Dwa asy to najlepsze możliwe karty, jakie możemy dostać grając w Texas Hold’em. I podczas gdy wielu lubi narzekać na sytuacje, kiedy przegrali mając dwa asy, prawda jest taka, że AA zawsze będzie najbardziej dochodową ręką w długim okresie czasu. Jak rozgrywać asy na mikrostawkach?

Bardziej niż w przypadku każdej innej ręki, dobrym pomysłem będzie przygotowanie solidnej strategii rozgrywania dwóch asów. Oraz solidnej strategii wyrzucania dwóch asów. Tak, czasami dwa asy trzeba sfoldować.

Niemal zawsze powinieneś podbić mając dwa asy

Naszą podstawową strategią w każdej pokerowej rozgrywce powinno być raisowanie lub re-raisowanie za każdym razem, gdy mamy dwa asy na ręce. Jeśli jesteśmy nowi przy stole i nie znamy żadnego z rywali, powinniśmy stosować te strategię w 100% przypadków.

Możecie zapytać, czemu nie slow playować naszych asów?

Ponieważ AA to najsilniejsza ręka w pokerze, i jedynym sposobem, by z jej pomocą wygrać wielką pulę, jest zbudowanie tej wielkiej puli samemu. A już zwłaszcza na mikrostawkach.

Wielu z nas zapomina, że większość graczy najniższych limitów gra ekstremalnie pasywnie. Oznacza to, że nie będą przebijać naszych zagrań ani podbijać swoich rąk, dopóki nie znajdą u siebie w kartach monstera. Co oczywiście zdarza się nader rzadko.

W związku z tym, jedynym sposobem by wygrać od nich dużą pulę, jest własnoręczne wrzucenie jak największej ilości żetonów na środek stołu. Jeśli nie mają niczego sensownego, i tak nic od nich nie wygramy, bo spasują tak czy inaczej.

Ale jeżeli są w posiadaniu jakiejkolwiek ręki, która im się w miarę podoba, lub w jakikolwiek sposób zahacza o board, z chęcią sprawdzą nasz zakład. A jeżeli mamy asy, to jest właśnie to, na czym nam najbardziej zależy.

No ale od każdej reguły są wyjątki, i tak – czasami jest czas i miejsce by nasze dwa asy slow playować. Zależy to przede wszystkim od historii gry, jaką mamy z konkretnym przeciwnikiem. Jeżeli gramy często z danym rywalem, dobrym pomysłem jest miksowanie naszej gry od czasu do czasu, by nieco go zmylić.

Drugim przypadkiem, w którym dobrym rozwiązaniem może być slow playowanie asów od czasu do czasu, jest gra przeciwko rywalowi, który często przebija przed flopem ale bardzo często folduje do 3-betu (powiedzmy 80%+). Taką informację dostarczy nam nasz HUD.

Tak czy inaczej, w przeważającej większości przypadków jedyne czego chcemy, trzymając w ręce dwa asy, jest sytuacja, gdy będziemy raisowani i reraisowani. To prawie zawsze będzie najbardziej dochodowy sposób gry przeciwko rywalom z mikrostawek.

Co powinniśmy zrobić z naszymi asami po flopie?

Właściwe podejście do rozgrywania asów po flopie jest w zasadzie takie samo, jak do gry z AA przed flopem. Tak jest – w przeważającej większości przypadków nasze asy będziemy dalej betować.

Dwa asy to bardzo silna para, więc będziemy betować każdy możliwy rodzaj flopów. I naprawdę nieważne, co spadnie na stół:





Łapiecie?

I tak, będziemy również betować w większości przypadków, gdy trafimy na flopie seta.

Dlaczego?

Dlatego, że jak wspomnieliśmy wyżej, dwie wspólne cechy typowego gracza mikrostawek to pasywna gra i duża ochota do sprawdzania.

Innymi słowy, jeżeli mają cokolwiek w kartach, co im się w miarę podoba (dolna para, średnia para, top para, jakikolwiek draw), to sprawdzą nasz zakład. Jeżeli jednak zdecydujemy się na slow play, z reguły nie będą betować. Z tego powodu warto postawić zwykły zakład kontynuacyjny na każdym boardzie, gdy jesteśmy w posiadaniu dwóch asów.

Oczywiście przeciwko graczowi z którym mamy jakąś głębszą historię gry, warto czasem miksować naszą strategię. Dobrze się tu sprawdzają zagrania w stylu check-raise czy check-call. I niech się głowi, co mamy…

Natomiast przeciwko losowemu przeciwnikowi czy komuś, na kogo mamy zbyt małą próbkę rąk w HUD-zie, betujemy z asami flop niemal w 100% przypadków.

W części drugiej – co zrobić z asami, gdy przeciwnik podbija?

rakeback PartyPoker