 200 rozdań.

Zwróćmy uwagę, że przy stołach 6-max rozgrywa się około 80 rąk na godzinę (lub około 60 rąk przy stołach full ring). Jeżeli więc gramy przy jednym stoliku sześcioosobowym, rozegranie 200 rąk zajmie nam około dwóch i pół godziny.

Jeżeli to dla ciebie zbyt dużo czasu, możesz ustalić, że za jednym razem rozegrasz tylko 100 rozdań. A jeżeli grasz przy więcej niż jednym stoliku jednocześnie, tę liczbę będziesz mógł odpowiednio pomnożyć.

Przykładowo:

Grasz przy 4 stolikach 6-max a Twoja sesja ma trwać 2 godziny. Wówczas powinieneś rozegrać około 640 rozdań.

Na każdym ze stolików 6-max rozegrasz 80 rozdań na godzinę. Tak więc rozegranie 160 rozdań zajmie 2 godziny. Mnożąc to przez 4 stoły, mamy 640 rozdań.

To tylko przykładowe wartości. Każdy wie najlepiej, jaka jest dla niego idealna długość sesji.

Najważniejsze jest co innego – liczbę rąk czy długość sesji powinieneś ustalić przed rozpoczęciem gry i tego się trzymać. I nic nie powinno cię skłonić do tego, żebyś skończył grę wcześniej, niż zakładałeś. Ani grać dłużej.

Gdy rozegrasz swoją sesję, zamykasz stoliki i odchodzisz od komputera.

2. W pokerze na żywo – graj tyle godzin, ile zamierzałeś

Jeżeli zwykle grasz w pokera na żywo, na przykład w kasynie, musisz jakoś inaczej ustalić długość swojej sesji. Przy prawdziwym stole nie ma żadnego licznika rozdań, i jeżeli założysz sobie rozegranie konkretnej ich liczby, musiałbyś sam liczyć ręce rozegrane przy stole.

Ani to mądre ani skuteczne.

Dlatego grając na żywo korzystajmy z zegarka. Załóżmy sobie konkretną ilość godzin, jakie spędzimy przy stole. Godzinę, dwie czy cztery. Jeżeli chcesz, to nawet osiem. Ale gdy raz zdecydujesz o długości swojej sesji, to co by się nie działo – kończysz ją o ustalonej godzinie. I nie ważne, czy mamy ogromny stack, zza którego niemal nas nie widać, czy też jesteśmy na zero lub dużo przegrywamy. Wybija TA godzina – wstajemy od stołu.

Decyzji o przerwaniu gry nie podejmujemy opierając się na emocjach czy rezultatach. To ma być jasny plan, który realizujemy od początku do końca. Plan, który założyliśmy sobie PRZED grą.

3. Nie pozwól rezultatom wpływać na długości sesji

Nie powinniśmy pozwalać, by nasze wyniki przy stole wpływały na długość sesji z jednego podstawowego powodu. W takim wypadku po prostu zupełnie nie będziemy mieć kontroli nad naszymi codziennymi rezultatami. Żeby móc porównać ze sobą wiele sesji, musza one być porównywalne. Proste.

W pokerze występuje wariancja, czyli krótkoterminowy wpływ szczęścia na wyniki. W związku z tym niemożliwe jest ustalenie naszych rzeczywistych rezultatów, biorąc pod uwagę tylko dwie następujące po sobie sesje. Potrzebujemy dużo większej próbki.

Oduczmy się codziennego sprawdzania stanu pokerowego konta. Grajmy tyle rozdań, ile sobie zawczasu założyliśmy – najlepiej jak potrafimy. Albo siedźmy w kasynie określoną liczbę godzin. Jeżeli tylko będziemy stosować odpowiednie zarządzanie bankrollem, jedno- czy nawet kilkudniowe wyniki nie powinny mieć żadnego wpływu na rzeczywisty obraz naszej gry.

Oczywiście ciężko się przemóc, żeby nie spojrzeć od czasu do czasu na pęczniejące (lub wykrwawiające się) konto. Jednak im szybciej nauczymy się dyscypliny w tym względzie, tym lepiej. Głowa wolna od kwestii finansowych dużo lepiej pracuje przy stolikach.

W części drugiej o tym, co robić, gdy sesja jest wyjątkowo udana, a co, gdy układa się tragicznie. Czyli wyjątki od zasad z punktu trzeciego.

Czytaj również: Pokerowe grzechy: 2. Angle Shooting

Dołącz do najlepszych na PartyPoker - Dima Urbanovich!