Eli Elezra

Na platformie znanej pokerzystom doskonale jako PokerGo premierę kilka dni temu zanotowały „Stories from The Felt” (czyli historie z pokerowego stołu). W pierwszym odcinku serii pojawił się Eli Elezra, regularny bywalec gier high stakes, który ujawnił rąbka tajemnicy i opowiedział o największych swingach jakie zdarzało mu się zaliczyć w osławionym Bobby’s Room oraz o pewnym gościu z Arabii Saudyjskiej, który kiedyś tam zawitał.

Kasyno Bellagio słynie bowiem z jednych z najbardziej „soczystych” gier cashowych świata, a toczą się one we wspomnianym własnie pokoju. Do stołu zasiadały tam na przestrzeni lat praktycznie wszystkie gwiazdy pokera.

Niektóre gry oczywiście pokazywano w pokerowych mediach, ale zazwyczaj odbywały się one jednak za zamkniętymi drzwiami. Nawet dealerzy mieli tam ograniczony wstęp, o zwykłych gościach kasyna nie wspominając. Jasne, dzisiaj do elity tego typu miejsc dołączyły Ivey’s Room i liczne, choć zaciszne miejsca w Makau, ale Bobby’s Room nadal cieszy się dobrą sławą i ma w sobie nutkę tajemniczości.

Nic więc dziwnego, że room ten dalej fascynuje graczy. Nie każdego stać bowiem na wpisowe w kwocie 20.000 dolarów. Przychodzą tam tylko te osoby, które bez problemu mogą tyle wyłożyć. Eli Elezra opowiedział przykładowo o spotkaniu z pewnym szejkiem, który wszedł do kasyna i chciał zagrać ze znanymi z telewizji pokerzystami.

Pamiętam, że raz do Bobby’s Room przyszedł facet ubrany jak szejk. Miał w rękach bardzo drogie żetony i rozpoznał Doyle’a Brunsona. Przywitał się z nim i ucieszył na nasz widok. Po chwili zasiadł do stołu.

Eli i inni regularni bywalcy Bobby’s Room od razu zauważyli, że nowy gracz przyniósł złote żetony warte po 100.000$ sztuka. Miał dokładnie 17 takich i zależało mu, aby zagrać z zawodowcami, których znał z mediów.

Po jakichś dwóch i pół godzinach wygraliśmy od niego wszystko i odszedł od stołu. To był zdaje się jakiś szejk z Arabii Saudyjskiej. Zarobiliśmy łącznie 1.700.000$ za to, że mógł sobie pograć ze znanymi pokerzystami.

Niestety gry cashowe na tak wysokich stawkach to także ogromne downswingi, nierzadko mocno miażdżące bankroll graczy. Jak radzą sobie z nimi uczestnicy gier high stakes? Nick Schulman mówi, że to normalne i można się przyzwyczaić, bo taka jest już dola pokerzysty. Jeniffer Harman stara się jednak grać zachowawczo, aby nie dopuszczać do tak wielkich wahań swojego rolla, a Eli podsumowuje mówiąc, że:

Pieniądze, którymi gramy w Bobby’s Room są niemałe. Raz zdarzyło mi się przegrać 1,3 miliona dolarów w ciągu zaledwie jednej nocy. Innym razem wygrałem 1,7 miliona. To niesamowite, bo moi rodzice przez całe życie nie zarobili takich sum. Po takiej grze człowiek czuje się bogiem. To uczucie jest bez porównania, jakby nikt nie mógł nas pokonać.

baner maksymalny rakeback