poker
©World Poker Tour, WPT.com

Holenderska pokerzystka opowiada o tym, czy łatwo jej było zamienić boisko na stół pokerowy, co przyciąga ludzi do pokera i dlaczego nadal tak mało kobiet gra w pokera.

Fatima Moreira de Melo to przykład, że bez sportowiec poradzi sobie w różnych grach. Najpierw odnosiła sukcesy jako hokeistka na trawie. Na swoim koncie ma złoto (Pekin, 2008 rok), srebro (Ateny, 2004 rok) i brąz (Sydney, 2000 rok) Igrzysk Olimpijskich. Następnie z powodzeniem zajęła się pokerem. W turniejach live wygrała do tej pory 525.876$.

Ostatnio udzieliła ciekawego wywiadu portalowi AssoPoker. Na pytanie o to, czy bez problemu udało się jej zamienić grę, która wymagała dużo ruchu na grę, która wymaga wielogodzinnego siedzenia na krześle odpowiada: ,,Od kiedy byłam dzieckiem, to od zawsze kochałam gry planszowe, choć ludzie znają mnie jako hokeistkę na trawie. Możliwość zostania sportowcem i pokerzystką zawsze było moim marzeniem. Gdy jesteś młody, to nie myślisz o przyszłości, ale żyjesz chwilą, co jest dobre, nawet jeśli ja dojrzałam i zaczęłam odchodzić od słuchania instynktu.

Początkowo myślałam o studiowaniu medycyny i zostaniu lekarzem, ale studiowałam prawo. Jednak rzeczy nie układają się w życiu zgodnie z planem. W Holandii ludzie wszystko planują. Wiele osób pytało mnie, gdzie widzę siebie za pięć lat? Nigdy nie wiedziałam, co odpowiedzieć. Za każdym razem, gdy coś planowałam, coś szło inaczej. Po prostu robię to, co kocham i mam szczęście, że mogę to robić. Tylko tam, gdzie jest prawdziwa pasja, to naturalne jest wkładanie w to dużej ilości energii. To jest moje największe bogactwo. Poker nie jest dynamicznym sportem, a przynajmniej na poziomie fizycznym, ale wymaga ogromnego radzenia sobie z wysiłkiem umysłowym. Nigdy się nie nudzisz, chyba że jest to gra, której nie lubisz.

Fatima Moreira de Melo
Fatima Moreira de Melo

Odrywam się od stołu znacznie częściej niż inni, rozciągam się, jestem też bardzo aktywna pod względem rozmawiania. A jeśli chcę pouprawiać jakiś sport, to gram rano w tenisa (gdy kogoś znajdę do gry).To taka rozgrzewka przed turniejem. Są też chwile, gdy czuję, że nie mogę wysiedzieć przy stole. Wtedy nie zastanawiam się dwa razy ale wychodzę na świeże powietrze”.

Co przyciąga ludzi?

W dalszej części wywiadu Fatima została zapytana o to, co przyciąga ludzi do pokera. ,,Myślę, że na każdym poziome jest kombinacja czynników, które przyciągają różnych ludzi. Są ci, którzy mają radość z samej gry, niezależnie, czy chodzi o brydża, Monopoly lub pokera, którzy kochają rywalizację. Ogólnie chodzi o ludzi, którzy grają w pokera, podobnie jak uprawialiby jogę lub rysowali”- mówi. I dodaje, że wielu ludzi zaczyna swoją przygodę z pokerem dzięki znajomym, wciąga się w myślenie, rozwiązywanie problemów, których wymaga poker.

Jeszcze inną grupą graczy są ci, którzy szukają emocji, hazardu. ,,Jednym z powodów, dla których lubię pokera jest szansa poznania różnych ludzi. Nigdy nie myślałam, że moja praca pozwoli mi tak dużo pracować, poznawać ludzi z każdego zakątka świata. Na przykład, moja najlepsza przyjaciółka jest z Barcelony, także gra zawodowo”- dodaje.

Fatima Moreira de Melo
Fatima Moreira de Melo

W wywiadzie padło też ciekawe pytanie o czynnik szczęścia. W pokerze odgrywa ono dużą rolę w krótkim okresie. Jak patrzy na to, jako były sportowiec? ,,Robisz, co możesz, uczysz się na błędach i idziesz dalej. Niezależnie od tego, jakie otrzymasz karty, to czasami masz więcej szczęścia, czasami mniej. Lubię porównywać pokera do jazdy samochodem. Gdy pierwszy raz wsiadasz za kierownicę, to niezbyt dobrze używasz skrzyni biegów, za rzadko używasz lusterek, patrzysz tylko na auto przed tobą. Wraz z doświadczeniem i praktyką zaczynamy przyswajać pewne mechanizmy i ulepszać je.

Zawsze będą lepsi gracze, lepiej przygotowani. Można powiedzieć, że jeśli samodzielnie uczyłeś się jazdy autem, to jest większa szansa, że wjedziesz w drzewo, w porównaniu do kierowcy Formuły 1, ale może się to przytrafić wam obu. Te same możliwości występują w pokerze i w życiu. Musisz radzisz sobie z nieoczekiwanymi sprawami i wiedzieć, jak zaadaptować się nawet jeśli coś idzie źle. (…)”- odpowiada.

Mało pokerzystek. Dlaczego?

Na koniec wywiadu padło pytanie o obecność kobiet w pokerze. Jak zachęcić je do gry? ,,To fakt, że kobiet jest bardzo mało, ale tego nie można wymusić. W hokeju trenowałam dziewczyny i chłopaków. Gdy nauczyłam ich pewnej rzeczy, to zbyt pewni siebie byli chłopcy. Jednak w ostateczności, to chłopcy grali poniżej początkowych oczekiwań, a dziewczyny okazywały się lepsze niż myślały.

Fatima Moreira de Melo
Fatima Moreira de Melo

Prowadziłam także warsztaty pokerowe. Kobiety nie siadają do stołu tak szybko, jak mężczyźni. One wolą obserwować, są ciekawe, ale się nie angażują. A jeśli się nie zaangażujesz, to nigdy się nie nauczysz. Mężczyźni są bardziej aroganccy, rzucają się na głęboką wodę, przeceniając swoje umiejętności, ale starają się poprawiać błędy. Może to ludzka natura. Jeśli musisz zdobyć jedzenie lub walczyć z niedźwiedziem, to mężczyźni są zdecydowanie odważniejsi, a my stoimy z boku.

Myślę, że główna różnica jest w instynkcie, w historii ewolucji, w tym, jak kobiety są umiejscowione w społeczeństwie. (…) Czy relacje pomiędzy kobietami a mężczyznami w pokerze są odzwierciedleniem poziomu emancypacji kobiet w społeczeństwie? Nie, myślę, że to koniec pewnego spektrum, biorąc pod uwagę, że mężczyźni stanowią 98 procent puli graczy. Jestem bardzo ciekawa, jak będą wyglądać sprawy, gdy kiedyś będzie to po 50 procent”– odpowiedziała.

Zobacz także: Podcast PokerGround (odcinek 1): Eric de Solo, wydawnictwo Player

Dołącz do najlepszych na PartyPoker!

Dołącz do najlepszych na PartyPoker - Dima Urbanovich!