Otwierasz z tym samym zakresem, niezależnie od tego, czy w grze są już ante czy nie? Jeżeli tak, to popełniasz bardzo kosztowny błąd.

Wielu graczom żetony wypływają bokiem przez to, że nie przystosowują swoich zakresów preflop do sytuacji, gdy w grze są dead money w postaci ante. Gdy gramy z ante, wysokość puli preflop jest niemal 40% wyższa, niż bez ante! Oznacza to, że musimy grać dużo luźniej, niż graliśmy na wcześniejszych poziomach.

W niniejszym artykule przyjrzymy się kilku przykładom tego, jak zmienia się nasz zakres do open-raisu z wczesnych, środkowych i późnych pozycji w grze z ante i bez ante.

Nie traktujcie poniższych tabelek jako prawdy objawionej. Zamiast tego wykorzystajcie je do zbudowania swoich własnych zakresów, w oparciu o założenia zilustrowane dzięki nim.

Ante vs. brak ante: matematyka

Gdy w grze występują ante standardowej wysokości i otwieramy za 2.25bb, potrzebujemy zgarnąć pulę w mniej niż połowie przypadków, żeby osiągnąć natychmiastowy zysk.

Aby pokazać, dlaczego powinniśmy otierać luźniej, gdy w grze są ante, posłużmy się przykładem:

Turniej przy 9-osobowych stołach. Blindy 250/500/50

Hero ma dwie karty na buttonie.
Foldy aż do Hero. Hero podbija do 1.125.

Przed naszym podbiciem wysokość puli wynosiła 1.200 żetonów (blindy i ante: 250+500+450), a my ryzykujemy naszym raisem tylko 1.125. W związku z tym nasze otwarcie musi skutkować zgarnięciem puli w 48.4% przypadków, żeby takie zagranie było opłacalne (kwota, jaką ryzykujemy/wysokość puli). I nie bierzemy pod uwagę sytuacji, w których wygramy pulę po flopie.

Jeżeli zaś w grze nie byłoby ante, wówczas wysokość puli wynosiłaby tylko 750 żetonów. Wtedy nasze otwarcie musiałoby zadziałać po naszej myśli aż w 60% przypadków, żeby było zyskowne. Ta różnica procentowa w wysokości 10.6 punktów stanowi poważną różnicę i może drastycznie wpłynąć na to, jak myślimy o naszym zakresie do open-raisu.

Spójrzmy na konkretne zakresy

Poniższe zakresy odnoszą się do turniejów online z niskim i średnim wpisowym, lub standardowych turniejów live. Nie biorą pod uwagę specyficznych poprawek, które możemy wdrożyć w zależności od różnych sytuacji (gracze za nami, kto siedzi na big blindzie itd). Zakładamy także, że efektywne stacki graczy to 30bb+.

Zakres dla wczesnej pozycji: UTG+1

Z pozycji UTG+1 otwieramy średnio 10% rąk (w fazie przed ante). To bardzo ciasny zakres, ale konieczny w grze bez ante z wczesnej pozycji. Sytuacja podobna do gry cashowej, w której zazwyczaj ante nie występują.

Gdy do gry wchodzą ante, możemy niemal podwoić zestaw kombinacji wchodzących w nasz zakres do otwarcia, do około 20% rąk. Teraz będziemy otwierać z wszystkimi asami suited, wszystkimi parami, większą ilością suited connectorów i broadwayów ofsuit.

Zakres dla średniej pozycji: LoJack

Z LoJacka otwieramy w fazie bez ante z około 16% rąk:

W fazie z ante możemy zaś otwierać ze środkowej pozycji nawet 28% rąk – wszystkie broadwaye i wiele suited gapperów. Oto przykład takiego rozsądnego zakresu:

Zakres dla późnej pozycji: Cutoff

I na koniec, solidny zakres do otwarcia z cutoffa w fazie bez ante (26% rąk):

W fazie z ante zakres będzie wyglądał tak:

Dopasowanie zakresów w oparciu o dodatkowe informacje

Należy powtórzyć ważną rzecz. Powyższe zakresy nie biorą pod uwagę osobistych tendencji naszych przeciwników. Przed każdym otwarciem musimy zadać sobie dwa pytania:

– Kim są gracze siedzący na kolejnych pozycjach?

Jeżeli mamy przed sobą trudnych, agresywnych regów, musimy nasz zakres odpowiednio zawęzić. Dobrzy rywale najszybciej zorientują się w naszym zbyt luźnym zakresie i odpowiednio ukarzą nas częstszymi 3-betami.

Z drugiej strony, jeżeli za nami grają gracze słabi i pasywni, możemy nasz zakres odpowiednio poluzować bez obawy 3-betów z ich strony.

– Kto siedzi na big blindzie?

Jeżeli na big blindzie siedzi gracz słaby i pasywny, będziemy chcieli rozluźnić nasz zakres i wykorzystać przewagę sytuacji, w której rywal będzie foldował zbyt wiele rąk. Przeciwko graczowi agresywnemu i loose, który siedzi na big blindzie, zacieśniamy zakres i rozważmy użycie nawet większej wysokości otwarcia, aby nie dawać rywalowi zbyt korzystnych pot oddsów.

Ante płacone przez buttona lub big blinda

Ostatnio gorącym tematem są turnieje, w których ante płaca tylko button albo big blind. Coraz więcej turniejów odbywa się w takim formacie, co wielu profesjonalistów aprobuje. Toczy się debata, czy ante powinien płacić gracz z big blinda czy z butona, ale dyskusję na ten temat zostawimy na inną okazję.

Na czym polega taki format? Otóż pełną kwotę wszystkich ante ze stoły płaci tylko jeden zawodnik, zajmujący miejsce na buttonie lub big blindzie. Jest to w drastycznej sprzeczności z tradycyjną grą, w której każdy z 9 graczy płaci 1/9 kwoty ante zbieranych z całego stołu. Są jednakże dwie zalety takiego rozwiązania:

– Znika konieczność pozostawiania w grze żetonów o niższych nominałach
– Turnieje live mogą toczyć się szybciej

Jak powinniśmy dopasować naszą strategię do takiego formatu? Wydawać by się mogło, że trzeba coś zmienić w sytuacji, gdy tylko jeden gracz płaci całe ante w jednym rozdaniu.

Prawda jednak jest taka, że grając na stackach 30bb+, nasza strategia nie wymaga wcale jakichś większych zmian. Pula ma wciąż taką samą wysokość, a my za każdym okrążeniem butona płacimy taką samą kwotę ante. W związku z tym nasz zakres do open-raisu powinien pozostać taki sam, jak w tradycyjnym formacie.

Jest wszakże jedna sytuacja, w której powinniśmy nieco zmienić strategię – wtedy, gdy gramy na short stacku. Możemy rozluźnić nasz zakres do all-inów, jeżeli siedząc na big blindzie (czy buttonie) wrzuciliśmy już do puli pełen zestaw ante, co odpowiada 20% wysokości naszego stacka. Wtedy już jesteśmy na tyle związani z pulą, że najczęściej warto wsuwać z dwiema dowolnymi kartami.

Czytaj również: Turnieje knockout – nowy król w pokerze online?

Dołącz do najlepszych na PartyPoker - Philipp Gruissem!