Dario Sammartino
©Tomas Stacha/ PokerStars

Włoski pokerzysta opowiada o tym, dlaczego ogranicza zawodową grę w pokera i co grozi turniejom super high roller. Dario Sammartino widzi tam poważny problem.

7 milionów dolarów to kwota, którą Sammartino, specjalista od turniejów z wysokim wpisowym wygrał w turniejach live. Jednak sukces, który osiągnął był wymagający. W ubiegłym roku skończył 30 lat, co jest dobrym momentem na podsumowanie pierwszej części życia i zastanowienie się nad tym, co dalej.

Zwykłe życie

W rozmowie z AssoPoker tłumaczy: ,,Ja chciałem zostać zawodowym pokerzystą, ale wykonywanie tej pracy na pewnym poziomie wymaga pewnych poświęceń. Gram już od tak wielu lat, że przyszedł czas, że poczułem brak pewnych rzeczy, które musiałem poświęcić, aby osiągnąć swoje cele”. W dalszej części dodaje, że chodzi o małe i codzienne rzeczy, które jednak składają się w większy obraz. ,,[Chodzi o] wyjście z przyjaciółmi na kolację, pójście do kina, obejrzenie meczu Napoli z moimi rodzicami. To są rzeczy, których nie mogłem zrobić wcześniej, tak jak nie mogłem pozwolić sobie na nawiązanie relacji z dziewczyną”- precyzuje.

Dario Sammartino
©Neil Stoddart/PokerStars

Sytuacja, w której znalazł się włoski pokerzysta była pewnym paradoksem. Z jednej strony został świetnym pokerzystą, który odnosi imponujące sukcesy. Poker pozwolił mu na komfortowe życie. Z drugiej strony, rzeczy, które są oczywiste dla ludzi w jego wieku zeszły u niego na dalszy plan, które musiał poświęcić. ,,Tak, racja. Każdy marzy o podróżowaniu po świecie, zatrzymywaniu się na siedem dni w jednym miejscu, na dwadzieścia na Bahamach, w Manili lub Australii. Jednak dla mnie to stało się ciężarem”-wyjaśnia. I dodaje: ,,Gdy miałem swingi na 300-400 tysięcy, to mnie to bawiło, teraz to mnie martwi. Nie mam problemów finansowych. Wręcz przeciwnie, 2017 rok był najlepszym rokiem od kiedy zacząłem grać w pokera”.

Dario Sammartino-
©PokerStars

O co więc chodzi? Co wpłynęło na zmianę w postrzeganiu pokera przez Dario? ,,Być może ma to związek z tym, że doszedłem do wieku, gdy osiąga się równowagę. Kocham pokera i zawsze będę, ale problem zaczyna się, gdy poker zaczyna być zbyt ważny w twoim życiu”-odpowiada. W jego ocenie, znalazł się w złotej klatce. I dlatego musiał wprowadzić zmiany w swoim życiu.

Zmiany

Pytany o to, jak teraz będzie wyglądać jego pokerowa aktywność odpowiada, że jeśli będzie miał ochotę, to np. będzie jeździć do Austrii, aby stamtąd grać w międzynarodowej puli online. ,,Jednak zawsze jako rozrywka, a nie praca”-podkreśla. Włoski pokerzysta zdaje sobie sprawę, że wraz z mniejszą ilością czasu poświęcaną na pokera spadnie jego poziom gry. ,,Wiem, że nie będę w stanie grać tak, jak np. w czasie pobytu w Las Vegas, gdy grałem swoją A-Game. Może będę musiał się do tego zaadaptować, ale na szczęście wśród moich cech było zawsze to, że bardzo szybko adaptowałem się do warunków gry”-wyjaśnia.

Super High Rollery zamienią się w pustynię?

W ostatniej części wywiadu Sammartino odniósł się także do sytuacji w Super High Rollerach. Dominującą nacją są tam Niemcy. Dario tłumaczy, że gdyby nie ich dominacja w tych turniejach, to jemu byłoby z pewnością łatwiej wrócić do gry, nie mieć takiej straty do średniego poziomu na tym poziomie stawek. Tłumaczy również, że dominacja Niemców bierze się z powodów finansowych i współpracy. W jego ocenie, najlepsi z nich grają w tych turniejach, mając 10-15 procent własnych udziałów.

Dario Sammartino
©PokerStars

,,Czy to normalne? Oczywiście, że nie. Nie rozumiem, jak można grać o 10 procent nagrody turniejowej, ale to już kwestia smaku”-komentuje. I dodaje, że z tego powodu turnieje high roller tracą sens. Sammartino mówi, że oczywiście gra z małymi udziałami własnymi to nic nielegalnego, ale pojawia się problem. ,,Już pojedynczo są bardzo silnymi graczami, a do tego grają za maksymalnie 15 procent swoich udziałów. Prawdziwy problem leży jednak gdzie indziej. Chodzi o to, że wymieniają się udziałami”-mówi. I kontynuuje: ,,To szeroka praktyka, zdarza się również mi i moim przyjaciołom. Problem jest wtedy gdy staje się to systemem. W przypadku high rollerów, które mają relatywnie małą liczbę graczy prowadzi to do sytuacji, gdy często dwie lub więcej [takich] osób siedzi przy jednym stole. Nie jest tak, że nie grają przeciwko sobie, ale bardzo często unikają blefowania”.

Nie mamy tu do czynienia ze zmową graczy, ale ,,tylko” z tzw. soft play. ,,Tracisz [przez to] przyjemność z gry. Od kiedy zaczęła się ta sprawa z [niemiecką] ekipą, turnieje SHR dają znacznie mniejszą przewagę [graczom]. Grałbym w tym turniejach z większą przyjemnością, gdyby ta sytuacja nie istniała. A pomyślcie też o pokerzystach-biznesmenach”-mówi Dario. Precyzuje, że są to ludzie, którzy potrafią kalkulować, co im się opłaca, chcą grać z najlepszymi pokerzystami, ale na równych zasadach. ,,A jeśli tak nie jest, to szanse, że przyjdą zagrać spadają do minimum i w długim okresie te turnieje zamienią się w pustynię”- podsumowuje.

Obserwuj PokerGround na Twitterze

Zobacz także: Pięć nieoczywistych miast, gdyby Poker Fever Series odbywało się w Polsce

Dołącz do najlepszych na PartyPoker!

Dołącz do najlepszych na PartyPoker - Dima Urbanovich!