John Duthie
John Duthie

Szef PartyPoker Live podsumował wielki finał pierwszego sezonu, który rozegrano w Barcelonie. John Duthie zapowiada także niespodziankę w trwającym drugim sezonie.

Rynkowa konkurencja o klienta jest zawsze lepsza niż sytuacja, gdy dominuje jedna firma. To tyczy się także turniejów pokerowych. Przez długi czas European Poker Tour miało pozycję hegemona w turniejach live. WSOP grało i gra w swojej najwyższej lidze, a WPT to jednak inna skala pod względem frekwencji. EPT dominowało, ale zaczęło popełniać błędy. Gdy w 2017 roku wprowadzono PokerStars Championship w miejsce m.in. EPT, to wielu graczy wyrażało swoje niezadowolenie.

Rękawicę PokerStars postanowiło rzucić PartyPoker. Pierwszy sezon PartyPoker Live wystartował w 2017 roku. Nowy cykl natychmiast zdobył uznanie i zaufanie pokerzystów. Najlepiej świadczy o tym festiwal Millions Barcelona, który rozegrano kilkanaście dni temu. W Main Evencie opłacono aż 1.175 wpisowych w wysokości 10.300€.

Pascal Lefrancois - MILLIONS Barcelona
Pascal Lefrancois, mistrz Main Eventu Millions Barcelona 2018 / ©PartyPoker Live

Sukces w Katalonii

Jak ten festiwal prezentował się w oczach Johna Duthiego, szefa PP Live? ,,Barcelona była niesamowita. Prawie przebiliśmy 30 milionów euro w puli nagród całego festiwalu [pula gwarantowana wynosiła 23 miliony euro – red.], co jest absurdalne, gdy weźmiemy pod uwagę, że to był nasz pierwszy Grand Final. To było niesamowite.

Jestem zachwycony. W pierwszym sezonie osiągnęliśmy więcej niż mogliśmy mieć nadzieję. Główną rzeczą było wsparcie pokerowej społeczności. To jest istotne. A dla mnie osobiście ważne jest to, że gracze przyjeżdżają na nasze turnieje, wspierają nas i pomagają nam. Podpisaliśmy kontrakty sponsorskie z niektórymi graczami, którzy są najbardziej nieskazitelni, jak Ike Haxton, Jason Koon, Bertrand ,,ElkY” Grospellier i oczywiście Patrick Leonard. To są ogromne nazwiska, które pomagają nam w tworzeniu takiego cyklu i strony, których chcą gracze” – wyjaśnia.

Duthie dodaje, że nie jest zaskoczony zaufaniem, jakim PartyPoker Live zostało obdarzone przez pokerzystów. ,,Myślę, ze gracze chcieli mieć opcje wyboru. Na wysokim poziomie nie mają tak naprawdę żadnych innych opcji, gdy chodzi o duże wpisowe i duże pule gwarantowane. Myślę, że gracze chcieli tego, a my im daliśmy wybór. To jest wspaniałe w rywalizacji. Raz dasz graczom wybór, a jeśli twój produkt jest lepszy od rywali, to masz nadzieję, że ludzie wybiorą ciebie” – wyjaśnia.

John Duthie
©PartyPoker Live

Obok Main Eventu, w Barcelonie dużym zainteresowaniem cieszyły się high rollery. Rozegrano turnieje z wpisowym 10, 25 (dwa), 50 i 100 tysięcy euro. Jak mówi Duthie, organizatorzy posłuchali kilku podpowiedzi graczy i już na miejscu wprowadzali do tych turniejów pewne zmiany, gdy poprosiła o nie grupa zawodników. Duthie zapowiada, że w kolejnych festiwalach zostaną dopracowane pewne małe, ale ważne rzeczy, jak krzesła i jedzenie. ,,Ulepszymy to, będzie to coraz lepsze i lepsze” – dodaje.

Shot clocki, button ante

W festiwalu Millions w Barcelonie stosowano shot clocki i format button ante. Jak sprawdziły się te rozwiązania? ,,Miałem możliwość patrzenia na shot clocki w akcji już od pierwszego rozdania. To było świetne. Wydaje się, że zadziałało to naprawdę dobrze, a gracze to lubią. Osobiści uważam, że moglibyśmy zrobić shot clocki krótsze, czyli 15 sekund na decyzję przed flopem, a następnie zamienić na 30 sekund. Muszę jednak o tym porozmawiać z Simonem Trumperem.

Gracze naprawdę lubią button ante, wszyscy lubią shot clocki. [Niektórzy] gracze mieli problem i uważali, że mieliśmy za dużo re-buy’ów, więc pewnie to zmienimy. Dostaliśmy dużo opinii nt. struktury turniejów. Może zmienimy pierwszy poziom blindów, żeby zamiast 45 minut było 60 minut. Może ograniczymy liczbę re-buy’ów, żeby był jeden re-buy w jednym dniu. To wszystko są dobre rzeczy, które musimy wprowadzić. Ostatecznie to pokazuje naszą elastyczność, a nie niezdecydowanie. Odpowiadamy na na prośby, a to jest kluczowe. Jesteśmy na miejscu, a to oznacza, że możemy szybko reagować” – mówi Duthie.

John Duthie
John Duthie, Mike Sexton / ©PartyPoker Live

Sezon 2

W Montrealu trwa już festiwal Millions North America, który zainaugurował drugi sezon PartyPoker Live. Najważniejsze będą dwa festiwale. W listopadzie zostanie rozegrana kolejna edycja Caribbean Poker Party, a w styczniu 2019 roku Millions World na Bahamach. W tym drugim turnieju wpisowe wynosi 25.500$, a gwarantowana pula nagród to 10.000.000$. ,,Kluczowe w przypadku tego turnieju jest to, że daliśmy sobie wystarczająco dużo czasu, aby mieć połowę uczestników dzięki kwalifikacjom online. Gdy gwarantujesz 10 milionów dolarów w turnieju za 25 tysięcy, to potrzebujesz graczy, więc wielu z nich będzie kwalifikantami.

To niezwykłe, że będziesz w stanie zakwalifikować się do turnieju na wysokie stawki w niezwykłym miejscu, jakim jest Baha Mar. Cały festiwal będzie niezwykły. Są tam trzy różne hotele, niesamowite baseny, i wspaniały cardroom. Byłem tam kilka razy i za każdym razem, gdy tam jadę, to uwielbiam to. Wszystko jest tam nowe, [budowę] ukończono w listopadzie ubiegłego roku” – opowiada.

Na koniec rozmowy John Duthie zapowiada tajemniczo: ,,Ogłosimy jeden nowy i niezwykły przystanek w ramach drugiego sezonu. Ludzie będą naprawdę zachwyceni. To niesamowite miejsce w niesamowitym kraju. Jednak nie mogę powiedzieć nic więcej”.

_____

Obserwuj PokerGround na Twitterze

Zobacz także: Chiny zakażą aplikacji pokerowych

_____

Monster Series: osiem dni rywalizacji dla graczy rekreacyjnych (gwarantowana pula to 2.7 mln dolarów)

Monster Series - 29 kwietnia - 6 maja, 2.700.000$ Gtd