O konieczności analizy naszej gry przekonywać nikogo nie trzeba. Wiadomo, że po dłuższej sesji warto jeszcze raz przyjrzeć się niektórym, kluczowym rozdaniom. Wyłapać błędy, by ich w podobnych sytuacjach nie powtórzyć. Analiza jednak analizie nierówna. Jak SKUTECZNIE przeprowadzić analizę pokerowej sesji?

Nowi gracze powinni przeglądać swoje sesje, aby dowiedzieć się, jakie błędy popełniają. Błędy, które albo kosztują ich pieniądze, albo nie pozwalają na wyciągnięcie maksymalnej wartości z rozgrywanych przez nich rąk. Ale najważniejszym powodem, by to robić, jest skłonienie siebie samego do myślenia o swojej grze.

Klucze do analizy sesji
Po pierwsze – oznaczamy interesujące rozdania w czasie gry.

To jest oczywisty punkt wyjścia. Większość rąk, które w późniejszej analizie sesji będą nas interesować, to te, z którymi mieliśmy kłopot. Rozdania, w których straciliśmy wiele żetonów lub te, w których kompletnie nie wiedzieliśmy, co zrobić. Oznaczanie takich rozdań pozwoli nam później bez problemu do nich wrócić, bez potrzeby zapamiętywania niepotrzebnych szczegółów.

Oznaczanie takich rąk jest bardzo proste. Jeżeli używasz Pokertrackera 4, w widoku stolika na samej górze znajdziesz ikonę Pokertracker, a po jej lewej stronie znajduje się ikonka oznaczania rąk. Aby wrócić do interesującego nas rozdania, wyławiamy je z zaznaczonych rozdań widocznych w rozwijanym menu. Cała operacja jest równie prosta w przypadku Hold’em Managera 2.

Oznaczać możesz ręce, w które jesteś zaangażowany, ale również te, w których nie bierzesz udziału. Warto później przejrzeć rozdania, w których brał udział jakiś dobry reg i czegoś się od niego nauczyć.

Po drugie – przeglądamy oznaczone rozdania

Teraz, gdy już oznaczyliśmy interesujące nas rozdania, możemy do nich wrócić, przeglądając sesje w naszym programie trackującym. Wyłowimy je klikając w pole „Show Marked Hands Only”.

To oczywiście kuszące, ale nie skupiamy się na bad beatach. Na przykład rozdania, w którym tracimy stack allinując się z na flopie , nie ma sensu analizować. Mieliśmy w tym wypadku 82.84% equity i zagraliśmy poprawnie oraz teoretycznie zyskownie. A że potem spadły i , które dały wyższego fulla naszemu rywalowi, to nieważne. Zwykły bad beat.

To, czego naprawdę szukamy, to rozdania, które przegraliśmy, bo po prostu daliśmy się ograć. Albo takie, w których sami do końca nie wiedzieliśmy, co zrobić. Coolery i bad beaty zdarzają się każdemu. Naucz się odróżniać je od rąk, które przegrałeś tylko dlatego, że grałeś niepoprawnie.

Po trzecie – zadajmy sobie kilka pytań

Jak wspomnieliśmy, interesują nas rozdania, z którymi nie potrafiliśmy sobie poradzić lub zostaliśmy zwyczajnie ograni. Nie zawsze są to rozdania przegrane, ale najczęściej tak właśnie jest. To, co po pierwsze musimy zrobić, to poświęcić nieco czasu na określenie w miarę dokładnego zasięgu przeciwnika. Dalej musimy sobie odpowiedzieć na kilka bardziej konkretnych pytań:

Jaki zakres może reprezentować rywal w tym rozdaniu, biorąc pod uwagę jego dotychczasowe zagrania, naszą wspólną historię i nasz wizerunek w jego oczach?

– Czy biorąc pod uwagę ten własnie zakres, rozegrałem swoją rękę najbardziej optymalnie czy mógłbym zrobić to inaczej i lepiej?

Na tego typu rozważania mamy teraz dużo czasu, więc zróbmy to porządnie. Umieśćmy naszego rywala w konkretnym zasięgu. Weźmy pod uwagę strukturę boardu, naszą rękę i historię naszych rozdań i spróbujmy ustalić, jaka powinna być najbardziej dochodowa linia rozegrania tej ręki właśnie przeciwko niemu.

To jest klucz do prawidłowej analizy, która w przyszłości zaowocuje tym, że staniemy się lepszym graczem. Naprawdę nie ma sensu spamować for pokerowych swoimi rozdaniami, gdzie w najlepszym wypadku otrzymamy kilka bezwartościowych „dobrych rad”. Poświęć trochę czasu, rusz głową i znajdź najbardziej optymalną strategię na każdą z problematycznych rąk. Właśnie w ten sposób przeciętni gracze stają się tymi najlepszymi.

A jutro – między innymi – o analizie przegranych i wygranych wielkich pul.