Wygranie jednego tytułu w evencie SCOOP jest samo w sobie dosyć imponujące. Jeszcze większe to dokonanie gdy wygramy taki turniej dwa razy w ciągu pokerowej kariery. Wygranie dwóch turniejów w ciągu jednego dnia to coś o czym raczej ciężko usłyszeć, ale tego w tym tygodniu dokonał właśnie Kanadyjczyk dragonwarior.

Ta historia to precedens. Na blogu PokerStars czytamy, że „jak pokazał tegoroczny SCOOP niektórzy gracze zdołali w tym samym roku wygrać więcej niż jeden event (spójrzcie chociażby na Nicolasa Chouity), inni wygrali nawet trzy (przykładowo Jason Mercier). Nikt jednak nie wygrał dwóch w odstępie kilku godzin. Aż do dzisiaj.”

pokerstars scoop logoNie myślcie sobie też, że dragonwarior wygrał jakieś dwa malutkie eventy. O nie. Były to spore turnieje z sześciocyfrowymi wypłatami. Kanadyjczyk zwyciężył najpierw w turnieju $1,050 NLHE Super Tuesday Special Edition i zgarnął 275.000$. W turnieju tym wzięło udział 1643 graczy.

Na blogu PokerStars czytamy dalej: „[Turniej $1,050 NLHE Super Tuesday SCOOP] skończył się oficjalnie 0 6:42 rano czasu Europejskiego (tak, nawet takie drobiazgi są odnotowywane). Zaledwie cztery godziny później dragonwarior ponownie został mistrzem. O 10.02 odniósł zwycięstwo w evencie numer 33-H, $2,100 NLHE. Za pierwsze miejsce otrzymał 256.056$. W obu eventach gwarantowany był milion dolarów.”

W żadnym turnieju nie podzielono nagrody głównej. W końcu dragonwarior otrzymał dwa mistrzowskie tytuły SCOOP i ponad pół miliona dolarów. Do drugiego turnieju zarejestrowało się 681 zawodników, a pula przekroczyła 1,3 miliona. Oto wyniki na stole finałowym:

1. dragonwarior (Kanada): $256,056
2. ZhipOHoy (Norwegia): $186,594
3. Faith#1Virtu (Kanada): $137,562
4. gordiju (Wielka Brytania): $103,512
5. Puropoker123 [2] (Panama): $72,730.80
6. pistons87 (Kanada): $57,885
7. mandza17 (Chorwacja): $44,265
8. SirWatts (Kanada): $30,645

Gratulujemy dragonwarior’owi jego niesamowitego występu i tytułów SCOOP!

źródło: pocketfives

Wesker
Nauczyciel, tłumacz, dziennikarz, mąż, świeżo upieczony ojciec i amator pokera. W wolnej chwili lubię powędrować korytarzami tworzonymi w wyobraźni Stephena Kinga. Nie pogardzę także dobrą grą jeśli dać mi jakiegoś pada w ręce. Muzycznie zatrzymany w latach 90-tych.