poker
©World Poker Tour

Amerykański pokerzysta udzielił wywiadu, w którym opowiada o swoim pokerowym biznesie, najlepszym momencie w karierze i życiu na walizkach.

Farz Jaka w turniejach live wygrał 6.14 mln dolarów. Jego największym sukcesem jest pięć stołów finałowych World Poker Tour. Dwa razy był bardzo blisko zdobycia tytułów WPT. W 2009 roku zajął drugie miejsce w 15.400$ WPT Bellagio Cup (774.780$), a w połowie kwietnia tego roku zajął drugie miejsce w 3.500$ WPT Showdown na Florydzie (454.496$).

Biznes

Amerykański pokerzysta właśnie udzielił ciekawego wywiadu portalowi ClubPoker.net. Poruszył tam wiele ciekawych wątków. O swoim sukcesie sprzed kilkunastu dni w turnieju WPT mówi: ,,To drugie miejsce było dosyć niesamowite. Taki wynik sam w sobie to coś wspaniałego, ale dla mnie było jeszcze wspanialsze, ponieważ nie gram już na ,,pełen etat”. Takie okazje są rzadkością. Byłem naprawdę szczęśliwy. Zazwyczaj jestem zawiedziony, gdy nie wygrywam, ale tak nie było w tym przypadku. Może to mieć również związek z tym, że zaczynałem sześcioosobowy finał z ostatnim stackiem”.

W dalszej części wywiadu Faraz tłumaczy powody, dla których już nie gra w pokera w pełnym wymiarze czasu: ,,W Brazylii uruchomiłem stronę pokerową pod nazwą CheckRaise. To strona na prawdziwe pieniądze, jej celem jest tylko Brazylia. Pracowałem nad tym w pełnym wymiarze przez rok. Moimi partnerami są bardzo utalentowani ludzie z Doliny Krzemowej. Nie śpię dużo, pracuję średnio po 50 godzin tygodniowo. Mam tylko czas na jedzenie i prysznic. Co dwa miesiące wymykam się pograć w pokera”.

poker
©Seminole Hard Rock Poker Open

Amerykański pokerzysta tłumaczył m.in., co odróżnia brazylijskich pokerzystów od tych np. z USA: ,,Pierwsza rzecz, którą widzę jest taka, że oni naprawdę postrzegają pokera jako sport. Tu nie ma żadnych wątpliwości co do tego. To sport. Gdy biorę udział w prywatnych imprezach, to wszyscy mają zespołowe koszulki. To coś normalnego, to ich stan umysłu. Byłoby wspaniale, gdyby tak było wszędzie. Tak byłoby znacznie lepiej dla gry. Nie ma absolutnie żadnych uprzedzeń co do gry i graczy”.

Kariera

Kolejna część wywiadu dotyczyła początków kariery Faraza. Pisaliśmy o tym w tym miejscu. Pytany, czy z powodu problemów, które kiedyś miał ze swoją grą rozważał rezygnację z kariery odpowiada: ,,Nigdy nie chciałem przestać grać. Zawsze interesowały mnie biznes i przedsiębiorczość. Zanim zostałem zawodowym pokerzystą, to myślałem o uruchomieniu biznesu. Poker pojawił się znikąd. A nawet gdy już grałem, to zawsze myślałem o biznesie. Inwestowałem więc w start-upy i próbowałem się ograniczać do biernej roli. Wtedy zdałem sobie sprawę, że gdy zaczynasz robić dwie rzeczy jednocześnie, to skończy się to źle. Skupiłem się więc tylko na pokerze, ale zawsze wiedziałem, że jeśli będzie dobra okazja, to będę kontynuować swoją ścieżkę w świecie start-upów. Ta szansa przyszła ok. rok temu, razem z CheckRaise”.

Sukcesy

Faraz Jaka osiągnął wiele w pokerze. Z którego sukcesu jest jednak dumny najbardziej? ,,Prawdopodobnie z tytułu Gracza Roku WPT [w 2010 roku – red.]. W tamtym sezonie miałem dużo deep runów. Na WSOP miałem trzecie miejsce [w turnieju 5.000$ NL Hold’em 6-handed – red.] i nie byłem z tego zadowolony. Pamiętam moment, gdy dowiedziałem się o tytule WPT. To było krótko po tym, jak leciałem do Monako, krótko po tym, gdy odpadłem z turnieju za 25.000$ w Bellagio. Shawn Buchanan i inny gracz, którzy nadal liczyli się w walce o ten tytuł ciągle grali w tamtym turnieju. Byłem w samolocie i nie mogłem zobaczyć wyników. Gdy wylądowaliśmy, to pierwszymi wiadomościami, które przeczytałem była ta od mojego ojca i przyjaciół, którzy mi gratulowali. To był bardzo specjalny moment” – odpowiada.

Faraz Jaka
Faraz Jaka

Podróże

Faraz Jaka to jeden z tych pokerzystów, których znamy nie tylko z powodu jego wyników, ale również stylu życia. Przez wiele lat żył na walizkach i podróżował po świecie z turnieju na turniej. Jak to teraz wygląda? ,,Zmieniłem tryb życia na bardziej osiadły, ale przez dziewięć lat żyłem na walizkach. Kochałem to wędrówkowe życie. Jechałem na turniej do Pragi lub gdzieś indziej, ale w rzeczywistości spędzałem czas na pracy. Dokładnie tak, jak ludzie, którzy robią biznesowe wycieczki. Pewnego dnia zdałem sobie sprawę, że nie odkrywam zbyt mocno miejsc, do których jeżdżę. Pozbyłem się mieszkania i pomiędzy kolejnymi turniejami, zacząłem odwiedzać miasta i kraje. Poznałem nowych ludzi. Tak było np. w Szwecji, gdzie ktoś pozwolił mi spać na swojej kanapie. Uwielbiałem to.

Jednak jakiś czas temu poczułem, że przyjąłem wszystkie te doświadczenia, które miałem do przyjęcia. Osiągnąłem punkt, w którymi niezależnie od tego, gdzie byłem, czułem te same emocje. To był czas, aby wejść w nowy etap życia” – opowiada.

Na koniec wywiadu tak mówi o swoich planach: ,,Teraz jestem całkowicie skupiony na CheckRaise. Wkładam swoją duszę i serce w ten projekt. Chciałbym, żeby odniósł sukces w Brazylii i był w stanie rozszerzyć się na kolejne kraje. Wygląda na to, że usługi oferowane przez inne strony nie były [tu] najlepsze. Uważamy, że może dać lepszą alternatywę”.

_____

Obserwuj PokerGround na Twitterze

Zobacz także: Patrik Antonius – Pracuję nad projektem, na którym skorzysta cała społeczność

_____

Powerfest na PartyPoker: 366 turniejów i 40 milionów dolarów w gwarantowanej puli nagród

baner Powerfest maj 2018