Gus Hansen
©WPT.com

Kontynuujemy przegląd ciekawych wypowiedzi Gusa Hansena w podcaście Poker Central, którego był gościem kilka dni temu.

Tutaj pisaliśmy o jego opinii dot. GTO, a tutaj o tym, jak pokerowe przegrane zmieniły jego styl życia. Tym razem fragment, w którym duński pokerzysta opowiada o swoich początkach w świecie gier na wysokie stawki, które miały miejsce w połowie lat 90. ubiegłego wieku.

Co? Ja ich nie pokonam?

„To było dawno temu, wtedy pierwszy raz zagrałem przeciwko Chipowi Reese’owi oraz Doyle’owi Brunsonowi. Naprawdę uważałem, że mogę ich pokonać, a do tego zrobić to w łatwy sposób. Jeśli dobrze pamiętam, to była to pierwsza gra na wysokie stawki, w których zagrałem w Las Vegas” – wspomina.

Druga połowa lat 90. to były jeszcze czasy, gdy o pokerze online nikt nie słyszał, a do premiery filmu „Rounders” i rozpoczęcia pokerowego boomu zostało kilka lat. W tamtym czasie nie istniało także kasyno Bellagio, w którym Hansen i jego pokerowi przyjaciele grają dzisiaj „Graliśmy w kasynie Mirage, ponieważ Bellagio otwarto dopiero trzy lata później. Akcja później przeniosła się do tego kasyna, ale w tamtym czasie to Mirage było domem dla niektórych największych gier w mieście, a także w skali całego świata” – wyjaśnia.

Gus Hansen
Gus Hansen

A jakie były stawki? „Graliśmy na poziomie 300/600$ i wtedy były naprawdę wysokie. Doyle siedział przy stole i nie zrobił na mnie dużego wrażenia. To głupie, ale myślałem, że byłem silniejszy od niego. Oczywiście tak w rzeczywistości nie było” – opowiada. Hansen nie zdradził w podcaście, jakim wynikiem zakończył się ich pojedynek. Po tej grze zdecydował się jednak sięgnąć po „Super System”, książkę strategiczną Brunsona. „Nie przeczytałem wielu książek pokerowych, ale tę przeczytałem, ponieważ omawiano w niej wszystkie odmiany. Uważam, że za część mojej siły odpowiada to, że wszystko kwestionuję. Nigdy niczego nie akceptuję a priori. W książce Doyle’a było dużo naprawdę dobrej strategii, ale także wiele rzeczy, które mi się nie spodobały. Zakwestionowałem je i rozwinąłem w coś lepszego” – tłumaczy.

Gus Hansen
Gus Hansen

Doyle to ikona

Od debiutu Hansena w grze na wysokie stawki minęło 25 lat, świat, także ten pokerowy, zmienił się nie do poznania. Stałe jest jedno – obecność Doyle’a Brunsona w największych grach pokerowych. Na koniec swoich wspomnień Hansen oddał hołd swojemu pokerowemu przyjacielowi: „Jeśli mówimy o wielkości [gracza], to nikt nie wytrzymał próby czasu tak, jak zrobił to Doyle Brunson. Przyjechałem do Las Vegas w 1993 roku i natychmiast zacząłem grać wszędzie, gdzie było to możliwe. Wtedy nie było zbyt wielu poker roomów, ale Doyle był wszędzie, gdzie była akcja na wysokich stawkach. Minęło 25 lat od tamtej pierwszej gry, a Doyle nadal tu jest i gra przeciwko najlepszym graczom na świecie. On i ja jesteśmy przeciwnościami niemal we wszystkim, zaczynając od stylu gry, a kończąc na życiu osobistym i poglądach politycznych. Ja jednak widziałem, jak on gra przez te 25 lat przeciwko wszystkim i na wszystkich stawkach. Bez wątpienia jest on największą ikoną w historii pokera”.

_____

Obserwuj PokerGround na Twitterze

Zobacz także:  Ali Imsirovic – Zacząłem płakać ze szczęścia, gdy zdobyłem Purpurową Marynarkę w Poker Masters

_____

Dołącz do najlepszych na PartyPoker!

Dołącz do najlepszych na PartyPoker - Dima Urbanovich!