Maverick

Poker na dużym ekranie nie pojawia się zbyt często. Gdy jednak ktoś już zdecyduje się na zamieszczenie w filmie sceny przedstawiającej grę w pokera, wychodzą wówczas takie „kwiatki”, które tylko świadczą o tym, że przy produkcji zabrakło konsultanta dbającego o warstwę merytoryczną. Zapoznajcie się z sześcioma grzechami głównymi nieświadomych filmowców.

1. Gra z całym bankrollem

No gdzie tak jest? Odpowiedź jest bardzo prosta – na kartach scenariusza i tylko tam. W realnym świecie nikt o zdrowych zmysłach tego nie robi. Pewnie zdarzają się przypadki, w których ktoś nadużyje alkoholu czy innych substancji i włącza mu się nieśmiertelność, ale takiej sceny w filmie jeszcze nie widzieliśmy. W świecie filmu nasz „rozsądny” bohater, któremu kibicujemy, zawsze musi grać o wszystko… za wszystko. Inaczej nie byłoby emocji.

2. Sprawdź, co mam

Ten grzech wywodzi się z czasów, gdy najbardziej popularnym formatem był 5-Card Draw. „Zarządzanie” pięcioma kartami może nastręczać niemałych trudności, dlatego rekreacyjni gracze (w rzeczywistości), a pokerzyści z krwi i kości (w filmie) często układają je w swego rodzaju wachlarz i siłą rzeczy pokazują swoim sąsiadom stan posiadania. To samo tyczy się również dwóch kart. Swoją drogą widział ktoś kiedyś w filmie „card protectory”?

Rounders

3. Mało realistyczny scenariusz na koniec rozgrywki

Najczęściej spotyka to Jamesa Bonda, który ratuje życie i świat zawsze przy pomocy „ultimate nuts”. Jego rywal posiada wówczas drugi najlepszy układ, a jak przy stole siedział ktoś jeszcze, to z pewnością dzierży w dłoni trzeci najsilniejszy układ z kolei. Poker Królewski vs poker vs kareta… No gdzie tak jest? Chcielibyśmy dożyć dnia, w którym ktoś sprawdzi całkowity blef z K-high i ocali świat. Do boju, a raczej do stołu, panie Bond.

4. Gramy o miliony żetonami za grosze

Nietrudno znaleźć pokerowe sceny, w których gra odbywa się na „stawki wyższe niż życie”, a gracze korzystają w niej z żetonów, które można kupić w „markecie”. Bonda ten grzech ominął w „Casino Royal”, ale już „Molly’s Game” ludzie mieli do zarzucenia to, że do filmu użyto żetonów kupionych w Walmarcie.

5. Bez slowrolla nie ma gry

Czy trzeba mówić coś więcej? Zachowanie, które nie przystoi szanującym się pokerzystom, często pokazywane jest w obiektywie kamery, gdyż zdaniem reżysera – tak myślimy – podbija to dramaturgię sceny. Może, może… Ale z pokerowymi standardami nie ma to wiele wspólnego.

casino royale

6. 100% poker tell

Dajmy na to, że główny bohater postawił zakład. Jego przeciwnik dobrał właśnie do nutsów i od razu zaczyna myśleć o tym, jak ściągnąć z nich maksymalne value. Najczęściej dochodzi do wniosku, że uda mu się to po odegraniu takiego teatrzyku – „Myślę, że blefujesz, dlatego zagrywam all-in”. Gdyby można było na chwilę zatrzymać akcję na ekranie i podpowiedzieć coś bohaterowi, moglibyśmy szepnąć mu do ucha, że taka sentencja oznacza najsilniejszy możliwy układ w 100 przypadkach na 100.

ecoPayz - status GOLD od PokerGround

Pasjonat pokera. Niestety do samej gry chyba nieuzdolniony (chociaż kiedyś szipnął The Hot 0,55 na ponad 7 tys. osób). Gdyby było inaczej, nie kisiłby się na mikrostawkach od - ho, ho, ho - lub jeszcze dłużej. Może to wina tego, że nie wie(dział), co to jest bankroll management. Uwielbia wszystko, co związane jest z lotnictwem oraz lubi czytać książki. Kocha ludzi i zawsze stara się w nich widzieć pozytywne strony.